Summer Jazz Festiwal 2021, Friends – Piwnica Pod Baranami

8 lipca 2021 roku o godzinie w Piwnicy Pod Baranami zagrała słynna grupa FRIENDS, koncert poświęcono pamięci Jarka Śmietany i Wojciecha Karolaka. Dla mnie wydarzenie historyczne, miałem bowiem zaszczyt i przyjemność fotografować koncert tej formacji poświęcony Jarkowi Śmietanie … na organach zagrał wtedy Wojciech Karolak, i był to chyba jego ostatni występ. Wydarzenie odbyło się w 2018 roku w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.

Grupa FRIENDS zagrała tym razem w składzie Marek Napiórkowski, Maciej Sikała, Antoni Dębski, Adam Czerwiński, Kajetan Galas. Koncert tym razem poświęcony był pamięci Jarka Śmietany i Wojciecha Karolaka.

Dla mnie te dwa koncerty to wielki hołd dla legendarnej postaci jaką był Wojciech Karolak. Po koncercie w 2018 roku napisałem:

Nie mogę jednak powstrzymać się od krótkiego komentarza na temat Maestro Wojciecha Karolaka. Muszę przyznać, że ”miodem” na moje serce i wrażliwość muzyczną było usłyszenie brzmienia organów Hammonda. Instrument kiedyś bardzo popularny w kręgach jazzowych, obecnie nieco zapomniany a w zasadzie osaczony przez brzmienia przeróżnych dziwnych instrumentów elektronicznych. Jednak brzmienie Hammonda jest „absolutnie niepowtarzalne” a gra Wojciecha Karolaka to „absolutna maestria”, która zaskakuje świeżością i bogactwem brzmień. Mistrz gra od 1973 roku na organach Hammonda, model B3 … i odniosłem wrażenie, że to ciągle ten sam instrument.

Jeśli chodzi o formację FRIENDS, po wysłuchaniu koncertu w 2018 roku, wyraziłem taką opinię:

Warstwy muzycznej koncertu nie śmiem opisywać. Zagrała formacja Friends, gdyby nie ta nazwa, śmiało mogli by się nazwać Cream … bowiem to śmietanka polskich muzyków jazzowych. Każdy z nich jest wirtuozem a wirtuozerii nie sposób opisywać.

Koncertu z 2021 roku “muzycznie” również oceniać nie będę. Niedawno wróciłem ze Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej w Starym Sączu. Co łączy oba festiwale??? Otóż jest to ENERGIA, która na jednym koncercie jest wyraźnie odczuwalna … a na drugim nie. Na jednym ze starosądeckich była ENERGIA i na koncercie grupy Friends też była ENERGIA. Dodam jeszcze, że są koncerty bardzo dobre … ale bez energii.

Skąd ta ENERGIA się bierze? To kumulacja kilku czynników. W Starym Sączu była to świątynia, kościół pod wezwaniem świętej Elżbiety. A w Krakowie … ? Piwnica Pod Baranami to też świątynia. Dlaczego? Kto był to wie – kto nie był, to nie ma co tłumaczyć – ale zapraszam 😉 Drugim czynnikiem są wykonawcy, którzy z tego co robią – czerpią radość. I na koniec repertuar, na Starosądeckim Fedtiwalu Muzyki Dawnej były to kompozycje tejemniczego Carlo G. Na tym koncercie, wspaniałe utwory Jarka Śmietany. Swoją drogą, Śmietana postrzegany jest jako wybitny gitarzysta, kompozycje i wiedza o nich, przeciętnych słuchaczy jazzu – w mojej opinii jest zdecydowanie niedostateczna.

Koncert był radosny i kolorowy, Światła, zielona gitara Marka Napiórkowskiego i “soczystomiedziany” saksofon Macieja Sikały podkreślały wrażenie kolorowośći. I na koniec, tak jak w 2018 roku Dobranoc Wasowskiego. Takie koncerty pamięta się długo …

Default image
Andrzej Wodziński
Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.
Skip to content