recenzje 14 października 2019

Ania Kukla oraz Czyli.MY w Cafe ZOUZA – relacja

To był 20 i niestety ostatni koncert w Cafe ZOUZA. Projekt Scena ZOUZY trwał przez około jeden rok. Przez scenę przewinęła się spora grupa młodych artystów. Scena ZOUZY “miała nosa”, a o niektórych wykonawcach na pewno jeszcze usłyszymy.

Projekt Cafe ZOUZA nie wypalił i nie ma co się nad tym rozwodzić. Najlepiej zrobił to właściciel, cytuję: “Jednak oceniając ten czas i te zmagania przychodzą mi do głowy słowa Władysława Bartoszewskiego o tym, że są w życiu rzeczy, które opłaca się robić, ale nie warto i są rzeczy, których się nie opłaca robić, ale warto. ZOUZA wpisała się w katogorie tych, które choć nieopłacalne okazały się wyjątkowo wartościowe”.

Scena ZOUZY pozwoliła na “pokazanie się” bardzo wielu młodym ludziom, będącym na początku kariery (oczywiście nie wszyscy ja zrobią …). Pokazała ludziom związanym z projektem, że wokół nas jest wiele talentów – którym należy pomagać. I to właśnie robiła Cafe ZOUZA. Robił to też Muzyczny Kraków, fotografując i relacjonując koncerty.

Co pozostanie po tym czasie? Bardzo miłe wspomnienia i poznani ludzie, niektóre poznania pozostaną “na zawsze”.

Relacjonując koncerty Sceny ZOUZY, przyjęliśmy, że nie będziemy osądzać i oceniać ich uczestników. To w większości wybitnie utalentowane osoby. Talent już posiadają, teraz pozostaje im jeszcze tylko praca, praca, praca, praca itd.

W ostatniej edycji sceny ZOUZY usłyszeliśmy Anię Kuklę i formacje Czyli.My. Poniżej krótka fotorelacja z koncertu:

Foto © Andrzej Wodziński – agencja fotograficzna Muzyczny Kraków

podobne publikacje