-
Telefon: + 48 696 996 410
-
Email: kontakt@muzyczny-krakow.eu

PANNONICA 2023… Jaka będzie???
Pannonica 2023, 31 sierpnia – 2 września 2023. Jaka będzie…??? Będzie super! Dlaczego? Bo festiwale tworzą ludzie. Społeczność Pannoniki okrzepła przez 10 lat i 9 edycji Festiwalu. Ale, ale „ludzie Pannoniki” to nie tylko uczestnicy festiwalu, to też jego organizatorzy i wykonawcy. Cała ta ekipa jest „z lekka zakręcona”. Zakręcona „bałkańsko”, bo „bałkańskość” to stan ducha. Sam jestem „bałkanofilem” z certyfikatem oryginalności. Wielokrotnie słyszałem od moich znajomych, mieszkańców Rumunii czy Chorwacji, że w moim przypadku nastąpiła godna pożałowania pomyłka. Powinienem urodzić się właśnie tam. A – usłyszałem to nawet raz w Grecji :).
Ale wracając do Pannoniki 2023. Będzie wspaniała, ale na pewno będzie inna. I to nie tylko ze względu na miejsce. Postpanemiowa edycja zweryfikowała trochę skład osobowy uczestników festiwalu. Zdecydowanie odpadli ludzie przypadkowi. Czy w tym roku ta tendencja zostanie utrzymana – o tym się dowiemy już wkrótce.
Pannonika to wspaniała zabawa i nieprzeciętni ludzie. Jestem na festiwalu od początku z małymi przerwami i poślizgami. Raz pojechałem na dzień ostatni, bo w dniu pierwszym miałem mały zabieg chirurgiczny (w dniu drugim, wypisałem się „na własne żądanie”). Oczywiście „szwy puściły” a ja to odchorowałem, ale nie żałuję! Na Pannonice zawarłem wiele znajomości, które w większości trwają do dziś i wyszły dużo dalej ponad festiwal.
Po drugiej edycji (bo na pierwszej nie byłem), napisałem:
Serbowie, Romowie, Polacy i kilka innych nacji, przedział wiekowy 0-80. Wytatuowane dziewczyny z kolczykami w różnych dziwnych miejscach i przemiłe panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Dużo dzieci, psy a do tego majestatycznie przechadzające się konie … Wokół słychać „proszę, „dziękuję”, „przepraszam”, „czy mogę w czymś pomóc”. Wszyscy są mili i uśmiechnięci, życzliwi sobie i całemu światu … To nie jest opis Arkadii – krainy szczęśliwości, to nie fragment książki science fiction, to wszystko działo się naprawdę. Tak było w Barcicach Dolnych koło Starego Sącza, nad Popradem.
I co roku rozpoczynam swoją relację tym cytatem, dodając, że w zasadzie, to nic się nie zmnieniło 🙂 Pewnie w tym roku też tak napiszę, zmieniając jedynie miejsce. Poniżej moje fotograficzne wspomnienia. Cóż, dzieci z tych zdjęć są już dorosłe, a my starsi o 10 lat. Na zdjęciach są też osoby, związane z festiwalem, które odeszły już do „niebiańskiego backstejdżu”.