Tag Archives: Barakah

Kuba Duda – Live Solo Act – ArtCafe Barakah

Kuba Duda to młody gitarzysta i autor muzyki instrumentalnej. Swoje koncerty wzbogaca projekcjami filmów, czyniąc z całości dźwiękowo-wizualną ucztę.

Występem solo otwierał krakowskie koncerty holenderskiego wirtuoza lutni oraz kompozytora muzyki do filmów Jima Jarmuscha – Jozefa van Wissema. W marcu 2017 wydał solową płytę z instrumentalnymi kompozycjami zatytułowanymi liczbami rzymskimi. Można go też spotkać w kapeli Patrick The Pan, a w przeszłości współpracował z zespołami Vladimirska, The Silver Owls, Teddy Jr. and The Undertakers oraz Limboski.

Dyktanda – Teatr Barakah

Foto © Piotr Kubic

„Wątróbka z cebulką krótko smażona, byle nie gorzka od żółci, jest zakąską doskonałą. Aby ją przyrządzić, należy kupić samochód i pędzić nim póty, aż się kogoś przejedzie. Wątróbkę, nieboszczykowi niepotrzebną, z wnętrzności wyjmujemy i wkładamy do lodówki. Trupa wyrzucamy lub stawiamy w zbożu jako stracha na wróble. Z wątróbki osób starszych tylko pasztet się udaje, ponieważ jest łykowata. Najlepsze są wątróbki młodych chłopców jeżdżących zwykle na rowerze”. Nieprawdaż?

„Dyktanda”, a właściwie „Dyktanda, czyli… w jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dzisiaj Michała – uczył pisać bez błędów” to krótkie historyjki pełne czarnego i absurdalnego humoru rodem ze światów Rolanda Topora, z dodatkiem ironii, składające się z ortograficznych pułapek. Stanisław Lem pisał je w 1970 roku dla swojego siostrzeńca, by sprawdzać jego językowe umiejętności i czy Michaś wie, gdzie „u”, a gdzie „ó” postawić. Spektakl krakowskiego Teatru BARAKAH jest próbą odnalezienia teatralnego wyrazu dla owych „u”, „ó”, a do tego „ż”, „rz” i jeszcze świetniej w akustyce starej żydowskiej mykwy wybrzmiewających „dź” oraz złożeniem w całość na pozór niepowiązanych ze sobą wizji autora „Solaris”.

autor: Stanisław Lem
reżyseria i adaptacja: Ana Nowicka
muzyka: Maciej Jabłoński
scenografia: Monika Kufel
kostiumy: Kajetan von Kazanovsky
choreografia: Tomasz Foltyn
przygotowanie muzyczne: Ana Nowicka
obsada: Monika Kufel, Małgorzata Zawadzka, Paweł Plewa, Paweł Wolsztyński

Data premiery: 27 VI 2014
Czas trwania: 60 min.

BILETY: 40 zł [normalne] / 25 zł [ulgowe] ✘ Zakup: pn.-pt. w godz. 10:00-17:00 i na godz. przed każdym wydarzeniem w kasie Teatru BARAKAH przy Paulińskiej 28, przelewem – http://teatrbarakah.com/barakah-wp/bilety-i-wynajem/, przed konkretnym spektaklem (jeśli są jeszcze wolne miejsca)
✘ Rezerwacja: rezerwacje@teatrbarakah.com / 12 397 80 47 / w barze ArtCafe BARAKAH

 

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

PerDuo Vnc – ArtCafe Barakah

PerDuo Vnc to improwizujący duet smyczkowy, którego jest pokazanie, że muzyka rozrywkowa potrafi obejść się bez gitar, klawiszy i perkusji.

Grają muzykę inspirowaną jazzem, bluesem, rockiem, muzyką klasyczną, także współczesną, zdarza im się też korzystać z elementów zaczerpniętych z audio-artu i performance’ u. Nie korzystają z elektroniki, możliwości brzmieniowe swoich instrumentów poszerzają poprzez użycie preparacji (dodatkowych elementów zakładanych na struny i pudła rezonansowe) oraz nietypowych technik wydobycia dźwięku.

Występowali w wielu miastach Polski. Do swoich większych osiągnięć zaliczają nagrodę specjalną na BlueSpod Festival 2014, uczestnictwo w finałach X Rybnik Blues Festival i VI Kiepurafest, występy na dwóch edycjach świnoujskiej FAMY oraz współpracę z flecistą Leszkiem „Hefi” Wiśniowskim.

