Tag Archives: muzyka poważna

Śpiąca Królewna w Krakowskiej Operze Kameralnej

Baśń muzyczna dla dzieci i dorosłych, według bajki francuskiego baśniopisarza epoki baroku Charlesa Perraulta. Niezwykła opowieść o pięknej Królewnie, która na skutek okrutnej przepowiedni Wróżki Ognia, zapadła w stuletni sen. Wróżka Wody złagodziła zły czar, obiecując, że po stu latach zjawi się młodzieniec z królewskiego rodu, który przywróci Królewnę do życia. Widowisko zachwyca grą aktorską, ciekawymi i barwnymi kostiumami oraz wspaniale dobraną muzyką, graną i śpiewaną na żywo. Inteligentny dowcip i gra z konwencją usatysfakcjonuje zarówno młodszą jak i starszą część widowni.

Scenariusz, reżyseria, kompozycja ruchu scenicznego – Jadwiga Leśniak-Jankowska
Muzyka – Piotr Czajkowski (wybrane kompozycje z baletu Śpiąca Królewna)
Wolfgang Amadeusz Mozart (wybrane fragmenty z opery Wesele Figara)
Edward Zawiliński (kuplety, polonez)
Opracowanie muzyczne – Dawid Sulej Rudnicki
Kierownictwo muzyczne – Waldemar Groń
Scenografia, kostiumy – Natalia Horak
Opracowanie choreograficzne – Marta Mirocka (według oryginalnej choreografii Mariusa Petipy)

Aktorzy:
Narrator – Jadwiga Leśniak–Jankowska
Królowa – Anna Warchał
Wróżka Ognia – Katarzyna Osipuk
Książę – Jakub Krawczyk
Król – Maciej Rutkowski

Balet:
Śpiąca Królewna – Dominika Malaga
Wróżka Ziemi – Ewelina Bochenek
Wróżka Słońca – Alicja Billewicz
Wróżka Wody – Agnieszka Reiser
Dworka – Małgorzata Topolska
Dworka – Ewa Gandzel
Ochmistrz – Piotr Malaga

Orkiestra Krakowskiej Opery Kameralnej
Skrzypce I – Karolina Bartczyszyn
Skrzypce II – Barbara Szpakiewicz
Altówka – Sylwia Wojtowicz
Wiolonczela – Karolina Kalinowska
Flet – Ewa Tupik
Klarnet – Andrzej Ruciński
Instrumenty klawiszowe – Dawid Rudnicki

Krakowska Opera Kameralna – niedziela, 20 listopada 2016 r., godzina 18.00

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora, foto: P. Zechenter | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Cornu Copiae – orkiestra barokowa

Fundacja Promocji Kultury i Sztuki Ad Operam gorąco zaprasza na wyjątkowy koncert orkiestry barokowej Cornu Copiae, grany na instrumentach historycznych. W programie muzyka barokowa z całej Europy i nie tylko. Wstęp wolny!

KTO?
Orkiestra barokowa Cornu Copiae to jedna z najmłodszych polskich orkiestr barokowych, składająca się z absolwentów oraz studentów Katedry Muzyki Dawnej krakowskiej Akademii Muzycznej, a także kilku uczelni zagranicznych. Założona w 2015 roku przez Karolinę Habało, od 2016 współpracuje z Fundacją Promocji Kultury i Sztuki Ad Operam.

CO?
Cykl koncertów „Barokowa podróż. Szlakiem europejskiej muzyki dawnej” to niezwykłe spotkanie z instrumentalną muzyką barokową Niemiec, Francji, Włoch, czy Turcji. A wszystko to na instrumentach historycznych. Do druga odsłona koncertu – pierwsza miała miejsce w czerwcu 2016 roku w Kościele św. Floriana w Krakowie.

Repertuar:
POLSKA: A. Jarzębski – Tamburetta (ze zbioru Canzoni e Concerti)
FRANCJA: J. F. Rebel – Les caracteres de la dance
NIEMCY: W. F. Bach – Symfonia F-dur F. 67
WŁOCHY: A. Vivaldi – Koncert h-moll na czworo skrzypiec i wiolonczelę RV580
TURCJA: J. J. Fux – Partita K331 „Turcaria”
„SŁOWIAŃSKIE INSPIRACJE”
G. P. Telemann – Koncert e-moll na flet prosty i flet traverso TW 52:e1

GDZIE?
W Kościele pw. św. Jana Chrzciciela na Salwatorze w Krakowie (ul. Kościuszki 88) o godz. 19:00. WSTĘP WOLNY

Po koncercie zbierane będą dobrowolne datki na rzecz rozwoju orkiestry i organizację przyszłych koncertów.

Projekt współfinansowany ze środków Gminy Miejskiej Kraków.

Patroni medialni: TVP3 Kraków, KulturawKrakowie.pl, Magiczny Kraków
Współpraca redakcyjna: RMF Classic

90 urodziny Jana Krenza – koncert w Filharmonii Krakowskiej

Maestro Jan Krenz, dyrygent, kompozytor i pianista. Jedna z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki. Ale, tak naprawdę, nawet doświadczony meloman, zapytany o Jana Krenza odpowie „…. no tak, wielka postać, wielki dyrygent, pianista i kompozytor … „. Przyznam się szczerze, też nie potrafiłem na ten temat odpowiedzieć dużo więcej, za wyjątkiem kilku utworów Mistrza, które zrobiły na mnie duże wrażenie. Polecam poniższy życiorys artystyczny Jana Krenza, potwierdza on Jego wielkość. Nie wiedziałem iż był kompozytorem muzyki filmowej do arcydzieł polskiego filmu,  w tym Kanału Andrzeja Wajdy i Eroiki oraz Zezowatego Szczęścia Andrzeja Munka!

