Spotkanie Krakowskiej Sceny Muzycznej

determinacja_audytorium

„Kraków Miastem Festiwali”, tak przynajmniej twierdzą organizatorzy tych festiwali. Ma też Kraków swoje piwnice i ogrody sztuki, ma operę i filharmonię, orkiestry symfoniczne, kameralne i pomniejsze formacje muzyczne. Tu gra i śpiewa kwiat artystów rodzimych i z importu. Ale Kraków to również inna krakowska scena muzyczna. To ponad 400 zespołów i na okrągło licząc około 1500 osób. To zespoły młode, dopiero wchodzące w świat prawdziwej muzyki. Dla dużej części z nich, to tylko zabawa, która kończy się często po zakończeniu studiów. Pamiętajmy jednak że zacząć jakoś trzeba i „… czem skoruopka za młodu nasiąknie, tem ją później zawsze czuć”. Zacząć jakoś trzeba – ci najlepsi też mieli swój start.

"aktyw" Krakowskiej Sceny Muzycznej.
„aktyw” Krakowskiej Sceny Muzycznej.

A start tych ludzi nie jest najłatwiejszy. To grupa odrzucona albo zapomniana. Oni nie grają „na arenach” i na salach koncertowych, Oni grają za procent ze sprzedanych biletów, za piwo a czasem za darmo. Nie dostrzegają ich ci, którzy za to biorą pieniądza /myślę o zarządcach kultury w „bardzokulturalnym” mieście, jakim jest Kraków/. Nie mają dla nich czasu media, w pogoni za n-tym Festiwalem.

Jak napisałem wcześniej, duża część tej krakowskiej sceny muzycznej, odejdzie, wykruszy się z czasem. Są tam jednak ludzie i zespoły bardzo wartościowe. Niestety, pozostawione bez opieki i wsparcia, borykają się z brakiem wszystkiego i swoją niewiedzą.

Jedną z niewielu instytucji, która pomaga tej krakowskiej scenie muzycznej jest Fundacja Krakowska Scena Muzyczna. Instytucja, która usiłuje tą mniej znaną krakowską scenę muzycznąpchać do przodu, małymi krokami” i doprowadzić do jej integracji. Fundacja zajmuje się krakowską muzyką w każdym możliwym jej aspekcie. Organizuje koncerty, warsztaty, panele dyskusyjne o muzyce. Promuje młodych artystów. Prowadzi stronę internetową (www.krakowskascenamuzyczna.pl) na której publikuje relacje i recenzje z wydarzeń muzycznych. Zajmuje się też realizacją materiałów video z koncertów, wydaje płyty, organizuje też coroczny Festiwal„Tak Brzmi Miasto”.

"managerem"być - łatwo nie jest ...
„managerem”być – łatwo nie jest …

5 lutego 2015 roku Fundacja Krakowska Scena Muzyczna zorganizowało pierwsze Otwarte Spotkanie Krakowskiej Sceny Muzycznej, skierowane do młodych, wchodzących (i wschodzących) dopiero na scenę muzyków. Jego celem było zidentyfikowanie najczęstszych problemów oraz nakreślenie możliwości ich rozwiązywania. Również określenie jak można sobie pomóc i co wspólnie można zrobić dla muzyki w tym mieście. Jak przystało na spotkanie pierwsze, nie było na nim tłoku. Ale – jego formuła sprawdziła się. To co na nim powiedziano, pozwoliło jego organizatorom i gościom na decyzję, że będzie się odbywało w cyklu comiesięcznym. A ja mam nadzieję że środowisko młodych muzyków bardzo na tym zyska. Po spotkaniu, pozostały na ścianie wypisane hasła. Szczególnie jedno wydaje mi się bardzo trafne (i to nie tylko dla jego uczestników): DETERMINACJA + CEL + KOMUNIKACJA.

