recenzje taniec 22 października 2017

Cracovia Danza “Wesele w Ojcowie” – Teatr Variete // relacja

“Wesele w Ojcowie” Karola Kurpińskiego  i Józefa Damsego wg motywów “Krakowiaków i Górali” Jana Stefaniego to pierwszy polski balet narodowy, libretto do niego napisał  Bonawentura Kudlicz. Premiera odbyła się w 1823 roku w Teatrze Narodowym w Warszawie. Po raz pierwszy na scenie pokazano polskie tańce, stroje i obrzędów ludowych. Dzieło uznano za pierwszy balet narodowy, napisany przez polskiego kompo­zytora. 17 października 2017 roku, mieliśmy przyjemność obejrzeć to dzieło w wykonaniu baletu Cracovia Danza i wysłuchania specjalnie przygotowanej muzyki.

Właśnie warstwa muzyczna spowodowała, że była to wyjątkowa inscenizacja. Artyści zatańczą do nagrania nowo zrekonstruowanej partytury dzieła, dokonanej specjalnie na zamówienie Cracovia Danza. Wersję orkiestrową baletu, którego muzyka przetrwała do naszych czasów jedynie w postaci wyciągu fortepianowego, z dużym wyczuciem stylistycznym odtworzył poznański muzykolog Maciej Prochaska, a nagrania dokonał zespół The Violin Consort pod przewodnictwem Zbigniewa Pilcha. Nagrania dokonano na zabytkowych instrumentach z epoki premiery dzieła.

Wykonanie znacznie różni się od pierwowzoru. Już w okresie międzywojennym wykonywano znacznie rozszerzoną wersję pod nazwą “Wesele na wsi”. Wykonanie które my oglądaliśmy posiada dodatkowo elementy żydowskie i tradycyjne pieśni obrzędu weselnego zaśpiewane fenomenalnie białym głosem przez Magdalenę Wieczorek-Duchewicz.

Spektakl który oglądaliśmy w krakowskim Teatrze Variete był prawdziwą ucztą dla miłośników baletu. Zespół Cracovia Danza był (jak zwykle) perfekcyjny. Oglądając tancerzy w repertuarze “klasycznodworskim”, zawsze jestem pod wrażeniem lekkości z jaką się poruszają. Tutaj, w repertuarze ludowym, również poruszali się lekko i z niesamowitym wdziękiem … może to wpływ wcześniej opisanego repertuaru?

Przyznam się, balet nie jest moją ulubioną dziedziną sztuki …  Z wyłączeniem przedstawień Cracovia Danza, na które zawsze chętnie chodzę i podziwiam wcześniej opisaną “lekkość”, precyzję i perfekcję.  Podziwiam również tancerzy za pasję – której nie potrafią, a pewnie i nie chcą ukrywać. Spektakl spotkał się z bardzo ciepłym odbiorem i gromkimi owacjami. W pełni zasłużenie! Zawsze w takich momentach myślę o ogromie pracy, jaką trzeba wykonać aby zrealizować widowisko na takim poziomie.

Moim, ale nie tylko moim zdaniem – do klimatu przedstawienie nie do końca pasowały stroje. Strój krakowski jest wyjątkowy. Cechuje go bogactwo, cekiny, gorsety, zapaski, korale. Tancerze ubrani byli w stylizowane i bardzo skromne stroje. Może to dlatego, że ta inscenizacja miała charakter kameralny, myślę jednak, że jak na “balet narodowy” stroje powinny być bardziej “krakusowskie” …

Informacje żródłowe o przedstawieniu: Przewodnik Baletowy Irena Turska, PWM 1997

Share

podobne publikacje