The Epic of Everest – Kino Pod Baranami

The-Epic-of-Everest-1924_900

The Epic of Everest to film pod wieloma względami wyjątkowy. To jeden z pierwszych dokumentów na których pokazano życie w Tybecie. To film o dżentelmenach w pumpach i tweedowych marynarkach, którzy wybierają się na Mount Everest. Dla nas to wyprawa całkowicie niewyobrażalna, każe głęboko pochylić czoła nad odwagą i determinacją jej uczestników. A sam film … w każdym opisie czytamy, że widoki zapierają dech w piersiach. Zapierają, głównie wtedy, kiedy uzmysłowimy sobie że jest rok 1924, nie ma Goretexu, Spandexu, Kevlaru, łączności, liofilizowanej żywości i innych cudów techniki, które dostępne są dzisiaj. Film nie do końca pokazuje ogrom cierpień, jakie dane były uczestnikom wyprawy, która zresztą skończyła się tragicznie. Z drugiej strony, aż trudno sobie wyobrazić, jak wielkie wrażenie film musiał zrobić na jego widzach … My już to znamy z National Geografic, Discovery i dziesiątek innych przekazów. Dla ówczesnych odbiorców obrazy życia w Tybecie, Jaki czy sam krajobraz Himalajów – robiły pewnie takie wrażenia, jak na nas zrobiło by pewnie zobaczenie kosmity.
Film wprowadza niezwykły, nieznany nam klimat i nastrój. Otwiera inny sposób patrzenia, na inny świat. To fantastyczne przeżycie – każe zastanowić się nad światem, tym jaki był kiedyś i tym, jaki jest teraz. Treść napisów może być chwilami dziwna, ale pamiętajmy że powstały 90 (słownie dziewięćdziesiąt) lat temu.

Film uzupełnia muzyka na żywo w wykonaniu zespołu Karpaty Magiczne, tym razem w składzie.
Anna Nacher – głos, tampury, elektronika
Marek Styczyński – tradycyjne i nowe instrumenty dęte, syntezator Mooga, instrumenty perkusyjne, modyfikowane cymbały santoor
Jan Kubek – tabla i inne instrumenty perkusyjne
Michal Smetanka – harmonium, drumle, instrumenty perkusyjne

Muzyka Karpat magicznych była (jak zwykle zresztą …), bardzo emocjonalna, fascynująca i magiczna. Tyle tylko że … ta muzyka, do tego filmu – nie spełniła moich oczekiwań. Nie chcę się tu wdawać w analizy. W moim, bardzo subiektywnym odczuciu, ta właśnie muzyka, nie do końca zgrała się z filmem. Gdybym był na koncercie Karpat Magicznych i wysłuchał tej muzyki, byłbym nią zafascynowany i oczarowany. Ta muzyka, zagrana do filmu The Epic of Everest, nie do końca spełniła moje oczekiwania. Były momenty gdy idealnie zgrywała się z obrazem ale były też momenty, kiedy w moim odczuciu, muzyka „rozjeżdżała” się z obrazem. Dla mnie, w przypadku ilustracji muzycznej do filmu niemego, muzyka powinna stanowić tło dla obrazu. W tym przypadku, momentami działo się odwrotnie – to film stanowił ilustrację muzyki. Jak wcześniej napisałem, jest to kwestia mojej estetyki i wrażliwości muzycznej. Wiem też, że stworzenie muzyki do takiego filmu jest wielkim wyzwaniem dla muzyków i wymaga wielkiej pracy.
Do uwspółcześnionej wersji filmu, wydanej na DVD, muzykę skomponował Simon Fisher Turner, kompozycja nosi tytuł „The Great White Silence”. Chyba właśnie tej „wielkiej białej ciszy”, zabrakło mi w ilustracji muzycznej wykonanej przez Karpaty Magiczne.

Na stronie internetowej Kina Pod Baranami czytamy: „Najlepsze kino w Polsce”, „Najlepsze kino w Europie” … a ja dodam od siebie: „Najlepsze kino na świecie„. Panująca tam atmosfera jest „kinowomagiczna”. Nigdzie takiej nie spotkałem (a piszący te słowa jest „kinomaniakiem” i w niejednym kinie filmy oglądał). Myślę że wynika to ze zbiegu … magicznego miejsca, świetnych organizatorów, no i fantastycznej krakowskiej publiczności. Ten spektakl był namacalnym tego dowodem.

THE EPIC OF EVEREST | THE EPIC OF EVEREST: THE OFFICIAL RECORD OF MALLORY AND IRVINE’S 1924 EXPEDITION
XV Festiwal Filmu Niemego w Kinie Pod Baranami, 6 grudnia 2014
reż. John Noel, Wielka Brytania 1924, 87’
// muzyka na żywo: Karpaty Magiczne (PL)

 

Andrzej Wodziński
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Artykuły: 558
Przejdź do treści