Stołeczne, cesarsko – królewskie miasto Kraków jakby o tej krakowskiej scenie muzycznej trochę zapomniało. Wśród ponad 1500 muzyków znajdują się naprawdę wybitne osobowości muzyczne. Przyznam się, że słuchając ich, bardzo często dziwie się że nie zrobili jeszcze światowej kariery. Fundacja Krakowska Scena Muzyczna, stara się tą mniej znaną krakowską scenę muzyczną „pchać do przodu, małymi krokami”. Może pomóżmy im …

Poniżej wywiad z Michałem Wójcikiem, Głównym Koordynatorem Fundacji Krakowska Scena Muzyczna.

M-K: Krakowska Scena Muzyczna – bardzo pięknie brzmi, to bardzo nośna nazwa. Czy mógłbyś przybliżyć nam, czym się zajmujecie? Może w punktach, to nie „wywiad rzeka”.

KSM, Michał Wójcik: Trudno zawrzeć to w krótkich słowach, ponieważ zajmujemy się wieloma rzeczami. Zajmujemy się krakowską muzyką, w każdym możliwym jej aspekcie. Organizujemy koncerty, warsztaty, panele dyskusyjne o muzyce. Promujemy też młodych artystów. Prowadzimy stronę internetową na której publikujemy relacje i recenzje z wydarzeń muzycznych oraz wywiady video. Zajmujemy się też realizacją materiałów video z koncertów, wydajemy płyty, prowadziliśmy audycję …. Organizujemy coroczne Festiwale, na których staramy się pokazać co nowego i dobrego w Krakowie „piszczy” (czy może gra). …ufff. Najogólniej mówiąc, mamy taką ambicję, aby krakowską scenę muzyczną pchać do przodu – małymi krokami …

M-K: … w zasadzie udało Ci się już odpowiedzieć na moje kolejne moje pytanie o Wasze ambicje, „pchanie do przodu, małymi krokami”. Podoba mi się! To może teraz powiedz skąd wzięła się KSM i jaką przebyła drogę?

KSM, Michał Wójcik: Funkcjonujemy od kwietnia 2011, kiedy to zrodziły się pierwsze pomysły i zarys działania. Nasz „oficjalny początek”, to koncert, który odbył się 14 czerwca 2011 roku. Od tamtej pory zorganizowaliśmy prawie 90 koncertów. Na początku była to „inicjatywa dwuosobowa” i bardzo skromny team. Z czasem, udawało się zarazić idą coraz większy krąg osób, 14 lutego 2014 roku staliśmy się Fundacją …. więc mamy już (jako fundacja) prawie rok!

M-K: Szerszej publiczności jesteście znani głównie z Festiwalu „Tak Brzmi Miasto”, czy to Wasz „sztandarowy produkt”?

KSM, Michał Wójcik: Tak, to skumulowanie tego co robimy przez cały rok w ciągu dwóch dni. Jak wcześniej wspomniałem, 14 czerwca 2011 roku zorganizowaliśmy pierwszy koncert. Na pamiątkę tego dnia, postanowiliśmy co roku obchodzić „nasze urodziny”, które z czasem przekształciły się w Festiwal „Tak Brzmi Miasto”. Festiwal nie jest już tak bardzo związany z nami, jako organizacją, a bardziej ze sceną muzyczną Krakowa, pierwsza edycja odbyła się 14 i 15 czerwca 2014 roku.

M-K: Jesteśmy po „Pierwszym Otwartym Spotkaniu Krakowskiej Sceny Muzycznej”, chodzi w tym przypadku o „krakowską scenę muzyczną”, traktowaną jako społeczność muzyków? Spotkanie jest oczywiście „zaczynem”, czegoś co ma się w przyszłości rozwinąć, rozumiem że jest to próba integracji tego środowiska. Jaka jest Twoja opinia o tej społeczności?

