Tak Brzmi Miasto 2019, o konferencjo-festiwalu i koncercie w Pięknym Psie

Znowu muszę walczyć z pokusą napisania długiego tekstu … W tym roku tematem przewodnim wydarzenia były FINANSE. Mimo, ze to temat – rzeka, głównym motywem był „TakBrzmiMiastowy projekt” INKUBATOR.

Finanse … w tym roku było to znane i popularne hasło aby zespoły rosły w siłę a muzykom żyło się dostatniej. Trudny temat, który usiłowali przybliżyć artystom fachowcy w temacie. Tak Brzmi Miasto od lat konsekwentnie przybliża młodym (… ale nie tylko) muzykom tajniki trudnej sztuki bycia muzykiem. I będąc stałym bywalcem tego wydarzenie – mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że organizatorom się to udaje! Obiektywnym tego wynikiem, jest stale rosnąca liczba uczestników. W tej edycji w przedsprzedaży sprzedano wszystkie karnety, a miejsce – czyli teatr Proxima, okazało się zbyt ciasne. Myślę, że w przyszłym roku spotkamy się już w innej, bardziej przestronnej lokalizacji.

Jak napisałem wcześniej głównym motywem i zapewne motorem wzrostu i popularności był Projekt INKUBATOR. To arcyciekawe wydarzenie było bezpłatnym programem skierowanym do branży muzycznej. Nakierowany na artystów, zespołów i menedżerów, który będzie odbywał się w Krakowie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu i w Toruniu.

Pod opieką pięciu doświadczonych kuratorów zakwalifikowani wcześniej uczestnicy (ale też, co uważam za bardzo dobry pomysł – wolni słuchacze) poznawali zagadnienia związane z finansowymi, prawnymi, biznesowymi, medialnymi, produkcyjnymi oraz artystycznymi aspektami pracy zespołu i menedżera.

Z tego co zasłyszałem w kuluarach i na spotkaniu podsumowującym Projekt INKUBATOR, wydarzenie zakończyło się wielkim sukcesem. Organizatorom udało się zbudować bardzo potrzebne w branży przedsięwzięcie i to w skali kraju! Mam nadzieję, że INKUBATOR będzie się rozwijać i dołączą do niego nowe miasta.

Wydarzeniu jak co roku towarzyszyły koncerty. W tej edycji rozdzielono je na 3 lokalizacje: Pięknego Psa, Alchemię i Cyrki. Uważam to za niezbyt udany pomysł. Sam nie potrafiłem być w trzech miejscach na raz, jak słyszałem wielu uczestników też było „targanych rozterkami” – gdzie pójść.

Ja, po długich namysłach i wewnętrznej walce, w brałem Pięknego Psa.

Najpierw zagrał duet o wdzięcznej nazwie Kwiatki … czyli Ola i Adam. Zagrali muzykę łatwą lekką i przyjemną, ale w jak najbardziej pozytywnym słowa tego znaczeniu. To bardzo utalentowani młodzi ludzie. Ale, jak (podobno) powiedział Tomas Edison, Geniusz 1% talentu i 99% ciężkiej pracy. Zamieniając w tej sekwencji geniusza na sukces, mogę z całą pewnością stwierdzić, że do sukcesu, Kwiatkom potrzeba jeszcze duuuużo pracy. Są bardzo utalentowani a w dodatku świetnie radzą sobie ze sceną. Tak więc drogie Kwiatki – pracujcie teraz, bo warto – a my słuchacze, czekamy!

Po Kwiatkach usłyszeliśmy Black Radio. Zagrali … no właśnie, chciałem napisać stary i dobry – ale nie, oni zagrali po prostu rocka i to w najlepszym gatunku. Myślę, że rock nie może być ani stary ani dobry. Ten rodzaj muzyki nigdy się nie zestarzeje, co udowodnili wykonawcy. Formacja wlała miód w moje serce, tym bardziej, że potrafili porwać publiczność do zabawy. To cieszy, bo ostatnie badania statystyczne wskazują, że większość młodych ludzi słucha teraz hip hopu … i popu (ci od disco-polo pewnie się do tego nie przyznawali). Muzycy byli doskonale zgrani a charyzmatyczny wokalista stworzył świetny show.

No i na koniec MIKROKOSMOS. Jaki tam MIKRO, moim zdaniem powinni nazywać się MAKRO, WybuchSupernowej, EksplozjaGalakyczna … lub coś w tym guście. Takiej dawki energii, radości z grania i pozytywnej energii nie widziałem na scenie już dawno. Nie wiem jak „montuje się taką ekipę”, ale przez scenę przetoczył się kosmiczny kataklizm. Energia i czad to jedno, a drugie to bardzo wysoki poziom muzyczny tego co było dane nam usłyszeć. Dynamiczy zespół, świetna sekcja dęta … i charyzmatyczno – diaboliczno – sympatyczny wokalista. O Nich jeszcze usłyszymy! Przyznam się, że bardzo chętnie usłyszę ten zespół na większej scenie, bo piwniczna salka Pięknego Psa o mało nie eksplodowała 🙂

Poniżej, krótkie reminiscencje fotograficzne.

Foto © Andrzej Wodziński – agencja fotograficzna Muzyczny Kraków

Andrzej Wodziński
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Artykuły: 558
Przejdź do treści