Nowohuckie Centrum Kultury – “kulturalny kombinat” w czasach zarazy

Stefan Kisielewski „Kisiel”, powiedział kiedyś: To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać. Cytat dotyczy oczywiście zupełnie czego innego, ale czy nie można go zastosować do dzisiejszych czasów? Z tą jednak różnicą, że my nie mamy innego wyjścia … musimy się w nowej rzeczywistości „jakoś” urządzić.

Gdyby jesienią 2019 roku ktoś mi powiedział, że epidemia sparaliżuje nasze życie, poprosiłbym aby puknął się w czoło i oglądał może mniej katastroficznych filmów. I nie jest teraz ważne, jak gdzie, ile, dlaczego i czy aby na pewno aż tak. Większość naszego życia, w tym sfera kultury i sztuki … bardzo się zmieniła.

Kultura i sztuka są w sytuacji najgorszej, bowiem nie są artykułem pierwszej potrzeby. Ten kto to powiedział, zapomniał jednak, że kultura i sztuka to ludzie, którzy ją tworzą. Im też chce się jeść, tak samo jak górnikom, hutnikom, rolnikom czy pracownikom służby zdrowia. Dlaczego o tym piszę, ano dlatego, że pomoc dla artystów będzie, ale na samym końcu, po górnikach, hutnikach, rolnikach czy pracownikach służby zdrowia.

Kultura i sztuka to nie tylko artyści, to wiele sfer działalności związanej z produkcją artystyczną. To agencje koncertowe, sale koncertowe i kluby, to całe branże zajmujące się nagłośnieniem, oświetleniem, budową scen i obsługą techniczną wydarzeń artystycznych. To również centra kultury, właśnie takie jak NCK.

A teraz Oni wszyscy muszą się „jakoś” urządzić w tej (nie użyję nazwy Kisiela) … „nowej rzeczywistości”.

O sytuacji w Nowohuckim Centrum Kultury rozmawiamy z jego dyrektorem, Zbigniewem Grzybem.


Muzyczny Kraków – Magda Woch: Kraków kojarzy się z Kombinatem (wiadomo jakim …). NCK to też taki trochę Kombinat – tyle, że kulturalny. Kombinat w najlepszym i jak najbardziej pozytywnym słowa tego znaczeniu. Bardzo proszę o kilka liczb.

NCK – Zbigniew Grzyb: Nowohuckie Centrum Kultury nie ucieka od skojarzeń z kombinatem, a nawet wykorzystuje tą nazwę w swojej promocji. Dni otwarte naszej instytucji to właśnie Kombinat Kultury – wydarzenie, w którym jak w soczewce można zobaczyć wszelkie nasze aktywności. A jest ich bardzo dużo i są bardzo różnorodne. W końcu to jedna z największych krakowskich instytucji kultury tego typu. Zatrudniamy ok. 100 osób na umowach o pracę: instruktorów, artystów, specjalistów w różnych dziedzinach oraz pracowników technicznych. Mniej więcej drugie tyle osób pracuje na umowach zlecenie lub dzieło jako instruktorzy prowadzący różnorodne zajęcia: od tanecznych poprzez zajęcia ruchowe, teatralne, muzyczne aż do szerokiej oferty zajęć plastycznych, obejmujących ceramikę, malarstwo i grafikę. Mamy także rozbudowaną część edukacyjną: zajęcia językowe czy popularnonaukowe w Nowohuckim Uniwersytecie Dzieci. Mamy dwa zespoły ludowe, działa u nas Krakowskie Centrum Choreograficzne oraz teatry młodzieżowe. Mamy dwie stałe galerie: Jerzego Dudy-Gracza i Zdzisława Beksińskiego oraz 5 galerii czasowych w tym jedną dedykowaną wyłącznie fotografii, które rocznie przygotowują ok. 30 wystaw. Wszystko to w obiektach o łącznej powierzchni ok. 12 tys. metrów kwadratowych, na 3 hektarowej działce. Co roku na wszystkie zajęcia i imprezy wewnątrz budynku oraz na koncerty plenerowe oraz lodowisko przychodzi do nas ponad 500 tys. widzów!