SKŁAD ZESPOŁU: Jakub Bańdur (skrzypce), Jakub Gucik (wiolonczela)

Więcej informacji: 

 

BILETY: 10 zł
✘ Zakup: pn.-pt. w godz. 10:00-17:00 i na godz. przed każdym wydarzeniem w kasie Teatru Barakah przy Paulińskiej 28 / przelewem – http://teatrbarakah.com/barakah-wp/bilety-i-wynajem/ / przed koncertem (jeśli są jeszcze wolne miejsca)
✘ Rezerwacja: rezerwacje@teatrbarakah.com / 12 397 80 47 / w barze

 

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Potęga Kobiet – Akademia Filmowa Barakah

Akademia Filmowa Barakah to cykliczne i darmowe tematyczne pokazy filmowe. Obok niekwestionowanych arcydzieł, które zapisały się na stałe w historii kina, prezentujemy także obrazy kontrowersyjne, mniej znane lub zapomniane. Repertuar uzupełnią filmy, które nie miały dystrybucji kinowej w Polsce, a zostały docenione na zagranicznych renomowanych festiwalach. Każdy seans poprzedza prelekcja.

Kwiecień – Potęga kobiet

Nie tylko piękne, ale też mądre i silne – kobiety w kinie to nie tylko damy w opresji czekające na ratunek hollywoodzkiego macho. W kwietniu Akademia Filmowa Barakah pragnie przedstawić państwu niezapomniane sylwetki kobiet, które na stałe wpisały się w historię kina, zdobywały rozliczne nagrody, a także wywoływały dyskusję o kondycję kobiety nie tylko we współczesnym kinie, ale i we współczesnym świecie. Zapraszamy gorąco.

P R O G R A M :

4 kwietnia 2017 – „Thelma i Louise” (1991) —
Opowieść o kumpelskiej ucieczce dwóch kobiet uczyniła Ridleya Scotta ulubieńcem krytyków filmowych. Jest to nietypowy film drogi, zrywający z tradycją tego rodzaju filmów poprzez obsadzenie w rolach głównych właśnie kobiet. Fabuła filmu krąży wokół ucieczki Thelmy i Louise od szarej rzeczywistości, ich podróży przez Amerykę i problemów, które napotykają po drodze. W rolach głównych wystąpiły niezapomniane ikony kina: Geena Davis (Thelma) i Susan Sarandon (Louise).
Czas trwania: 2 godz. 9 min.

11 kwietnia 2017 – „Za wszelką cenę” (2004) —
Ten obsypany Oscarami film, udowodnił, że Clint Eastwood przejdzie do historii kina nie tylko jako Brudny Harry, ale także twórca skomplikowanych dramatów, z bohaterami przeżywającymi realne rozterki. W „Million Dollar Baby” Trzydziestokilkuletnia Maggie Fitzgerald (Hilary Swank) próbuje osiągnąć sukces w kobiecym boksie zawodowym, stara się ona dostać pod opiekę znanego trenera Frankie Dunna (Clint Eastwood). Ten na początku odmawia, swoją decyzję zmieniając z czasem obserwacji zaangażowania Maggie. Trener odkrywa w niej prawdziwy talent, a zawodniczka rozpoczyna błyskotliwą karierę nokautując przeciwniczki zwykle w pierwszej rundzie. Niestety pojawiają się przeszkody…
Czas trwania: 2 godz. 12 min.

18 kwietnia 2017 – „Fortepian” (1993) —
Pochodząca z Nowej Zelandii, Jane Campion, to nie tylko niezależna artystka, ale również bezkompromisowa kobieta – znana jest jako autorka wnikliwych dramatów feministycznych, a także reżyserka zgłębiająca czarną stronę romansu, problemy płci oraz tożsamości. W genialnym kostiumowym „Fortepianie” poznajemy historię niemej kobiety, pochodzącej ze Szkocji, która została wydana za mąż w Nowej Zelandii. Ada McGrath (Holly Hunter) przeprowadza się tam ze swoją córeczką (Anna Paquin). Ze sobą zabiera fortepian, który jest jej jedynym środkiem komunikacji z innymi ludźmi. Jej mąż (Sam Neill) nie interesuje się zdolnościami żony, wymagając od niej jedynie seksu i uległości. Ostatecznie fortepian trafia w ręce innego Europejczyka mieszkającego nieopodal (wspaniały Harvey Keitel), znanego jednak z braku ogłady i wykształcenia. Delikatna Ada, próbując wykupić swój instrument, zakochuje się w dzikim sąsiedzie, wobec którego wcześniej odczuwała niechęć.
Czas trwania: 1 godz. 37 min.

