Screen & Sound Fest. – Let’s See The Music – relacja z gali finałowej

W tym roku odbyła się czwarta już edycja festiwalu Screen & Sound Fest. – Let’s See The Music, promującego ideę synergii obrazu i dźwięku. Właśnie to było głównie brane pod uwagę, przez festiwalowe jury. W mojej opinii nagród nie otrzymały filmy o wyższych walorach artystycznych, na rzecz tych w których obraz doskonalej komponował się z muzyką. I tu w pełni moja prywatna opinia dyletanta pokrywa się z werdyktem jury. Oceniający prace, podkreślili bardzo wysoki poziom prac, co uważam za budujące.

Festiwal Screen & Sound Fest. – Let’s See The Music to wyjątkowe wydarzenie a jego wkład w rozwój sztuki filmowej w Polsce za wybitny. Jednocześnie myślę sobie, że należy go jeszcze bardziej propagować w Polsce, Europie i na świecie.

Gala finałowa festiwalu Screen & Sound Fest. – Let’s See The Music 2016 połączona z pokazem przedpremierowym „Króla Wichrów” Feliksa Nowowiejskiego odbyła się 29 października 2016 roku o godzinie 20.00 w kinie Kijów.Centrum, Al. Krasińskiego w Krakowie. To już trzecia gala na której miałem przyjemność być. O poprzednich rozpisywałem się w samych superlatywach – taka sama była to ostatnia. I co najważniejsze, co roku, drobne potknięcia z poprzednich edycji są eliminowane i każda następna gala jest jeszcze lepsza. Aż strach pomyśleć co będzie za 10 lat …

Tegoroczną, bardzo sprawnie poprowadził pan Wojciech Wocław. Absolutnym hitem okazał się pokaz przedpremierowy wybitnego dzieła Feliksa Nowowiejskiego zatytułowanego Król Wichrów. Zaprezentowane zostały fragmenty produkcji tanecznomultimedialnej, której premiera odbędzie się w 2017 r. Król Wichrów to utwór sceniczny Feliksa Nowowiejskiego o tematyce narodowej, którego akcja toczy się w Górach Bajecznych. Dzieło początkowo planowane jako opera, w ostatecznej wersji dotychczas nie wystawione.

Bardzo pozytywna opinia o Królu Wichrów nie była tylko moim odczuciem, usłyszałem ją również od osób profesjonalnie zajmujących się tańcem. Premiera pełnej wersji będzie zapewne wielkim wydarzeniem.

Na koniec kilka moich przemyśleń na temat tego wspaniałego festiwalu. Otóż, zaprezentowane w tej edycji filmy, były w moim odczuciu smutne, mroczne czasem depresyjne. Muzyka jest sztuką piękną i radosną. Jakoś tak się stało, że kompozycje były właśnie takie a nie inne – co przełożyło się na nastrój filmów.

Teraz, czekam na następną edycję … może będzie odrobinę pogodniej???

Więcej informacji i festiwalowe produkcje:

[ct_spacer height=”25″]

Mała próbka tego, co można było obejrzeć i posłuchać:

 

Default image
Andrzej Wodziński
Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.