PANNONICA 2021, relacja i fotorelacja – dzień drugi

Pannonica Folk Festiwal 2021 w Barcicach koło Starego Sącza – dzień drugi. Z rana leczymy rany po Guczodisko i zbieramy siły na koncerty, bo te dzisiejsze zapowiadają się wyjatkowe …. ups, przepraszam, na Pannonica Folk Festival wszystkie koncerty są wyjątkowe!

Pannoniczanie robią również rozpoznanie kulinarne – ja również. Jako, że posiadam taką przypadłość, że nie jadam zwierząt, czasem mam problemy gastronomiczne. W tym roku jest świetnie, każdy punkt posiada dania wegetariańskie. Chyba ludzie kuchni zorientowali się, że wegetarianie to całkiem spora (i ciągle rośnie!), grupa społeczna. Żeby nie być posadzony o uprawiania kryptoreklamy, nazw potraw i firm je serwujących nie wspomnę – ale tegoroczna Pannonika była ucztą dla bezmięsnych (wcześniej … bywało różnie).

A poniżej – uczty muzyczne:

SAMOKHIN BAND – profesjonalni i bardzo zdolni artyści, porwali swoją energią i dynamiką pannonikową publiczność. Tylko, że to nie moje klimaty, moim zdaniem ten występ to był lekki dysonans, ale … publiczność bawiła się świetnie, a o to właśnie chodzi.

LUIKU – ten zespół wystąpił na festiwalu w 2019 roku i był jego objawieniem, poniżej znajduje się: moja relacja i fotorelacja z występu i wywiad z liderem Dmytro Cyperdiukiem, opublikowane po koncercie w 2019 roku. Polecam szczególnie wywiad, możemy się tam dowiedzieć między innymi o kulisach powstania największego przeboju „O Jezus Maryja!„.

Koncert na festiwalu w 2021 był bardzo podobny … 🙂 i tak samo oczarował i porwał publiczność. LUIKU dla pannonikowych festiwalowiczów jest absolutną ikoną. Każdy ich występ to wysokoenergetyczny spektakl, porywający publiczność. A mnie za każdym razem zadziwia radość z jaką artyści wykonują swoją sztukę …

DIKANDA – kobieta zaczarowana, oczarowująca i zaczarowująca. Głos, interpretacje, nawet gdy słucha się ich wiele razy – zawsze można znaleźć w nich coś nowego. Gra i śpiewa w towarzystwie muzyków najwyższej klasy. Jej występ to nie tylko muzyka i śpiew, to energetyczno- intelektualne misterium, dla ludzi o wysokiej wrażliwości. Nic więcej nie napiszę – to musi wystarczyć i koniecznie idźcie na koncert DIKANDY!

Foto © Andrzej Wodziński

Andrzej Wodziński
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Artykuły: 558
Przejdź do treści