Kraków, Parada Smoków 2022 – widziana… między nogami

Między nogami, między ramionami i w ogóle “pomiędzy”. Pomiędzy wielkim tłumem, który zebrał się aby podziwiać krakowską Paradę Smoków, 05 czerwca 2022 roku. Ja byłem tylko w zakolu Wisły, wcześniej impreza odbywała się też na Krakowskim Rynku.

Takich tłumów w Krakowie dawno nie widziałem. Dlatego też, większość zdjęć smoków – zrobiłem “pomiędzy nogami” pewnej pani, stojącej na murku. A tak w ogóle, to na Paradę Smoków nie poszedłem z zamiarem zrobienia relacji czy fotorelacji. Poszedłem “ot tak”, jako prosty obywatel miasta Krakowa.

Tłum w okolicach Wawelu i zakola Wisły, można było porównać tylko z tym, jaki był w czasie wizyt papieży. Po pandemii ludzie są spragnieni rozrywki. Dlatego też, oprócz mieszkańców Krakowa było sporo przyjezdnych. Parking “autobusowy” był pełen autokarów, cóż … Parada Smoków jest już dopisana do krakowskich atrakcji turystycznych. Ilość ludzi praktycznie uniemożliwiała oglądanie tego wydarzenia, osobom takim jak ja – które przyszły w ostatniej chwili.

Oglądałem za to pokaz sztucznych ogni i laserów. Zawsze fascynowała mnie fascynacja fajerwerkami. Dla mnie nie ma w tym nic fascynującego. U zdecydowanej większości ludzi pokazy te wzbudzają jednak zachwyt … Mojego zachwytu nie powodował również odór spalonego na grillu mięsa, roznoszący się z namiotów ustawionych przy Wawelu. Do tego należy dopisać smród wódy i piwa, które podobno świetnie komponuje się z kiełbasami i karkóweczką. Piwko było serwowane (chyba) “na legalu” a wódeczkę pociągano z plecaków. Mamy obecnie erę grilla i disco polo, więc trzeba się z tym pogodzić. Na tym wydarzeniu disco pola nie było. Ale były za to LEDy, a pomysłowość twórców tego oświetlenia nie ma granic.

Reasumując, wydarzenie mojej fascynacji i zachwytu nie wzbudziło – bo, tak naprawdę go nie widziałem. Poniżej kilka zdjęć, to nie żadna fotorelacja tylko bardziej street foto.

Foto © Andrzej Wodziński. All rights reserved.

Podziel się swoją opinią
Obrazek domyślny
Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Skip to content