Jazz Club Dworek – REAKTYWACJA! Relacja i fotorelacja.

18 czerwca 2021 roku nastąpiło reaktywowanie Jazz Clubu Dworek w latach 70 i 80 (ubiegłego wieku…), kultowego miejsca na jazzowej mapie Krakowa. Teraz – miejsce ma znowu stać się kultowym.

Przyznam, że chciałem napisać “rys historyczny” Jazz Clubu Dworek, ale temat jest zbyt obszerny, w sam raz dla historyka. Jestem świeżo po lekturze książki (naukowej) Dworek Białoprądnicki, Historia, Ludzie, Kultura, znalazłem tam wzmianki o projekcie, ale ze względu na “całościowy” charakter publikacji … Jazz Club Dworek wymaga dogłębnych badań historycznych 🙂

Jaki ma być Jazz Club Dworek po reaktywacji? Na pewno nie będzie taki jak ten kultowy. Minęło wiele lat a w branży muzyczno, medialno eventovej – żyjemy w innej epoce. Przyznam, że w latach 70 (ubiegłego wieku), mieszkałem w Gliwicach i przyjeżdżałem z grupą znajomych do Krakowa – aby posłuchać jazzu. Kraków był wtedy miastem zaczarowanym, bardziej niż dzisiaj a krakowski jazz, to była magia, jazzmani, których można było spotkać na ulicy (!) byli dla nas magami. Niestety, nasze jazzowe eksploracje kończyły się zwykle Pod Jaszczurami lub co najwyżej w najbliższym sąsiedztwie krakowskiego Rynku. Wiedzieliśmy o Jazz Clubie Dworek, ale jak dowiedzieliśmy się … był na końcu świata. Tak tak, w tych latach były to bardzo głębokie przedmieścia.

Wracamy do Jazz Clubu Dworek, po reaktywacji. Żyjemy w innej epoce, kultowość nie jest już tą kultowością jak kiedyś. Jazz zszedł pod strzechy, można go słuchać codziennie w kilkudziesięciu miejscach w Krakowie. Czy opiekunom Jazz Clubu Dworek, czyli rozgłośni radiowej JAZZKULTURA.PL uda się odtworzyć kultowość i magię tego miejsca? Myślę, że tak, choć pewnie będzie to inna magia i kultowość. Wszystko zależeć będzie od pomysłów i zaangażowania ludzi związanych z tym projektem. Miejsce, czyli piwnice Dworku Białoprądnickiego, posiadają gigantyczny potencjał. To przestrzeń idealna do grania i słuchania muzyki!

18 czerwca działalność Jazz Club Dworek została oficjalnie otwarta. Odbyła się skromna, ale bardzo sympatyczna impreza. Byli obecni giganci jazzu, kiedyś związani z tym miejscem, choć … nie wszyscy. Wystąpił Kuba Płużek z zespołem a później było jam session.

Teraz – czekamy na magię i kultowość!

Poniżej, kilka zdjęć z wydarzenia.

Foto © Andrzej Wodziński – agencja fotograficzna Muzyczny Kraków

Default image
Andrzej Wodziński
Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.
Skip to content