Muzyczny Kraków – Magda Woch: W „jakim procencie” NCK jest teraz wykorzystywany??? A Ci niewykorzystani … czyli pracownicy, współpracownicy – co z nimi???

NCK – Zbigniew Grzyb: Cóż, czas pandemii jest dla nas bardzo bolesny. NCK to centrum kultury, czasem centrum rozrywki, ale to także miejsce spotkań. Niektóre nasze atrakcje jak lodowisko, park food trucków czy instalacja Muchomorki na stałe wpisały się w pejzaż Nowej Huty. Po remoncie sali teatralnej staliśmy się jedną z najnowocześniejszych sal koncertowych naszego miasta. Komplety publiczności po kilka razy w każdym tygodniu stały się standardem. Bardzo nam tego teraz brakuje. Cześć współpracowników korzysta z tarczy antykryzysowej, część zajmuje się zajęciami przeniesionymi do internetu, a część pracuje nad programem po pandemii. Wykorzystujemy ten czas także na drobne remonty i konserwację sprzętu. Cały czas prowadzimy inwestycję rewitalizacyjną, które na szczęście – mimo wirusa – nie zanotowała większych opóźnień. To duży projekt za ponad 8 mln. zł, (z czego większość stanowią fundusze unijne), który sprawi, że otoczenie NCK będzie nowoczesne i bezpieczne, z dodatkową zielenią, zmodernizowanym parkingiem, nowym oświetleniem, ławkami i chodnikami oraz strefą relaksu od strony Łąk Nowohuckich. Głęboko wierzymy, że niedługo sytuacja wróci do normy i znowu spotkamy się z naszą publicznością.

Muzyczny Kraków – Magda Woch: Jesteście bardzo aktywni w internecie. Wydaje się, że będzie to na dłuższy czas jedyna forma kontaktu z widzami. Jak sobie z tym radzicie i jakie macie plany?

NCK – Zbigniew Grzyb: W ciągu ostatnich trzech miesięcy Nowohuckie Centrum Kultury przygotowało jedną z najlepszych i najbardziej spójnych kampanii internetowych wśród krakowskich instytucji. Od samego początku pandemii przyjęliśmy charakterystyczny layout oraz zmodyfikowaliśmy nasze hasło na „Nie ma nudy… w domu!” Przebicie się tym czasie do sieci, w której aż zawrzało od różnego rodzaju aktywności było niesłychanie trudne. Niestety, ciemną stroną kultury w sieci jest ogromy zalew rzeczy słabych i kiepsko zarejestrowanych – wszelkiego rodzaju internetowego śmiecia.

Strategia zamieszczania poszczególnych materiałów musi być więc bardzo mocno przemyślana. W naszym przypadku – sądząc po entuzjastycznej reakcji widzów i zasięgu postów – udało nam się wyważyć doskonale ilość i jakość naszych materiałów. Szczególnym powodzeniem cieszyły się transmisje spektakli i koncertów: Bursztynowe Drzewo, Kryptonim 27, Benefis Roberta Kasprzyckiego, Jubileuszowa Bombonierka Basi Stępniak-Wilk, występ zespołu Eriu i koncert Chłopców z Placu Broni. Bardzo dużo osób – ponad 20 tys. – odwiedziło wirtualne Galerie: Jerzego Dudy-Gracza i Zdzisława Beksińskiego. Dużym zainteresowaniem cieszyły się webinary podróżnicze oraz materiały edukacyjne i ciekawostki popularnonaukowe.