Tak więc szanowni melomani, miłośnicy muzyki, słuchacze oraz ci którzy zbłądzili w internecie i czytają ten tekst. Jan Krenz to jedna z najwybitniejszych osobowości polskiej muzyki. Pamiętajmy o tym.

Koncert rozpoczęła Rapsodia na ksylofon, tam-tam, kotły, celestę i orkiestrę smyczkową. To dzieło bardzo dobrze obrazuje wielkość Jana Krenza. Dynamiczny a jednocześnie liryczny, wnosi nowe brzmienia do muzyki współczesnej. Lata 50-te XX wieku to początek łączenia instrumentów perkusyjnych ze smyczkami … a kompozytor robi to po mistrzowsku!

Następnie usłyszeliśmy dwie kompozycje orkiestrowe z fletem w roli głównej. Na tym wspaniałym instrumencie zagrał Mario Carbotta, światowej sławy flecista. Jego gra oczarowała publiczność i była doskonała w swojej doskonałości. Dla mnie momentami zbyt doskonała, zabrakło odrobiny emocji, szczególnie w Fantazji brillante na tematach z Carmen G. Bizeta Françoisa Borne. Maestro zagrał również Divertimento op. 52 na flet i orkiestrę Ferrucio Busoni. Równie precyzyjnie i doskonale. Tej „doskonałości” to czepiam się z lekkim przymróżeniem oka, nie sposób oceniać emocji w muzyce, są to bardzo osobiste odczucia.

Po przerwie usłyszeliśmy I Symfonię op. 55 Edwarga Elgara. Ufff … utwór monumentalno – patetyczny a zarazem romantyczno – liryczny. Wszystkie odcienie muzycznej wrażliwości w jednym. Ciągłe zmiany tempa i nastroju. Charakterystyczne dla tej kompozycji jest to, że pełny skład orkiestry gra cały czas, włączając w to harfy i instrumenty perkusyjne. Utwór nie daje muzykom (hm … i słuchaczom też) chwili wytchnienia. Pod koniec odnosiło się wrażenie, że za chwilę ze smyczków zacznie unosić się dym.

Mam nadzieję, że dyrygent, orkiestra i melomani wybaczą mi to: daliście czadu!!!  W najlepszym słowa tego znaczeniu. (Żeby nie było nieporozumień, Słownik Języka Polskiego – dać czadu: w gwarze młodzieżowej: słowo zachęcające do głośnego, szybkiego grania (w odniesieniu do zespołów muzycznych) lub w ogóle do zrobienia czegoś w najwyższym stopniu, aby dostarczyć słuchaczom, widzom możliwie największych doznań).

Orkiestrę Filharmonii Krakowskiej prowadził Stefan Asbury, światowej sławy dyrygent,  występujący z największymi orkiestrami. Muzycy i dyrygent zaprezentowali najwyższy kunszt. Bardzo trudny i zróżnicowany repertuar plus ostatni utwór, wymagający również świetnej kondycji fizycznej, były bardzo dużym wyzwaniem. Koncert był wielkim wydarzeniem, co wymagająca i muzycznie wyrobiona publiczność krakowska doceniła gromkimi brawami. Koncert na długo pozostanie w mojej pamięci, będzie również przypominał nieco niedocenianą postać Jana Krenza.

By Photographer Andrzej Świetlik - scanned from POLISH Studio monthly Sept/Oct 1993, Domena publiczna, Link
By Photographer Andrzej Świetlik – scanned from POLISH Studio monthly Sept/Oct 1993, Domena publiczna, Link

Jan Krenz. Gry na fortepianie uczył się początkowo u Stanisława Raube w Warszawie. W okresie okupacji niemieckiej był uczniem Zbigniewa Drzewieckiego (fortepian) i Kazimierza Sikorskiego (kompozycja). W 1943 na koncercie konspiracyjnym w Warszawie wykonano jego Kwartet smyczkowy.

Studia muzyczne ukończył z odznaczeniem w 1947 roku w klasie dyrygentury Kazimierza Wiłkomirskiego i klasie kompozycji Kazimierza Sikorskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi.

Jako dyrygent zadebiutował 1946 w Łodzi, prezentując m.in. własną Toccatę na fortepian i orkiestrę smyczkową (1943, utwór wycofany przez Krenza). W latach 1947-1949 był drugim dyrygentem w Państwowej Filharmonii w Poznaniu; w tym samym czasie w Operze Poznańskiej wystawił Uprowadzenie z seraju Mozarta. Od 1950 koncertował regularnie za granicą. Od 1949 do 1951 asystent Grzegorza Fitelberga, dyrektora katowickiej orkiestry Polskiego Radia. W latach 1953–1968 dyrygent i dyrektor Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Wielokrotnie występował z Wielką Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia za granicą, m.in. w 1963 odbył, najdłuższe w dziejach polskich zespołów, 4-miesięczne tournée przez ZSRR, Mongolię, Chiny, Japonię po Nową Zelandię i Australię, dając w sumie 55 koncertów.

W 1967 został pierwszym dyrygentem, a w 1968 także dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego w Warszawie. Jego działalność w tej placówce (do 1973) zaznaczyła się m.in. premierami Borysa Godunowa M. Musorgskiego, Elektry R. Straussa i Otella G. Verdiego.

