,,The Queen Is Back!” – relacja z koncertu Alessandry

19 listopada 2025 roku, miałam okazję uczestniczyć w koncercie Alessandry Mele w krakowskim Klubie Kwadrat – i wciąż trudno mi opisać, jak niezwykły był to wieczór. Norwesko-włoska piosenkarka i autorka tekstów, znana jako reprezentantka Norwegii w 67. Konkursie Piosenki Eurowizji w Liverpoolu, udowodniła, że nie tylko ma potężny głos, ale również ogromne serce. 

Alessandra otworzyła koncert utworem „Queen Almighty”, wchodząc na scenę z niesamowitą pewnością siebie i energią, która natychmiast porwała całą salę. Jej charyzma była wręcz namacalna – trudno oderwać od niej wzrok, kiedy w pełni oddaje się muzyce. To, co uderzyło mnie najbardziej, to jej niesamowita życzliwość i ciepło. Alessandra przez cały czas utrzymywała kontakt z publicznością, zagadywała fanów, żartowała, a nawet… zeszła ze sceny i weszła w tłum. Widać było, że naprawdę kocha swoich słuchaczy i czerpie energię z bezpośredniego kontaktu z nimi. W pewnym momencie koncertu wydarzyło się też coś wyjątkowo uroczego –  Alessandra zauważyła w tłumie fankę, która świętowała swoje urodziny. Publiczność szybko podchwyciła temat i… zaczęła uczyć Alessandrę, jak po polsku zaśpiewać „Sto lat”. Artystka z entuzjazmem powtarzała słowa, po czym dołączyła do śpiewającego tłumu. Ten spontaniczny, pełen serdeczności gest jeszcze bardziej podkreślił, jak bliska i naturalna potrafi być w kontakcie z publicznością.

Oczywiście nie zabrakło też największych hitów. Kiedy tylko wybrzmiały pierwsze dźwięki „Queen of Kings”, cała sala oszalała – w końcu to właśnie ten utwór reprezentował Norwegię na Eurowizji i rozsławił Alessandrę na całym świecie. Podobnie było przy „Pretty Devil” – energia pod sceną była tak ogromna, że trudno było ustać w miejscu.

Patrząc na ten koncert z perspektywy kilku dni, wciąż mam wrażenie, że uczestniczyłam w czymś więcej niż tylko występie – to było spotkanie z artystką, która naprawdę kocha to, co robi, i potrafi tą radością zarażać innych. Alessandra stworzyła atmosferę pełną ciepła, bliskości i dobrej energii, jakbyśmy wszyscy byli częścią jednej wielkiej, koncertowej rodziny. Występ Alessandry przypomniał mi, jak wyjątkowe potrafią być koncerty, kiedy artysta nie tylko śpiewa, ale naprawdę jest z publicznością – obecny, szczery i pełen serca. Jeśli tak wygląda jej „powrót”, to ja już czekam na kolejne spotkanie.

Organizatorem koncertu było Live Nation.

Foto © Natalia Auris. All rights reserved.

Natalia Auris
Natalia Auris

Fotografka i pasjonatka kinematografii, która widzi świat przez pryzmat magii i emocji. Jej prace to połączenie kreatywności, emocji i odrobiny surrealizmu z często teatralnym i baśniowym klimatem. Trzy z jej zdjęć zostało wyróżnione w prestiżowym PhotoVogue.

Artykuły: 9
Przejdź do treści