KSM, Michał Wójcik: Tak, od początku przyświecał nam cel integracji, bo – choć to banał – razem można zdziałać więcej. Podchodziliśmy do tego bardzo ideologicznie, co nieco nas zużyło bo jak się okazuje, nie da się stworzyć monolitu z tak licznej i różnorodnej grupy. Nie da się nikogo do niczego zmusić. Od jakiegoś czasu podchodzimy do tematu raczej na zasadzie „robimy swoje i zapraszamy do współpracy”, zawzięcie pokazujemy co i jak można zrobić, a kto chce ten skorzysta. Dzisiejsze spotkanie było tego przykładem – wielu narzeka na sytuację muzyki w Krakowie. Ktoś musi „zasiać ziarno”, pokazać, że trzeba wyjść z domu, spotkać się, pogadać i może, tylko może, wyniknie z tego coś konstruktywnego. No i zasialiśmy. Zobaczymy co wyrośnie.

M-K: Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że w Krakowie jest „nadpodaż” zespołów muzycznych, ludzi którzy chcą grać?

KSM, Michał Wójcik: Wydaje mi się że ta „nadpodaż” jest wszędzie, nie tylko w Krakowie. Ale tu jest to bardzo mocno widoczne. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby z ponad 400 krakowskich zespołów (tyle jest w bazie KSM), wybrać po jednej osobie a resztę namówić aby zajęli się czymś innym – było by to z korzyścią dla muzyki. Opinia bardzo kontrowersyjna, hm … sam nie wiem czy powinna zostać opublikowana … Po prostu, prywatnie, bardzo krytycznie odnoszę się do tego co widzę. W Krakowie działa bardzo wiele zespołów, przyznam się, że rozpoczynając działalność nie spodziewaliśmy się że jest ich aż tyle. Wiele z nich, mimo ze działa, nie ma konkretnie określonego celu, nie wie dokąd zmierza. Duży procent stanowią, co również podkreślił jeden z uczestników spotkania, formacje „średnie”, do tego nie mające determinacji do dalszego rozwoju. Mało jest wyjątkowych indywidualności a te które mają potencjał muzyczny nie potrafią się wypromować. Czasami bywa też odwrotnie, zespoły które prowadzą bardzo intensywną promocję, „padają” na polu muzycznym. Bardzo trudno o zespół, który rozwija się dbając o wszystkie aspekty, konieczne do osiągnięcia sukcesu.

M-K: Wydaje mi się że to proces naturalnej selekcji. Tak chyba być musi. I na zakończenie klasyczne pytanie, czyli plany na przyszłość?

KSM, Michał Wójcik: Tak naprawdę, sezon 2014/2015 jest pierwszym, który w pełni został zaplanowany. Plan skutecznie wdrażamy, w nadchodzących miesiącach planujemy cykl koncertów, będących międzynarodową wymianą pomiędzy Norymbergą a Krakowem, miastami partnerskimi. Odbędzie się 6 koncertów, 3 w Krakowie i 3 w Norymberdze. Jest to duży projekt i bardzo nas absorbuje. W czerwcu oczywiście „odpalamy” Festiwal „Tak Brzmi Miasto”. Po wakacjach skupimy się na działaniach edukacyjnych, tym razem nie chcemy edukować menedżerów ani muzyków tylko … słuchaczy. Ale o tym na razie – ”cicho”!

M-K: Jak myślisz „w jakim kierunku to wszystko zmierza …”??

KSM, Michał Wójcik: Wydaje mi się, że mimo mojej poprzedniej krytycznej wypowiedzi na temat sytuacji środowiska muzycznego, jest wiele zespołów i muzyków, które prą do przodu i którym udało się wybić. Mam wrażenie, ze takich formacji jest coraz więcej. Powolną i bardzo ciężką pracą, wybijają się ponad przeciętność. Mam nadzieję, ze jako organizacja i prywatnie, jako ludzie, przyczyniamy się aby podnosić poprzeczkę i stymulować zespoły do wybijania się.

M-K: Dziękuję za rozmowę …

Andrzej Wodziński
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Artykuły: 558
Przejdź do treści