W latach 1968-1973 prowadził także orkiestrę radia duńskiego w Kopenhadze i współpracował z radiem holenderskim w Hilversum (1983–1985), a także z orkiestrą Yomiuri Nippon Symphony Orchestra w Tokio. W latach 1979-1982 pełnił także funkcję Generalmusikdirektor miasta Bonn, prowadząc orkiestrę Beethovenhalle oraz przedstawienia operowe (m.in. 1979 Lulu A. Berga i Straszny dwór Moniuszki z polski wykonawcami). W latach 1983-1985 współpracował z radiem holenderskim w Hilversum. Gościnnie dyrygował we wszystkich ważniejszych ośrodkach muzycznych, występował m.in. z Berliner Philharmoniker, Staatskapelle Dresden, orkiestrą Filharmoniczną w Leningradzie, Tonhalle w Zurychu, Orchestra delia Scala w Mediolanie, Royal Concertgebouw w Amsterdamie oraz z orkiestrami londyńskimi, a także w Stanach Zjednoczonych z Detroit Symphony Orchestra i New York Brooklyn Symphony Orchestra. Uczestniczył regularnie w Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień oraz w festiwalach m.in. w Edynburgu, Bergen, Pradze, Montreux, Osace, Wiedniu. Krenz często dyryguje gościnnie orkiestrą FN oraz zespołem Sinfonia Varsovia, z którym odbył kilka zagranicznych tournées.

Nagrania płytowe Krenz wykonał m.in. dla firm PN, Philips, Supraphon, Olympia, Lyssna, obejmują one utwory kompozytorów polski (Chopin, Moniuszko, Paderewski, Szymanowski, Lutosławski, Serocki, Baird, Górecki, Szabelski), muzykę klasyczną i romantyczną, dzieła czołowych przedstawicieli współczesności. Za nagrania płytowe otrzymał liczne międzynarodowe nagrody. Ponadto współpracował z PRiTV w Warszawie prowadząc np. w latach 70-ych cykl audycji telewizyjnych Słowo i muzyka, a 1990-1991 cykl audycji radiowych poświęconych polski kompozytorom.

W 2007 był bohaterem Festiwalu Kompozytorów Polskich w Bielsku-Białej (obok Karola Szymanowskiego).

Zofia Helman w Encyklopedii muzycznej PWM napisała o nim: … działalność i osiągnięcia artystyczne postawiły go w rzędzie czołowych współczesnych mistrzów batuty (…) Obdarzony talentem kreacyjnym, nadaje wykonywanym dziełom piętno swej osobowości, nie wykraczając jednak poza intencje kompozytora, lecz raczej je uwydatniając. W interpretacji Krenza wirtuozowska precyzja wykonania i przemyślenie szczegółów konstrukcji utworu idą w parze ze zmysłem muzycznej dramaturgii, podkreśleniem jakości emocjonalnych dzieła oraz znakomitym wyczuciem stylów.

Autor muzyki do filmów Andrzeja Munka Kolejarskie słowo, Błękitny Krzyż, Niedzielny Poranek, Eroica i Zezowate szczęście oraz do filmu Andrzeja Wajdy Kanał.

Wraz z Tadeuszem Bairdem i Kazimierzem Serockim stworzył w 1949 Grupę 49, która stawiała sobie za cel wprowadzenie do polskiej muzyki zasad socrealizmu.

5 października 2005 podczas uroczystości w krakowskim magistracie został uhonorowany przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

źródło: Wikipedia

Muzyka Ameryki Łacińskiej – Akademia Muzyczna w Krakowie

Katedra Fortepianu Akademii Muzycznej w Krakowie zaprasza na serię koncertów pt. „Muzyka Ameryki Łacińskiej”. Koncerty odbywać się będą w Auli Florianka przy ul. Basztowej 8, wstęp jest wolny. Szczegółowy program:

23.10 niedziela , Aula Florianka, ul. Basztowa 8
19:00 KONCERT: A. GINASTERA
A. Pikul, M. Lulek, E. Menaszek, B. Łypik-Sobaniec, P. Kwaśny, AIRIS Quartet

24.10 poniedziałek, Aula Florianka, ul. Basztowa 8
19:00 KONCERT: H. VILLA-LOBOS
G. Rodriguez, A. Faux, Sit On You, W. Siewierska

25.10 wtorek, Aula Florianka, ul. Basztowa 8
19:00 KONCERT MINIATUR I PIEŚNI
A. Byrska, M. Słysz, P. Kopleńska, R. Wieczorek, J. Kukuczka, K. Rajczyk, M. Perz
E. Bernacka, Z. Mądrzyk, M. Kita, J. Bachleda-Szeliga, Ł. Stanisławczyk, K. Krupa

26.10 środa, Aula Florianka, ul. Basztowa 8
18:00 SESJA NAUKOWA C. Escobedo
19:30 RECITAL FORTEPIANOWY
CARMEN ESCOBEDO / Peru

27.10 czwartek, Aula Florianka, ul. Basztowa 8
19:00 KONCERT MINIATUR I PIEŚNI
Q. Xu, A. Piotrowski, Ł. Dziuba, M. Lazar, M. Drozd, D. Grzybacz,
M. Kiełpiński, M. Suligowska, K. Jawor-Białowolska, B. Łypik-Sobaniec, M. Kędra

28.10 piątek, Aula Florianka, ul. Basztowa 8
19:00 KONCERT FINAŁOWY
LAURA i NIVES DEARMAS, DANIEL WOLFF / Urugwaj

Więcej informacji:

źródło informacji:
Biuro Promocji Artystycznej / Biuro Karier, Akademii Muzycznej w Krakowie | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

„Ich geh’ und suche” – Rabka Zdrój, Kościół św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Muzyczna tkanka misterium scenicznego opiera się na mistrzowskich kantatach Jana Sebastiana Bacha – wybrane fragmenty, począwszy od BMV 155 „Mein Gott wie lang, ach Lange”, poprzez BMV 103, 32 do BMV 49 „Ich geh’ und suche mit Verlangen” (Chodzę i szukam z tęsknym pragnieniem). Kunsztowne partie wokalne i instrumentalne wzmocnione są prowadzonymi przez aktorów dialogami (teksty z Księgi Psalmów) oraz kompozycją ruchu scenicznego.