Nie zapomnieliśmy także o skierowaniu naszej oferty do najmłodszych – dla nich było rysowanie komiksu i różne inne propozycje. Znaczną cześć oferty udało się przenieść do sieci w formie normalnych spotkań i kursów. Tak na przykład działają kursy języków obcych lub kursy teatralne dla młodzieży. Obecnie przygotowujemy także cykl koncertów i spektakli teatru tańca na które NCK dostało dotację z Ministerstwa Kultury w ramach wsparcia na „Kulturę w sieci” – przygotujemy 6 koncertów muzycznych i 6 spektakli teatru tańca. Program nazwaliśmy „Interwencyjny Skup Kultury” i jego efekty pokażemy w najbliższe wakacje, także dlatego, że Letnia Scena NCK nie odbędzie ze względu na rewitalizację otoczenia. Liczymy także, że od momentu otwarcia teatrów nasza działalność stopniowo będzie coraz bardziej aktywna, tak by od września wrócić całkowicie do normy.

Muzyczny Kraków – Magda Woch: NCK to potężny gmach i infrastuktura. Macie sale koncertowe, sale które kiedyś były wykorzystywane w bardzo różny sposób. Co z tym wszystkim?

NCK – Zbigniew Grzyb: Wszystkie sale czekają na widzów! Wykorzystaliśmy ten czas na różne drobne remonty – pomalowane zostały niektóre galerie sztuki, na co nigdy nie było czasu, bo jedna wystawa goniła drugą. Prowadzimy także niezbędna prace konserwujące sprzęt oświetleniowy i akustyczny oraz technikę sceniczną, czyli mosty i wyciągarki.

W czerwcu chcemy oddać do dyspozycji nasz zmodernizowany parking, a od lipca udostępnione będzie główne dojście do NCK od strony Placu Centralnego, które obecnie objęte jest pracami rewitalizacyjnymi. Na szczęście Minister Kultury dał pierwsze, małe światełko dające nadzieję na przyszłość, czyli możliwość otwarcia sal z połową publiczności. W naszym przypadku to niemal 300 osób. Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia procedur bezpieczeństwa i po akceptacji przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego będziemy mogli realizować spektakle i koncerty – oczywiście przy zachowaniu środków bezpieczeństwa.

Chcemy nawet zwrócić się do krakowskich artystów z propozycją koncertów finansowanych z wpływów z biletów w lipcu i sierpniu. Uważam, że artystom trzeba dać możliwość odrobienia utraconych wpływów za koncerty i spektakle, a naszej publiczności spotkania się z ulubionymi twórcami. Kultura w najbliższym czasie będzie drogą do wyjścia z traumy, jaką zgotowała nam pandemia. My, jako pracownicy NCK nie możemy się już w każdym razie doczekać na pierwszych widzów!

Muzyczny Kraków – Magda Woch: Wasza instytucja to wieloletni dorobek i długa historia. Dzisiaj to wszystko stoi pod znakiem zapytania. Czy przetrwacie w starej formie, czy może przejdziecie całkiem do wirtualnego świata. Wiem, że jeszcze za trudno na takie pytania, ale może jak NCK widzi swoją przyszłość.

NCK – Zbigniew Grzyb: Złe czasy mają to do siebie, że w końcu mijają. Ten czas prędzej, czy później także minie, tego jestem pewny. Wirtualny świat nie zastąpi nam w pełni bezpośredniego obcowania ze sztuką. Chociaż dużo form na stałe pozostanie w internecie, bo po prostu tam się sprawdziły. Na przykład wirtualne spacery po naszych stałych galeriach, być może wzbogacone o dodatkowe elementy: wywiady, filmy archiwalne, oprowadzanie kuratorskie. Nasze galerie wirtualne galerie w ciągu kilku tygodni odwiedziło ponad 20 tys. widzów!

