„Kołysanka dla…” – relacja

Rok 2016 jest niezwykle ważny dla Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci w Krakowie. Mija bowiem 10 lat od założenia ośrodka. Z tej okazji 10 maja został zorganizowany koncert charytatywny zatytułowany „Kołysanka dla…”.

To niesamowite, że w piękny wtorkowy wieczór sala Filharmonii Krakowskiej została wypełniona niemal po brzegi przez ludzi, którzy swoją obecnością postanowili wesprzeć tę piękną inicjatywę. Podkreślę, iż organizatorzy mieli niełatwe zadanie, ponieważ publiczność składała się z osób w każdym wieku. Program jubileuszowego koncertu określiłabym jako bogaty i zróżnicowany, dzięki czemu z pewnością zaspokoił oczekiwania wszystkich uczestników. Już od pierwszych dźwięków płynących ze sceny, wydarzeniu towarzyszyła magiczna atmosfera, która nie ustępowała ani na chwilę i skłaniała słuchaczy do refleksji na temat życia. Motywem przewodnim widowiska była bowiem ulotność.

Pierwszą część koncertu poprowadził  Kabaret Elita. Był to z pewnością doskonały wybór, gdyż Panowie Jerzy Skoczylas, Leszek Niedźwiecki i Stanisław Szelc w zabawny, ale nie przerysowany sposób utrzymywali kontakt z publicznością, co nie pozwalało nawet na chwilę nudy.

Na scenie pojawiło się wielu mniej lub bardziej znanych szerszej publiczności artystów. Jedno jest pewne – wszyscy okazali się niesamowici, nie tylko pod względem wykonania swoich utworów, ale również słów, które kierowali do widowni. Mogliśmy zobaczyć Magdalenę Tul, znaną z udziału w programie „Jaka to melodia?”. Nie tylko starsza część widowni z przyjemnością wysłuchała energicznego występu grupy No To Co, która zagrała wszystkim dobrze znane przeboje. Zastanawialiście się kiedyś, czy to możliwe, aby jednocześnie zagrać na fortepianie i puzonie? Otóż można, a doskonałym tego przykładem był Marek Michalak. Ogromną niespodzianką okazała się Bianka Jackowska wraz z zespołem Three Times Four. Najstarsza córka założyciela grupy Maanam przyleciała do Krakowa specjalnie z Włoch i z niesamowitą charyzmą zaprezentowała swoje utwory, zarażając przy tym obserwatorów pozytywną energią. A gdyby tak powiązać operę z supermarketem…? Nad tym tematem zastanawiał się aktor, śpiewak i kabareciarz Czesław Jakubiec, wywołując przy tym bardzo żywiołowe reakcje słuchaczy. Tę część koncertu zakończyły występy dwóch wokalistów Rafała Brzozowskiego oraz Marka Piekarczyka. Osobiście uważam, iż ich utwory zaprezentowane w wersji akustycznej, zyskały dodatkową wartość.

Kolejnym etapem wydarzenia był niezwykle klimatyczny montaż słowno – muzyczny, do którego wprowadził nas kompozytor i pianista jazzowy – Kuba Stankiewicz. Znakomici wokaliści zaśpiewali ponadczasowe polskie utwory takie jak Już nie zapomnisz mnie, czy też Kwiaty we włosach. Na scenie pojawiły się między innymi Kinga Kutrzuba, Basia Janyga oraz reżyser widowiska – Katarzyna Wilk. Wszystko to odbyło się w towarzystwie muzyków pod kierownictwem Wojciecha Wachułki. Warto docenić również wkład najmłodszych wykonawców, dla których występ przed tak wielką publicznością musiał być nie lada wyzwaniem, ale poradzili sobie doskonale. Byli to: Lenka Nowak, Adaś Lempart, a także Studio Baletowe Opery Krakowskiej. Wspaniale jest widzieć, że idea niesienia pomocy drugiej osobie szerzy się także wśród dzieci.

Bardzo wzruszającym momentem okazało się wykonanie piosenki Dopóki jesteś, którą artyści zadedykowali tym podopiecznym hospicjum, którzy odeszli oraz ich rodzinom. W ten sposób przeszliśmy do finału wydarzenia, podczas którego wszyscy wspólnie wykonali utwór Ulotność. Wielu osobom pozostał w pamięci jego refren, który może stać się dla nas przesłaniem:

„Jeśli pragniesz tęczowego motyla, nie goń go, tylko wyciągnij rękę…”

Dochód z koncertu został przeznaczony na wsparcie Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci w Krakowie, a zatem wszyscy obecni tego wieczoru w Filharmonii Krakowskiej wyciągnęli swoje pomocne dłonie w kierunku podopiecznych ośrodka. To właśnie najbardziej cenię w koncertach charytatywnych – poza wspaniałymi doznaniami muzycznymi, wieloma emocjami i niekiedy wzruszeniami, możemy poczuć się komuś potrzebni. Musimy zapamiętać, że dobro, które okazujemy drugiemu człowiekowi, kiedyś do nas powróci.

mhd_cover_FX

Default image
Monika Słupek
Studentka biofizyki. Sopran w chórze rozrywkowym, z różnym skutkiem próbuje grać na gitarze. Uwielbia zabiegany tryb życia oraz ciągły rozwój, sport i muzykę pod każdą postacią. Słucha bardzo różnorodnej muzyki z naciskiem na tę mało komercyjną. Noce poświęca na wyszukiwanie ciekawostek muzycznych.