Reżyseria – Wacław Jankowski
Opracowanie i kierownictwo muzyczne – Paweł Szczepański
Kostiumy – Grażyna Żubrowska
Kompozycja ruchu scenicznego – Jadwiga Leśniak – Jankowska

Karolina Wieczorek – sopran
Przemysław Bałka – bas
Izabela Kubrak
Anna Mikuła
Ewelina Ściana

Orkiestra Krakowskiej Opery Kameralnej
Obój – Zofia Trystuła
Skrzypce I – Joanna Malinowska
Skrzypce II – Maria Boroń
Altówka – Przemysław Dajcz
Wiolonczela – Agnieszka Filimowska
Kontrabas – Lesław Wydrzyński
Szpinet – Anna Huszczo

niedziela, 16 października 2016, godz. 18.00
Rabka Zdrój, Kościół św. Teresy od Dzieciątka Jezus
DNI PAPIESKIE w Rabce Zdrój

Koncert z okazji Inauguracji Sezonu Artystycznego 2016/2017 w Krakowskiej Operze Kameralnej.

ICE Classic: Edita Gruberova – słowacka królowa belcanta w Krakowie

Edita Gruberová, gwiazda światowych scen operowych wystąpiła w Centrum Kongresowym ICE Kraków w ramach prestiżowego cyklu ICE Classic. Był to dopiero drugi występ tej słynnej artystki w Krakowie. Pierwszy miał miejsce przed laty, kiedy to słowacka sopranistka odwiedziła nasze miasto z orkiestrą studencką. Wtorkowy koncert wpisał się również w główne kulturalne uroczystości w ramach Prezydencji Słowacji w Radzie Unii Europejskiej. Artystce towarzyszyła na scenie niezrównana Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod wodzą słowackiego dyrygenta Petera Valentovica. W 2013 roku Maestro zadebiutował w Theater an der Wien, prowadząc galowy koncert Edity Gruberovej.

ice_classic_edita_gruberova_fot-_michal_ramus-22Na program wieczoru złożyły się najpiękniejsze fragmenty włoskich oper doby belcanto. Koncert rozpoczęła słynna uwertura do Cyrulika sewilskiego Gioacchina Rossiniego, którą orkiestra wykonała z należytym nerwem. Krakowska publiczność powitała słowacką divę burzą oklasków. Sopranistka ubrana w srebrzystą suknię zaprezentowała arię Lindy z I aktu O luce di quest’anima Gaetana Donizettiego, z miejsca zachwycając cudownymi pianami i delikatnymi koloraturami. Kolejną arią, na którą czekało wielu wielbicieli talentu śpiewaczki, była aria z Łucji z Lammermoor Donizettiego. To właśnie rola Łucji ugruntowała największe sukcesy Maestry Gruberovej. Usłyszeliśmy słynną scenę z III aktu Il dolce suono mi colpi di sua voce (Poraził mnie słodki dźwięk jego głosu), w której Łucja żegna się ze światem doczesnym – na wieść o śmierci ukochanego Edgara popełnia samobójstwo. To wykonanie było wyraziste, pełne intensywnych emocji, a Maestra zachwycała nie tylko wirtuozowskimi ornamentami rywalizując z dźwiękami fletu, ale także dostarczając prawdziwych wzruszeń. Pierwszą część koncertu zakończył fragment z trzeciej odsłony tryptyku elżbietańskiego Donizettiego, czyli z opery Robert Devereux. Z tej opery zabrzmiała uwertura oraz aria Elżbiety z I aktu – L’amor suo mi fe’beata… Ah! Ritorna qual ti spero. Po przerwie w świat Normy Vincenza Belliniego wprowadziła nas znakomicie grająca Orkiestra Akademii Beethovenowskiej. Ubrana tym razem w czerwono-złotą suknię Maestra wykonała z największą dbałością słynną cavatinę Casta diva. Pięknym i uroczo sentymentalnym przerywnikiem instrumentalnym okazała się Medytacja z opery Thais Julesa Masseneta, przeznaczona na skrzypce solo i orkiestrę. Na zakończenie spotkania z geniuszem wokalnym Gruberovej usłyszeliśmy mistrzowsko wykonaną arię Elwiry – Vien, diletto, e in ciel la luna z II aktu opery Purytanie Belliniego.

Powiedzieć, że Edita Gruberová zachwyciła krakowską publiczność, to zdecydowanie za mało. Słowacka sopranistka wyrażanymi emocjami ( i to o najróżniejszych odcieniach) wprost zaczarowała słuchaczy. Na scenie przedstawiła nie tylko niesamowitą kondycję wokalną, której mogą pozazdrościć jej o wiele młodsze koleżanki, ale kulturę wokalną, elegancję i dbałość o najmniejszy detal. Nic dziwnego, że wieczór skończył się wielokrotnymi, długimi owacjami na stojąco. Charyzmatyczna artystka bisowała aż trzykrotnie, wykonując m.in. arię Signore Ascolta! z opery Turandot Giacoma Pucciniego oraz brawurową arię Spiel Ich die Unschuld z operetki Zemsta nietoperza Johanna Straussa. Po występie królowa belcanta znalazła czas, by podpisywać swoje płyty.

