Czyszczę szyszynkę i naprawiam przepalone styki razem z Łąki Łan!

Wszyscy jesteśmy zmęczeni i przygnębieni izolacją i przykrymi wydarzeniami na świecie związanymi z epidemią. Sama do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jakim dobrodziejstwem jest możliwość swobodnego wyjścia chociażby do sklepu. Lasy ubóstwiałam zawsze, ale teraz to chciałabym im oddać hołd! Jaki to ma związek z muzyką? LASS! Utwór Łąki Łan. I słowa, z którymi w pełni się utożsamiam…

Pochłania mnie las, chłonę go, słyszę w krąg ryki
Żywa legenda, mrok, robię się dziki, dziki
Czuję jak odchodzą w dal niezdrowe nawyki
I naprawiają się przepalone styki, styki
Zero podniety i zero zamułki
Szyszynkę czyszczę, wytężam czułki
Czule dotykam, padam czółkiem do ściółki
Pobieram program z najwyższej półki
Lubię do lasu iść sobie na spaca
Lasu doradza mi, lasu nawraca
Lubię na polanę się wbić z dala
Polana myśli rozwiane scala

Słońce, las, przebieżka w samotności, a w uszach ta piosenka. Mocne, niezwykle rytmiczne brzmienie, a nawet lekko psychodeliczny klimat utworu bardzo mnie ożywia. Mózg przestawia się na odbieranie innych bodźców, a wyobraźnia pracuje. Dzisiaj będzie króciutko o piosence inspirowanej lasem!

Łąki Łan w pierwszych latach istnienia grał improwizowany groove, wzorując się na dj-ach techno. Bardzo ich lubię za tworzenie psychodelicznego klimatu. Do dziś słyną z niesamowicie energetycznych koncertów. Wypracowali swoje niepowtarzalne brzmienie, które cały czas ewoluuje i zaskakuje łącząc w sobie wiele gatunków muzycznych.

Twórczość Łąki Łan naznaczona jest tekstami Paprodziada mówiącymi w dużej mierze o zamiłowaniu do Natury i to przekonuje mnie do nich najbardziej. Jednak niezależnie czy jesteś na prawo, czy na lewo, wierzącym, czy ateistą, ZAWSZE jesteś częścią Natury i od niej bierzesz początek. Do takich małych, może infantylnych, ale dla mnie ważnych wniosków skłoniła mnie dzisiaj piosenka LASS, a potem i cała twórczość Łąki Łan, z którą się zapoznałam.

Nie za wiele możemy ostatnimi dniami, ale Natura, muzyka i własne ich przeżywanie nigdy nie będzie na kwarantannie 🙂 

 

Default image
Anna Maria Tryba
Technolog chemiczny, absolwentka Wydziału Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej, obecnie doktorantka Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH. W ramach swojej pracy doktorskiej pracuje nad otrzymaniem biomateriałów do zastosowań stomatologicznych. Z zamiłowania korepetytor z chemii, popularyzator nauki i publicystka. Na co dzień publikuje w takich czasopismach jak: Tatry, Witkacy!, TEMI, Tygodnik podhalański. Zafascynowana postacią Witkacego, kulturą podhalańską, teatrem i górskimi wędrówkami.