Przeboje Franka Sinatry w interpretacji Krzysztofa Bigaja – relacja

Właśnie tak … Przeboje Franka Sinatry w interpretacji Krzysztofa Bigaja. Artysta nie uległ pokusie naśladowania (czy udawania), gwiazdy, której piosenki śpiewał. To bardzo częsty błąd, popełniany przez artystów, wykorzystujących repertuar wielkich gwiazd. Krzysztof Bigaj zaproponował nam autorskie podejście do twórczości Sinatry. Co więcej, zaśpiewał Sinatrę również po polsku … co wymagało dużej odwagi. Ten eksperyment artystyczny uważam za bardzo udany.

Piosenki Sinatry zostały zinterpretowane bez zbędnego “zadęcia” “nadęcia”, co spowodowało, że na widowni zapanowała bardzo przyjemna atmosfera. Kompozycje zabrzmiały bardzo lekko, zinterpretowane “autorsko”, bez silenia się na “sinatrowską manierę” i bez kompleksów wobec Mistrza Franka.

Mieliśmy wielką przyjemność usłyszenia piosenek Sinatry … po polsku. Przyznam, że bałem się tego – jak zabrzmią angielskojęzyczne “klasyki” … po Polsku. Na początku słuchało się tego dość dziwnie, ale interpretacja jaki i teksty autorstwa Lauray i Krzysztofa Bigajów sprawiły, że piosenki zabrzmiały bardzo interesująco. Mnie najbardziej przypadła do gustu kompozycja Love and Marriage.

Na koniec usłyszeliśmy New York, New York, która to interpretacja udowodniła, że na koncert przyjść było warto. Zresztą, bardzo żywo reagująca publiczność potwierdziła moją opinię. Tego typu koncerty, kameralne, w małych salach, gdzie znika bariera pomiędzy artystami a publicznością bardzo sobie cenię. Myślę, że także artyści lubią występować w takiej scenerii.

… gdyby nie “pandemiczne czasy” skrytykowałbym brak “żywej” muzyki. Myślę, że nawet bardzo skromny akompaniament, jest lepszy od podkładu z odtwarzacza. Ale czasy mamy takie a nie inne, mam nadzieję, że następny występ Krzysztofa Bigaja, odbędzie się przy akompaniamencie “prawdziwych muzyków”

Spektakl Teatru VIS A VIS – MY WAY, Krzysztof Bigaj śpiewa Sinatrę. Teksty polskie: Laura i Krzysztof Bigajowie Inscenizacja: Bartłomiej Piotrowski. Chicago Jazz, Kraków, ul. Sławkowska 11, 11 października 2020

Poniżej kilka zdjęć z tego wydarzenia:

Foto © Andrzej Wodziński – agencja fotograficzna Muzyczny Kraków

Default image
Andrzej Wodziński
Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.