źródło informacji:
Informacja prasowa Krakowskiego Biura Festiwalowego, zdjęcia Michał Ramus www.michalramus.com dla KBF | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

10. Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi

Szanowni Państwo, dzisiaj – zapraszamy. Żeby wojażować. W sobotę rozpoczyna się 10. Festiwal Dwa Brzegi. To edycja jubileuszowa, okrągła. Choćby dlatego bywalcom nie być nie wypada, a tym, którzy jeszcze bywalcami nie są – tym bardziej wygląda taka okazja na dobrą, by zostać. Jeśli powyższy (z polotem ciut snobistycznym) argument Państwa nie przekonuje, postaraliśmy się o kilka dodatkowych. Są one, jak następuje, takie oto:

1. Kazimierz Dolny. To taki pierwszy powód, niby oczywisty, lecz wielkiej wagi. Jeśli ktoś z Państwa o tym nie słyszał, najuprzejmiej informujemy, że miasteczko położone jest bardzo malowniczo – nad Wisłą. A w miasteczku krzywe ulice, przejażdżki dorożką, targ z pomidorami i lawendą, sklep Belldeco na rynku i kameralna (choć podczas Festiwalu się ciut ta intymność rozmywa)… no w każdym razie z niszowym posmakiem atmosfera.
Czujemy się w obowiązku powiadomić, że ze względu na nalot spragnionych kultury Festiwalowiczów dobrze jest gruntownie przemyśleć zawartość swojego sakwojażu, albowiem przybytków handlowych w Kazimierzu niewiele i należy przewidzieć poważne trudności zakupowe, jeśli Państwu braknie mydła lub, dajmy na to, lakieru do paznokci. O kawę, obiad i lokalny specjał, maślanego koguta, proszę się nie martwić. Restauracji w Kazimierzu pod dostatkiem.

O proszę:

2. Filmy. Przy rekomendowaniu Festiwalu o sztuce kina powód może mało błyskotliwy, ale proszę tylko zajrzeć do programu. Żuławski, Linda, Zanussi, Mastroianni; współczesne filmy polskie i zagraniczne; tytuły, które mogli Państwo ostatnio przeoczyć, a ważne; kino lat trzydziestych; nazwiska głośne i niszowe; i choć co jeszcze. A do tego spotkania, komentarze i dyskusje. Jest w czym wybierać.

Łącze do programu filmowego Państwu załączamy:

3. Koncerty. Oj, tutaj dopiero się Festiwalowicz będzie musiał nazastanawiać. Bo co tu wybrać? Dylematy, zależnie od upodobań, bywają z kategorii: kino na rynku czy Vołosi i Młoda Polska Filharmonia? „Kosmos” czy Dziady Kazimierskie? Koncertów podczas Festiwalu przewidziano moc, a różnorodne będą szalenie. Część na miejscu, część na drugim brzegu, w Janowcu, część we wsi Mięćmierz, gdzie nie ma zasięgu, ale kto by się tym przejmował.

O koncertach macie Państwo tu:

4. Herbata. No dobrze, herbata, jak herbata, generalnie idzie nam o Herbaciarnię u Dziwisza na (bliskiej nam mentalnie, skądinąd, ulicy Krakowskiej). Otóż u Dziwisza można czytać książki, co to się piętrzą na półkach i na stolikach nawet, stare, nowe, poważne i niepoważne całkiem, przeważnie o sztuce, lecz nie tylko, słowem – co kto lubi i na co ma ochotę. Wnętrze przypomina trochę nasza kazimierskie (nomen omen) knajpki; mają przepadliste fotele i powyginane stare lampy, i ciasto mają, i jazz w głośnikach, polecamy z czystym sumieniem.

Kto potrzebuje wpierw pomyśleć, czy rooibos czy earl grey:

5. Koty i kocie łby. Drogi w Kazimierzu bywają brukowane, na panoramę ogólną składają się odrapane mury, krzywy rynek, liczne stare spichlerze, trzy kościoły, wille z lat trzydziestych i zabytki architektury żydowskiej. Po ulicach chodzą koty – ospałe, dostojne i ogromne. Szczególnie elegancki przedstawiciel kociego świata ma w zwyczaju wylegiwać się na drewnianej podłodze restauracji Kwadrans, jest szary i dystyngowany i zdradzimy Państwu nawet, że nazywa się Tygrys.

Gdzie dokładnie?

6. Wystawy i galerie. Podczas Festiwalu odbędzie się kilka wernisaży, do obejrzenia będzie kilka wystaw. Malarstwo, fotografia, rzeźba. Część wystaw jest okazjonalna, festiwalowa, poza tym Kazimierz to jedna przy drugiej galeria z pracami współczesnych polskich artystów. Znowu nie będą się Państwo mogli zdecydować.

Łącze do festiwalowej sekcji „wystawy”:

7. Kino za rogiem. Bo jeśli macie Państwo dzieci, to jest w programie również coś dla nich. Bajkowe seanse przewidziane są od poniedziałku do soboty w ośrodku kultury w Janowcu. Czyż „Agatka i cukrojad” i „Kije samobije” nie brzmią intrygująco?

