A Poem Is a Naked Person – DocFilmMusic

https://youtu.be/n6KpbMxxV64

Film A Poem Is a Naked Person, którego autorem jest Les Blank pochodzi z 1974 roku. Dokumentujący pokazujący działalność artystyczną amerykańskiego muzyka i aranżera Leona Russella. Obraz nie doczekał się oficjalnej dystrybucji aż do 2015 roku, kiedy to Harrod Blank, syn reżysera, przygotował nową, zremasterowaną wersję filmu. Dlaczego tak się stało, tego nie wiemy. Może w momencie powstawania nie był zbyt atrakcyjny, za to dzisiaj – to filmowa perełka. Przed nami unikalny dokument, którego tytuł jest cytatem z Boba Dylana, a zawartość wiernie oddaje atmosferę początku lat 70. ubiegłego wieku, klimat miejsca (studio nagrań Russella w Oklahomie) i przede wszystkim muzyczne brzmienia tamtych czasów.

Film pokazuje obraz Ameryki, jakiej nie znamy. To obraz głębokiej prowincji w klimacie „posthipisowskim”. Pamiętajmy że na prowincjach, czas zawsze płynie inaczej. Tu – mamy obraz „cudownego poplątania”, prowincji, hipisów oraz tego co charakterystyczne dla Stanów Zjednoczonych. Oprócz wcześniej wymienionych jest tu również kultura indiańska oraz kultura „afroamerykańska”. Wszystko to w jednym tyglu, obficie doprawiona „trawką” i alkoholem.

Film estetycznie w klimacie „bardzo naturalistycznym” … myślę, że dla młodszych odbiorców „trochę surrealistycznym„.

Oprócz walorów poznawczych, film dostarcza nam potężną dawkę fantastycznej, bardzo prawdziwej muzyki, nazywanej potocznie „country”. Ale to tylko skrót formalny. Amerykańskiej muzyki „prowincjonalnej” nie da się sklasyfikować. To konglomerat muzyki przywiezionej przez osadników, muzyki afroamerykańskiej i pierwotnych mieszkańców. W tym filmie wszystko to pokazane jest „na prawdę„, bez cepeliadowskich elementów.

Bohaterowie filmu wygłaszają w nim swoje życiowe filozofie, trochę wsiowe i prowincjonalne, doprawione trawką, ale też jak wszystkie „ludowe mądrości” nie pozbawione racji i posiadające swoisty „plebejski urok”. Pozostał mi w pamięci pewien znamienny cytat, który doskonale oddaje klimat tego filmu:

  • Gdyby zapytać Picassa, które z jego dzieł uważa za najlepsze, pewnie by odpowiedział … Wszystkie są pojebane.

A bohater filmu Leon Russel? Ten ma się świetnie, właśnie świętował 75 urodziny. W latach 80 wycofał się nieco z aktywnego życia muzycznego. W 2010 roku miał wielki „come back” za sprawą płyty The Union do nagranej wspólnie z  … Eltonem Johnem. Po płycie były koncerty i Ameryka przypomniała sobie o istnieniu tego artysty, a On zaliczył długą trasę koncertową. Widoczne powyżej zdjęcie pochodzi z 2014 roku.

Film Lesa Blanka A Poem Is a Naked Person, przypomniał mi inne dzieło sztuki filmowej. To film Nashville Roberta Altmana z 1975 roku (w 1976 roku Oskara otrzymała śpiewana tam piosenka). Dla mnie to arcydzieło, pokazujące amerykańskie społeczeństwo w „pigułce”. Akcja blisko 3 godzinnego filmu dzieje się na festiwalu muzyki country w Nashwville. Lata powstania tych obu filmów i ich tematyka powodują, że ich atmosfera jest bardzo zbliżona. Wszystkich miłośników „tych klimatów” zapraszam do oglądnięcia Nashville – to naprawdę wybitna pozycja światowego kina w gwiazdorskiej obsadzie!

Film Lesa Blanka A Poem Is a Naked Person prezentowany był w ramacj 56 Krakowskiego Festiwalu Filmowego

więcej informacji:

[ct_spacer height=”20″]
Andrzej Wodziński
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Artykuły: 558
Przejdź do treści