Skazani na przypadek? Recenzja sztuki Świeczka zgasła Teatru The Mirror of Stage

Wszystko zaczyna się pewnej deszczowej (przypadkowej?) nocy, podczas której dwoje nieznajomych sobie jeszcze osób, podróżujących tym samym dyliżansem, musi spędzić razem noc w zimnej rozpadającej się chatce. Dyliżans bowiem ulega niewielkiemu wypadkowi, jednak uniemożliwiającemu dalszą podróż. Nieznajomi zostają skazani na swoje towarzystwo w mokrej ciemności, jedynie lekko rozświetlonej blaskiem świecy. Czy noc okaże się serią wielkich nieporozumień czy komedii? Zobaczmy to w spektaklu „Świeczka zgasła” teatru Mirror of the Stage w reżyserii Inki Dowlasz.

Humor, zawarty w jednoaktówce Aleksandra Fredry „Świeczka zgasła”, niezmiennie śmieszy od lat, ale prawdziwą przyjemność obcowania z tym tekstem daje dopiero wersja teatralna. Okazję, by ją obejrzeć, mamy dzięki nagraniu online spektaklu teatru szkocko-polskiego Mirror of the Stage.  

Sztuka opowiada o parze podróżnych, nieszczęśliwym trafem zamkniętych na noc w izdebce w środku lasu po wypadku dyliżansu. Skazani na siebie początkowo nie są wcale zainteresowany własnym towarzystwem. Dystans, z jakim traktują się nawzajem, pokazuje, jak często stereotypowo ocenia się drugą osobę „po okładce”. Wydawać by się mogło, że dotrwają do blasku jutrzenki w kompletnym milczeniu, ale pamiętamy, że autorem tekstu jest Fredro, więc skądinąd dramatyczna sytuacja w mgnieniu oka przemieni się w komedię omyłek. Sztuka jak i spektakl ukazują jak często zwykły przypadek może zadecydować o naszym dalszym losie.

Nad mężczyzną (Michał Ichnowski), jak sam powiada, ciąży fatum przejawiające się spotykaniem nieodpowiednich kobiet. Niebagatelne doświadczenie w tejże materii, od samego początku, kiedy jego towarzyszka niedoli wsiadała do dyliżansu, podpowiadało mu, że skończy się to nieszczęściem. I tak też się stało. Uprzedzony z góry zakłada, że ma do czynienia z kobietą już zwiędłą, bo nigdy jeszcze nie spotkał na swojej drodze młodej i pięknej. Z kolei kobieta (Patrycja Zając) traktuje towarzysza bardzo przedmiotowo, próbuje nim dyrygować, ale wykonywane przezeń polecenia nie przynoszą jej satysfakcji. W końcu to dumna córka wojskowego, nieprzywykła do picia z konewki.

Nieznajomy zaczyna robić jej na przekór. Dochodzi przy tym do wymiany zdań skrzących się obopólnymi uprzedzeniami w stosunku do płci przeciwnej. Kobieta zaczyna dostrzegać w nim starego, zgryźliwego kawalera, który nie potrafi wyjść poza swoje wąskie męskie myślenie. Czas płynie wolno, dowcip coraz bardziej się wyostrza, a ciemność płata figle. Jednakże ci dwoje niewiedzą, że najistotniejszą rolę odegra tej nocy dogasająca świeczka… Z czasem nieznajomi stają się dla siebie coraz mniej nieznajomi, zaczynają patrzeć na siebie przychylniej i…nawet się sobą opiekować w tych niesprzyjających warunkach. Czy przypadkowy wypadek dyliżansu może dać początek trwałej znajomości i miłości?

Scenografia do spektaklu bardzo oszczędna, ale sugestywna, ograniczała się do kilku niezbędnych rekwizytów, ale nie odwracała uwagi widza od tego, co najistotniejsze: aktora i słowa. Stroje aktorów bardzo dopracowane. Wykonawcy bardzo dobrze poradzili sobie z szermierką słowną, jaką prowadzą ze sobą bohaterowie.

Spektakl mimo wszystko pełen optymizmu oraz dający wiarę w to, że w ciemności zawsze można odnaleźć drogę… przede wszystkim do siebie.

Źródło zdjęcia: Photos by: Mr Bumble’s Photobooth

Bilety dostępne na: https://ewejsciowki.pl/cala-polska/teatry/teatr-the-mirror-of-stage,1086/swieczka-zgasla,14482/197082/kup

Default image
Anna Maria Tryba
Publicystka. Redaktor prowadząca dział teatralny na portalu Muzyczny Kraków. Na co dzień publikuje w takich czasopismach jak: Tatry, Witkacy!, TEMI, Tygodnik podhalański, Migotania. Zafascynowana postacią Witkacego, kulturą podhalańską, teatrem i górskimi wędrówkami.
Skip to content