Więcej:

8. Prom. Można się przepłynąć. Do Janowca. Z Janowca. Do Bochotnicy. No chyba, że prom akurat nie pływa, bo „nie ma wody”. Ale na ogół pływa. Warto. Zanim się popłynie, prom pooglądać można tu:

9. Wąwozy. Nie podejrzewamy, żeby kino Państwu zbrzydło, ale jeśli wystąpiłaby potrzeba, by były okoliczności przyrody lub nieopatrzone trasy spacerowe, to takowymi Kazimierz dysponuje.

O wąwozach piszą oczywiście w sieci:

10. Sandomierz. Skoro Festiwal jest jubileuszowy, wypadało wymienić dziesięć powodów, by się wybrać i ostatni niech będzie taki właśnie. Sandomierz leży na trasie, rynek ma ładny, otoczony kolorowymi kamienicami, przedsmak krzywych kazimierskich ulic dać turyście może, obiad można tamże zjeść niezły. Polecamy zatrzymać się w drodze. Jeszcze bardziej interesująco może wypaść postój w Annopolu czy znanym z radiowych komunikatów, jak układał się stan wody Wisły, Zawichoście. A z samego Kazimierza też można wybrać się choć gdzie. Jest Nałęczów (deptak, zdroje, kuracjusze), jest Lublin (schody, bruki i Festiwal „Sztukmistrze” po sąsiedzku) i są Puławy (Pałac, muzea i tygodnik lokalny z mocno regionalną linią redakcyjną) Polecamy zwiedzać!

Na przykład:

 

Przekonaliśmy kogoś?

Festiwal „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą trwa w dniach 30 VII – 7 VIII. Szczegóły na stronie
organizatora:

 

Trasa Kraków – Kazimierz liczy ok. 250 km.

Letni Festiwal „Pieniny-Kultura-Sacrum”

Przed nami siódma edycja Letniego Festiwalu „Pieniny-Kultura-Sacrum”. W jego ramach odbędzie sie pięć koncertów, wszystkie w Krościenku nad Dunajcem: cztery z nich w kolejne soboty lipca i sierpnia, poczynając od 23 lipca w nowym kościele (godz. 19:00) oraz jeden w starym (w niedzielę 24 lipca o godz. 17:00).

Przybędą nie tylko artyści z Polski, ale także z Mołdawii, Czech, Włoch, Austrii oraz z dalekiego Seulu w Korei Południowej.

Wspólnym mianownikiem dla wszystkich koncertów będzie tradycyjnie muzyka organowa. Oprócz niej zabrzmi w Krościenku po raz pierwszy fletnia pana i muzyka żydowska, tożsama dla naszych starszych braci w wierze. Usłyszymy ponadto kompozycje saksofonowe oraz sporą porcję muzyki wielkiego Johanna Sebastiana Bacha, zarówno organowej, jak też wokalnej. Całość dopełnią kompozycje chóralne. Kalejdoskop dźwiękowy tegorocznego festiwalu jest wiec jak zawsze bogaty i w tym roku bardziej niż dotychczas – międzynarodowy.

Organizatorem Festiwalu pozostaje niezmiennie Stowarzyszenie Artystyczne PianoClassic z Krakowa, przy współpracy z Parafią pw. Wszystkich Świętych w Krościenku nad Dunajcem.

Realizacja siódmej edycji festiwalu jest możliwa dzięki pomocy finansowej udzielonej przez Starostwo Powiatowe w Nowym Targu oraz po raz pierwszy przez Gminę Krościenko nad Dunajcem. Z pomocą logistyczną przyszli ponadto właściciele pensjonatu CrosnaSpa w Krościenku n.D., właściciele Cukierni Piotrowscy oraz Publiczne Gimnazjum im. Jana Pawła II w Krościenku n.D. Patronat medialny nad koncertami objęli tradycyjnie: Radio Kraków, Gazeta Krakowska, Tygodnik Podhalański, GóralInfo oraz Pieninyinfo.pl.

Serdecznie zapraszam do udziału we wszystkich festiwalowych koncertach. Dla turystów odwiedzających latem Pieniny, wieczory koncertowe są dodatkową okazją do odpoczynku i kontemplacji pięknej muzyki w niepowtarzalnym anturażu pienińskich krajobrazów. Koncerty stanowią ponadto wielką wartość kulturową i edukacyjną dla całej pienińskiej społeczności.

Niech muzyka, poprzez emanację harmonii i piękna, wnosi owe wartości w nasze życie i wyraża przez nie wspaniałe Boże dzieła.

KALENDARZ KONCERTÓW

sb 23 lipca – 19:00 – Kościół pw. Chrystusa Dobrego Pasterza
Koncert dedykowany śp. Zdzisławowi Soliwodzie, Radnemu Gminy Krościenko n.D.
Marek Stefański – organy
Dumitru Harea (Mołdawia) – fletnia pana

nd 24 lipca – 17:00 – Kościół pw. Wszystkich Świętych (Rynek)
Marek Stefański – organy
Magdalena Dobrowolska – sopran

nd 30 lipca – 19:00 – Kościół pw. Chrystusa Dobrego Pasterza
Karel Martinek (Czechy) – organy
Zespół klezmerski Iwan Iwanila:
Monika Iwan wokal
Paweł Iwan akordeon, wokal
Tomasz Pawlak skrzypce, wokal
Szymon Frankowski kontrabas

nd 6 sierpnia – 19:00 – Kościół pw. Chrystusa Dobrego Pasterza
Federico Bongiorno (Włochy) – organy
Jarosław Sereda – saksofon

nd 13 sierpnia – 19:00 – Kościół pw. Chrystusa Dobrego Pasterza
Jisung Kim (Korea Płd.) – organy
Amerling Chor z Wiednia
Julia Czepiel – dyrygent