Na pewno po pandemii w naszej ofercie pozostanie nauka języków obcych on-line, która ciszy się dużym zainteresowaniem. Oczywiście trzeba się będzie dostosować do nowych realiów funkcjonowania w reżimie sanitarnym, ale wiem, że sobie poradzimy, przede wszystkim dlatego, że mamy wspaniałą publiczność, która nas kocha. Nigdy nie byliśmy rozpieszczani dużymi budżetami na promocję, raczej budowaliśmy z naszymi widzami rodzaj nieformalnych relacji opartych na zaufaniu i dbaniu o jakość naszej oferty. Dlatego jestem przekonany, że łatwiej i szybciej będzie nam dane wrócić na normalne tory działania.

Muzyczny Kraków – Magda Woch: Z zajęć, wystaw, koncertów korzystało tysiące ludzi. Czy kontaktują się, pytają co dalej? Kultura i sztuka w czasie pandemii praktycznie przestała istnieć. Ludzie radzą sobie „jakoś”. Zajęcia, warsztaty, koncerty w formie wirtualnej to jednak nie wszystko. Czy taka sytuacja odbije się na świadomości kulturalnej społeczeństwa?

NCK – Zbigniew Grzyb: Każdy z naszych działów dostaje pytania – kiedy wracamy. Tych pytań jest coraz więcej, zwłaszcza po informacji Ministerstwa Kultury o możliwości stopniowego otwierania instytucji od 6 czerwca. Marketing i Biuro Obsługi Widowni są nieustannie w kontakcie z naszymi widzami.

Proszę jednak o odrobinę cierpliwości. Zamknięcie instytucji odbyło się z dnia na dzień. Powrót będzie wymagał dłuższego czasu, musimy dochować wszelkich procedur, uzgodnić je także z organami sanitarnymi. A w czasie pandemii przestało istnieć tylko fizyczne wychodzenie na koncerty, czy do teatru oraz bezpośrednie uczestnictwo w zajęciach. Z naszych transmisji on-line korzystało dziesiątki tysięcy widzów, chyba nawet więcej niż w czasach przed epidemią. Relacje z publicznością udało nam się więc świetnie potrzymać. Jeszcze raz podkreślę niezwykle ważną rolę kultury w wychodzeniu tej trudnej sytuacji.

Winston Churchill w czasie II wojny światowej dosadnie zwrócił na to uwagę komentując projekt budżetu – jeśli miałoby nie być kultury, to o co walczymy? Pragnę to zdanie dać pod rozwagę osobom decydującym o wydatkach na kulturę na najwyższych szczeblach. I polecam przeczytać cyklicznie publikowane alerty prof. Jerzego Hausnera, który także tematom kultury poświęca bardzo dużo uwagi.

Muzyczny Kraków – Magda Woch: Jesteście jednostką „miejską” … jak widzicie swoją przyszłość, czy z „miasta” dochodzą na ten temat jakieś informacje?

NCK – Zbigniew Grzyb: Miasto na razie musi zebrać informacje o naszej kondycji, o stratach, których doświadczyliśmy. Informujemy na bieżąco Wydział Kultury o naszej sytuacji i podjęliśmy wspólnie działania zmierzające do utrzymania płynności finansowej w najbliższych miesiącach. Dało nam to trochę czasu na przygotowanie ewentualnych działań osłonowych.

Ważne jest to małe światełko w tunelu, związane z możliwością stopniowego uruchamiania działalności. Daje to nadzieję, że w nowym sezonie artystycznym uda nam się przynajmniej częściowo zrekompensować poniesione straty.

Muzyczny Kraków – Magda Woch: Dziękuję za rozmowę. I mimo tego co się wokół dzieję, mam nadzieję na spotkanie w NCK, na żywo! A Muzyczny Kraków, bardzo chciałby móc relacjonować i fotografować wasze wydarzenia.

Default image
Magda Woch
Absolwentka Otwartego Studium Fotografii na Politechnice Krakowskiej. Fotografia, muzyka i joga to jej największe pasję. Szczególnie bliska jest jej fotografia koncertowa, gdzie można uchwycić emocje artysty i publiczności. Miłośniczka literatury i czarnej kawy. Mama cudownej córki.