Voo Voo – trasa koncertowa z nową płytą „7”

Zaczyna się od środy.
No bo właściwie – dlaczegóż by nie?
Wszak nie wszystko musi iść wedle przyjętego schematu, a połowa tygodnia to ten moment gdzieś pomiędzy przesytem a mglistą zapowiedzią nowego.
Ta środa jest długa, nieśpieszna i niemal monotonna. Trzeba trochę cierpliwości, by poddać się jej nastrojowi.
Ale warto.

(Ostatnio artyści lubią tę zamierzoną powolność i te tygodniowe porządki. Choćby niedawny Jarmush).

Jednak my tym razem nie o tym. My o najnowszej płycie Voo Voo. Zatytułowano ją po prostu: 7. Tytuły kolejnych utworów to dni tygodnia właśnie. Album jest w sprzedaży od 7 marca (jak siódemki, to siódemki), a promująca go trasa koncertowa zaczyna się w ten weekend. W Krakowie chyba się Panów Waglewskich lubi – bilety wyprzedane. Ale są jeszcze Wrocław, Poznań, Opole. A pierwszy koncert już w piątek w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej.

Jaki jest ten album? Trochę się różni od poprzednich. Zamiast rockowego nerwu: atmosfera niezobowiązującej kontemplacji. Zamiast popisowych solówek na instrumentach: minimalistyczne, przemyślane granie gdzieś na granicy improwizacji. Jeden utwór płynnie przechodzi w kolejny, a całość trzyma się w jednolitym, refleksyjnym stylu. Jest nieśpiesznie, ospale niemal, trochę melancholijnie. W środę „raz miło, raz nuda”, a potem płynie leniwie tydzień w takt utworów rozsnutych i wcale niekrótkich. Zagranych z rozmysłem i w skupieniu. Minimalistycznie. Z pauzami. Oszczędnie, bez ostentacji, słodko – gorzko. Trochę lirycznie, ale to poezja zwyczajności, codzienności, rzeczy drobnych, spraw przyziemnych. „Siedem” stanowi całość; spójną, konsekwentną, zwięzłą w tekście i przemyślaną w formie.

Można zacząć w dowolnym momencie.
Można słuchać wycinkami.
Niektórzy twierdzą, że najlepiej jednak tylko w całości. Można i tak.
Najważniejsze, żeby biorąc się za słuchanie trochę wyhamować.

Bo trzeba nieco cierpliwości do tego albumu. Trzeba koncentracji na wrażeniach. Trzeba czasu na dostrzeżenie drobiazgów i poddanie się nastrojowi niemal godzinnego materiału.
Trzeba poczuć.

„To, co szybko wzlata, ulata”.
A my wolimy, żeby tak całkiem nie uleciało.

  • Koncert w Krakowie: 25 marca (sobota) – Teatr Variete

Lista koncertów w ramach wiosennej trasy Voo Voo: http://www.voovoo.pl/koncerty.php

Grafika: strona internetowa www.voovoo.pl | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Share

Autor Karolina Momot

Karolina Momot – choreograf, tancerka, pedagog tańca. Absolwentka Choreografii i Technik Tańca Akademii Muzycznej w Łodzi oraz gliwickiego studium baletowego i wydziału rytmiki średniej szkoły muzycznej. Doświadczenie sceniczne zdobywała w teatrze tańca i teatrach muzycznych; zrealizowała też kilka własnych projektów choreograficznych („…znajdź mnie wśród nich…”, „Anatomia ciszy”, „Tango”). Interesuje się malarstwem, kinem, łyżwiarstwem figurowym; lubi koncerty, sportową jazdę samochodem, grywa w scrabble i na fortepianie.