Koncert Orkiestry Kameralnej “Altissimo” z Bukaresztu – relacja

13 lipca 2016 roku Kościół Św. Franciszka z Asyżu w Krakowie zgromadził grono wielbicieli muzyki poważnej. Tego wieczoru odbył się koncert w wykonaniu Zespołu „Altissimo” z Bukaresztu pod dyrekcją Bogdana Vody, zorganizowany przez Rumuński Instytut Kultury w Warszawie.

Zespół „Altissimo” tworzy orkiestra kameralna oraz mały chór żeński. W skład grupy wchodzą młodzi muzycy w wieku od 12 do 22 lat. Orkiestra jest znana nie tylko w Rumunii. Zespół brał udział między innymi w festiwalach i tournées we Francji oraz Hiszpanii. Tym razem zagrali dla polskiej publiczności.

Koncert składał się z czternastu dzieł. Repertuar charakteryzował się dużą rozpiętością stylistyczną i z pewnością zaspokoił oczekiwania nawet najbardziej wybrednego słuchacza.  W programie znalazło się wiele doskonale znanych szerszemu gronu utworów, takich jak Ave Maria ( na chór i orkiestrę ) Franza Schuberta, O, mio bambbino caro Giacomo Pucciniego, czy też Czardasz (na skrzypce i orkiestrę) Vittorio Montiego. Mieliśmy okazję usłyszeć również kompozycje rumuńskich autorów. Repertuar zespołu zawiera także elementy promujące ich narodową kulturę. Wybrzmiały zatem Ballada (na skrzypce i orkiestrę) George Enescu oraz dzieło dyrygenta Bogdana Vody –  Tańce i pieśni rumuńskie. Z niecierpliwością czekałam na finałową pozycję, którą było Ave Maria Giulio Cacciniego (na chór i orkiestrę). Chór w znakomity sposób oddał charakter kompozycji, a budowane przez orkiestrę napięcie nie opuszczało publiczności do samego końca.

Nie sposób wymienić wszystkich utalentowanych muzyków, których tego dnia mieliśmy przyjemność podziwiać. Jedno jest pewne, utwory wykonali nie tylko z niesamowitą precyzją, ale przede wszystkim wrażliwością, która pozwoliła słuchaczom w jeszcze głębszy sposób przeżyć to wydarzenie. Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem przez krakowską publiczność, a młodzi artyści zostali nagrodzeni gromkimi brawami na stojąco.

Idąc na koncert spodziewałam się wspaniałych doznań i oczywiście nie rozczarowałam się. Atmosfera, którą stworzyła orkiestra, sprawiła, że każdy mógł poczuć wyjątkowość muzyki, z jaką wyszli do nas ci młodzi i niezwykle utalentowani ludzie. To właśnie takie wydarzenia sprawiają, że zabiegany człowiek przystaje na chwilę i ma idealną okazję do kontemplacji.

Default image
Monika Słupek
Studentka biofizyki. Sopran w chórze rozrywkowym, z różnym skutkiem próbuje grać na gitarze. Uwielbia zabiegany tryb życia oraz ciągły rozwój, sport i muzykę pod każdą postacią. Słucha bardzo różnorodnej muzyki z naciskiem na tę mało komercyjną. Noce poświęca na wyszukiwanie ciekawostek muzycznych.