Sacrum Profanum 2016 – podróż śladami wielkich kompozytorów XX wieku

Niebo usłane gwiazdami od czasów Kanta sprowadza nas do moralności. Picasso? Przed oczyma staje Guernica. Zgięci w pół myślimy o Rodinie. Ta-da-da-daaam! – Beethoven, bez pudła. Czas, by w powszechnej świadomości zajęli swe miejsce ci, bez których muzyka dziś brzmiałaby inaczej, ba, sądząc po ich dokonaniach mamy prawo przypuszczać, że dużo gorzej. Oto triumwirat: Karlheinz Stockhausen, Luciano Berio, Pierre Boulez. Wielcy XX-wieczni kompozytorzy, z których każdy zostawił swój niepowtarzalny ślad w dziejach kultury. Festiwal Sacrum Profanum w październiku tego roku podąży ich śladami niczym wytrawny tropiciel. Warto pod jego przewodnictwem wybrać się w tę ekscytującą podróż.

Pierwsza z dróg poprowadzi nas od matematyki do elektroniki. Dziedziny bliskie, pozornie bezduszne (mimo że pierwsza ma w sobie, nomen omen, pierwiastek absolutu), tymczasem w umyśle Pierre’a Bouleza, wykształconego w kierunku matematycznym i muzycznym, połączone pełną ducha i emocji muzyką. Boulez to nie tylko wybitny twórca muzyki elektronicznej, założyciel słynnego paryskiego instytutu badań nad dźwiękiem IRCAM, ale także założyciel i wieloletni dyrygent istniejącego od 1972 roku Ensemble InterConteporain. Zespół ten, doskonale znany publiczności Festiwalu, przyjedzie do Krakowa z utworem zmarłego w styczniu Bouleza zatytułowanym sur Incises (o Frazach). Ta pochodząca z 1998 roku kompozycja to metaopowieść złożona z dwóch nakładających się na siebie rozdziałów-płaszczyzn. W jednej warstwie jest kameralną przypowieścią o istocie muzyki, jej języku i środkach wyrazu – brzmieniach, harmoniach, kontrastach, przestrzeni, dźwięku i ciszy, z drugiej zaś posiłkuje się wycinkiem muzycznego języka samego Bouleza, nawiązując wprost przez tytuł do Incises, Fraz, krótkiego utworu napisanego cztery lata wcześniej na fortepian solo. Tym samym kompozytor snuje opowieść o samym sobie, dodaje wątki nowe, multiplikuje już użyte i rozbudowuje narrację. Doskonały przyczynek, by poznać przynajmniej część imponującego dorobku Pierre’a Bouleza oraz by zapamiętać go jak najlepiej. Zwłaszcza, że tę historię 3 października w Sali S2 Centrum Kongresowego ICE Kraków sur Incises opowie wybitny Ensemble InterContemporain pod batutą Juliena Leroya.

Druga ścieżka prowadzi tam, gdzie pozwoli nam wyobraźnia. A wiemy, że horyzont Karlheinza Stockhausena sięgał daleko – wszak jak sam twierdził, jego Helikopter-Streichquartett na cztery helikoptery i kwartet smyczkowy powstał w jego snach. Tymczasem napisany w latach 1968-1970 roku 17-częściowy cykl Für kommende Zeiten (Na nadchodzące czasy) jest przesunięciem granicy jeszcze dalej – tam, gdzie sięgają wspólnie wyobrażenia nie tylko kompozytora i odbiorcy dzieła, ale także, a może nade wszystko, muzyków. Zabieg, który zastosował Stockhausen jest trywialnie prosty – w swych tekstach do poszczególnych utworów (trudno mówić tutaj o partyturach, są to zaledwie uwagi wykonawcze, sporadycznie także szkice melodii i rytmu) pozwolił interpretatorom podążać za ich intuicją, współtworzyć cykl w toku przygotowań, dyskusji, wreszcie wspólnych prób. Cały proces ma zająć tydzień, niczym w latach 70., tydzień poświęcony bez reszty sztuce. Bujność tej kolektywnej wyobraźni, zaprezentuje w sobotę 8 października, w ostatnim dniu tegorocznego Sacrum Profanum, Jérôme Noetinger wespół z Ictus Ensemble w Sali Audytoryjnej Centrum Kongresowego ICE Kraków.

