Rastamaniek – “post scriptum”

Rastamaniek albo Stama Ra … Jak sam o sobie mówi “muzycznie skacze pomiędzy rapem, elektroniką, ghetto-funkiem mimo, że jest kojarzony z reggae’owym środowiskiem”. Współprowadził i występował na festiwalu Cracow Reggae Festival 2014. Na koncertach nie byłem, ale ze źródeł dobrze poinformowanych wiem, że były bardzo udane. Muzyka reggae nigdy nie była w centrum moich zainteresowań a jej słuchanie – kończyło się zwykle na Bob Marleyu.

Dzisiaj rano miałem wielką przyjemność wysłuchania utworu Red Eyes w wykonaniu Stama Ra (czyli Rastamanka). Poranek w Krakowie, +7 i coś “pomiędzy lekkim deszczem a gęstą mżawką” … Uważam że muzyka jest po to aby wywoływać emocje …. I oto, w ten szary i zimny poranek – zrobiło mi się ciepło, “jamajsko”, ekspresyjnie i “potężnie pozytywnie”. Utwór publikuję i życzę wszystkim pozytywnych emocji! Poza tym, gdybym nie wiedział kto to śpiewa, byłbym pewien że to rodowity “jamajczyk” a utwór został nagrany w Kingston 🙂

(wywiad z Rastamankiem, przeprowadzony przez Muzyczny Kraków przed Cracow Reggae Festival 2014)

Default image
Andrzej Wodziński
Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.