-
Telefon: + 48 696 996 410
-
Email: kontakt@muzyczny-krakow.eu

Cavatina Guitar Festival 2026
To moja druga wizyta na Cavatina Guitar Festival. Pierwsza, ubiegłoroczna sprawiła, że wydarzenie to dopisałem do listy festiwali w których biorę udział, dodam, że lista ta nie jest długa. Po edycji drugiej… nic się nie zmieniło!
Cavatina Guitar Festiwal w Bielsku-Białej, to połączenie wszystkich pozytywnych cech, jakie moim zdaniem, tego typu impreza powinna posiadać.
Aby zbytnio się nie rozpisywać: miejsce – Cavatina Hall to (w mojej bardzo subiektywnej opinii) jedna z najlepszych lokalizacji w jakich dane mi było słuchać muzyki. Doskonała akustyka (… i nagłośnieniowcy). Bryła budynku nie przytłacza, co dla mnie jest istotne, nie najlepiej znoszę gigantyczne betonowe wnętrza. Obiekt jest bardzo ergonomiczny, przestronny, jasny i przyjazny. Moje jedyne zastrzeżenie to oświetlenie sceniczne, ale jestem fotografem, a dla nich światło zawsze jest zbyt jasne lub zbyt ciemne, za bardzo czerwone lub niebieskie…
Organizacja… a w zasadzie organizatorzy. Ich nie znam, nigdy ich nie widziałem. Organizatorem wydarzenia jest Cavatina Hall i Fundacja Fiducia. I to wystarczy. Nie ma tu dyrektora festiwalu i dyrektora artystycznego, kroczących dumnie po festiwalowych traktach, nie ma też rzecznika prasowego. Nie ma przemówień otwierających i mów kończących. Muszę przyznać, że jako bywalca podobnych festiwali, bardzo mnie takie podejście cieszy. Organizacja wydarzeń, na najwyższym poziomie, wszyscy są gdzie trzeba i kiedy trzeba. Obsługa techniczna, ochrona, jest „cicha i skuteczna”.
Festiwalowicze, to Oni tworzą nastrój i klimat wydarzenia. Na koncertach widać było, że publiczność nie przyszła tu z przypadku. W kompletach meldowały się lokalne (… i chyba też przyjezdne) fancluby artystów. Niszowy ARCHIVE był z lekka zdziwiony, że większość sali zna ich twórczość i potrafiła zaśpiewać refreny.
Reasumując, Cavatina Guitar Festival to wydarzenie na najwyższym poziomie artystycznym i każdym innym. Dobór występujących artystów jest głęboko przemyślany. Nie będę opisywał poszczególnych wykonawców, ale… Zmieniłem zdanie o Arturze Rojku, to wybitna osobowość sceniczna, człowiek o wyjątkowej wrażliwości muzyczne i „niemuzycznej”. „Przekonałem się” do Cinnamon Gum, fantastyczna energia „nieprzekazywalna” przez środki elektronicznego przekazu. Asaf Avidian – świetny, ale w mojej ocenie, nieco „przereklamowany”. Wojciech Pilichowski z zespołem – muzyka na najwyższym poziomie, szkoda, że tak mało znana szerszej publiczności (sprawdzałem wśród fanów jazzu). Archive – zespół posiada w naszym kraju sporą rzeszę fanów. Nie należę do tej grupy, ale muszę przyznać, że formacja bardzo mile mnie zaskoczyła.
Cavatina Guitar Festival to dla każdego fana dobrej muzyki wspaniałe przeżycie. Byłem na dwóch edycjach i wybieram się na następną 🙂 Bielsko – Biała jest niedaleko Krakowa, w tym roku zrezygnowałem z samochodu i pojechałem pociągiem, który dojeżdża na miejsco w nieco więcej niż 1,5 godziny – czas nie osiągalny dla jazdy samochodem. Jeśli ktoś nie wie gdzie to jest, bardzo proszę:
Więcej informacji o wydarzeniu i biletach, na stronie internetowej festiwalu:
Poniżej kilka moich zdjęć, niestety nie najlepszych. Z powodu niegroźnej, ale dość uciążliwej kontuzji, nie mogłem się sprawnie przemieszczać, zdecydowana większość kadrów zrobiona była z jednego miejsca.
Foto © Andrzej Wodziński. All rights reserved.