Wreszcie trzeci z wielkich, Luciano Berio. Jego trop rozdziela się na trzy wątki, tyle bowiem jego kompozycji znalazło się w programie festiwalu. W niedzielę, 2 października w sali S2 ICE uznana formacja musikFabrik wykona dwa kameralne utwory Berio, pochodzące z 1985 roku Naturale (su melodie siciliane) [Naturalnie (na melodie sycylijskie)] i Points on the Curve to Find (Punkty do odnalezienia na krzywej, 1974). W pierwszym, na subtelnym perkusyjnym szkielecie rozpięta jest partia altówki, wykorzystanej dwojako: czerpiącej z sycylijskiego tradycyjnego dziedzictwa i piszącej nowoczesną muzyczną narrację, odpowiadającą współczesności. Całość uzupełnia głos śpiewający fragmenty ludowych pieśni rozrywające lub uzupełniające partie instrumentalne. To etnografia przefiltrowana przez teraźniejszość, sentymentalna, ale skrojona na miarę czasów. Natomiast Points… jest wielowątkowym fortepianowym utworem obudowanym przypisami kameralnej orkiestry, niczym opatrzony komentarzem i poddany analizie poetycki tekst. Dzieła Berio będą tego wieczoru zestawione z kompozycjami laureata prestiżowej Toru Takemitsu Award Marcina Stańczyka: zamówieniem Sacrum Profanum 2016 zatytułowanym some drops…, w którym partię koncertującą na trąbce z dwiema czarami wykona Marco Blaauw oraz utworem Blind Walk, przykładem nurtu akuzmatycznego pozwalającego doświadczyć muzyki w oddzieleniu od źródła dźwięku – publiczność wysłucha go z opaskami na oczach, instrumentaliści zaś będą krążyć wokół słuchaczy. Wreszcie na zamknięcie tegorocznej edycji festiwalu, prócz stockhausenowskiego cyklu, usłyszymy Laborintus II Luciana Berio do libretta Edoarda Sanguinetiego, w którym belgijski Ictus Ensemble zjednoczy siły z Chórem Polskiego Radia, zaś wiodącą partię wokalną wykona sam Mike Patton – niestrudzony eksperymentator, wspaniały śpiewak, artystyczny ekumenista oscylujący na granicy muzycznych światów. Trudno wyobrazić sobie lepszego interpretatora dzieła będącego syntezą sztuk i gatunków, konglomeracie filozofii, poezji, muzyki współczesnej, jazzu, elektroniki i teatru. To ponadczasowy traktat o wartościach obleczony w patchworkowy strój czasów remiksu.

Czy można wyobrazić sobie lepsze resumé synkretycznego, przekraczającego gatunkowe ramy Sacrum Profanum?

Organizatorami festiwalu są Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe. Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Sacrum Profanum 2016, 1-8 października, Kraków
Więcej informacj:

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Orkiestra Kameralna „Altissimo” z Bukaresztu – koncert charytatywny

Rumuński Instytut Kultury w Warszawie zaprasza na koncert Zespołu „Altissimo” z Bukaresztu pod dyrekcją Bogdana Vody w środę, 13 lipca 2016 r., o godz. 20.00, w Kościele Św. Franciszka z Asyżu w Krakowie (pl. Wszystkich Świętych 5).

W programie:
A. Barrios – La Catedral (opr. na gitarę i orkiestrę), G. Ph. Telemann – Koncert podwójny G-dur (na skrzypce i altówkę, części I i II), F. Schubert – Ave Maria (na chór i orkiestrę), J. S. Bach – Arioso (na wiolonczelę i orkiestrę), J. Haydn – Misera (recitativo i aria z opery „Rosina”), C. Stamitz – Koncert na altówkę (III część), V. Jianu – Preludium i Rigaudon (na flet i orkiestrę), St. George – Ariette de Leontine, C. Porumbescu – Ballada (na skrzypce i orkiestrę), G. Puccini – O, mio babbino caro, V. Monti – Czardasz (na skrzypce i orkiestrę), B. Vodă – Tańce i pieśni rumuńskie (na chór i orkiestrę), G. Enescu –  Ballada (na skrzypce i orkiestrę), G. Caccini – Ave Maria (na chór i orkiestrę)

Plakat AltissimoZespół „Altissimo” z Bukaresztu założony został w 2012 r. przez Bogdana Vodę na bazie grupy młodych skrzypków. W chwili obecnej zespół składa się z orkiestry kameralnej oraz małego chóru żeńskiego, których członkowie liczą od 12 do 22 lat. Część z nich występuje również w charakterze solistów orkiestry (co jest niezwykle ważne dla rozwoju indywidualnej kariery młodych wykonawców). Od początku istnienia zespołu w roli solistów, dyrygentów bądź kompozytorów zadebiutowało już ponad 80 młodych ludzi. Repertuar charakteryzuje się dużą rozpiętością stylistyczną, od baroku po muzykę współczesną. Każdorazowo zawiera też element promujący kulturę rumuńską. Zespół brał udział w festiwalach i tournées we Francji (2003, 2009, 2013-2015) i Hiszpanii, koncertował w Rumunii (m.in. na Międzynarodowym Festiwalu im. George Enescu w Bukareszcie), nagrywał dla radia i telewizji.

Bogdan Vodă (ur. 1972) – rumuński muzyk, kompozytor, dyrygent i pedagog. Studiował w Bukareszcie kompozycję (u Tiberiu Olaha) i dyrygenturę (u Ludovica Bacsa). Od 1996 r. naucza harmonii, form muzycznych, orkiestracji i kompozycji w Katedrze Kompozycji Państwowego Uniwersytetu Muzycznego w Bukareszcie, a od 2010 r. prowadzi również orkiestrę „Concerto”. Jest autorem utworów symfonicznych oraz kameralnych, które wykonywane były w Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Francji, podczas Międzynarodowego Tygodnia Muzyki Nowej w Bukareszcie oraz na Międzynarodowym Festiwalu Meridian. Jest członkiem Związku Kompozytorów Rumuńskich. Jako dyrygent kierował orkiestrami filharmonicznymi i młodzieżowymi, uczestniczył w międzynarodowych festiwalach i tournées po Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Turcji. Współpracował z takimi solistami jak Florin Croitoru, Luiza Borac, Daniel Goiţi, Ion Ivan Roncea, Daniel Kientzy, jak również z ponad 200 młodymi, początkującymi artystami. Jako dyrygent dokonał nagrań wielu kompozytorów rumuńskich na płyty CD oraz dla Radia Rumuńskiego. Jest kierownikiem artystycznym zespołów „Altissimo” oraz „ModernArt”.

Po koncercie odbędzie się kwesta na rzecz dzieci z chorobą nowotworową układu chłonnego.

Wstęp wolny!

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.