25 kwietnia 2017 – „Godziny” (2002) —
Kolejny Oscarowy majstersztyk. Ekranizacja powieści Michaela Cunninghama, w reżyserii Stephena Daldry’ego. W filmie przeplatają się trzy „kobiece” wątki, jedną z jego głównych bohaterek jest Virginia Woolf, która rozpoczyna pisać „Panią Dalloway”, która kilka dekad później zmienia życie dwóch innych kobiet: Laury i Clarissy. Ten wysmakowany dramat rozgrywa się zręcznie na przestrzeni trzech równoległych linii czasowych. Nicole Kidman za rolę pisarki dostała Oscara, równie intrygujące kreacje stworzyły Julianne Moore i Meryl Streep. Sam Daldry ponownie zdobył nominację za reżyserię. Znakomity scenariusz i doborowa obsada, a także klimat i oryginalna konstrukcja sprawiają, że „Godziny” to film, który na długo pozostaje z widzem.
Czas trwania: 1 godz. 54 min.

PRZYGOTOWANIE: Grzegorz Like

Więcej informacji:

źródło informacji:
Informacja prasowa organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

„Tajemnica Łasicy”, Teatr Barakah – relacja

Satyragatunek literacki lub publicystyczny łączący w sobie epikę, lirykę i dramat (także inne formy wypowiedzi) wywodzący się ze starożytności (pisał je m.in. Horacy), który ośmiesza i piętnuje ukazywane w niej zjawiska, obyczaje, politykę, grupy lub stosunki społeczne. Prezentuje świat poprzez komiczne wyolbrzymienie, ale nie proponuje żadnych rozwiązań pozytywnych. Cechą charakterystyczną satyry jest karykaturalne ukazanie postaci. Istotą satyry jest krytyczna postawa autora wobec rzeczywistości, ukazywanie jej w krzywym zwierciadle. /źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Satyra/

Spektakl Noce Waniliowych Myszy odc. 8 Tajemnica Łasicy zaprezentowany przez zespół Teatru Barakach 27 marca 2017 roku właśnie taki był. Ośmieszał i piętnował, karykaturalnie ukazywał postacie. Pokazał rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Satyra była bardzo ostra, ale twórcy nie przekroczyli magicznej linii dobrego smaku, chociaż balansowali na jego granicy.

O samej treści pisał nie będę. Każdy odbiorca przyjmował ją na swój sposób. Zapewne pewnej (można ją określić analizując sondaże) grupie odbiorców spektakl się nie spodobał. Ale mili odbiorcy – to jest satyra! Treści satyryczne moim zdaniem nie podlegają krytyce i ocenom, albowiem jak napisał klasyk i „guru” polskiej satyry, Ignacy Krasicki (dla przypomnienia: był arcybiskupem gnieźnieńskim, prymasem Polski) :

PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIĘ NIE BOI …

Intryga zaczyna się od momentu, kiedy od „szeregowego prezesa”, nie nazwanego z nazwiska – odchodzi jego kot. Takie przypadki zdarzają się. Jako element animalny (mieszkam w domu pełnym zwierząt), też to przeżyłem. Mieszkała z nami pewna chomiczyca. Komfortowa klateczka, pełna miska, zabawki etc. Tylko, że to zwierzątko nie tolerowało ludzi. Wszelkie próby socjalizowania się, podejmowana ze strony gatunku homo sapiens spełzały na niczym. Nie żeby się bała – ona po prostu ludzi nie lubiła. Przy pierwszej możliwej okazji po prostu wyprowadziła się, najpierw do starego pianina a potem … nie wiadomo gdzie.

Nie znamy przyczyn odejścia kota od od „szeregowego prezesa”, nie nazwanego z nazwiska. Jak to w bajce (lub scenicznym utworze satyrycznym) bywa, kot zabrał zabawki, kuwetę … i odszedł. Odejście ulubionego zwierzaka to wielki stres, tym większy gdy dotyczy starszego, samotnego człowieka…

Otoczenie „szeregowego prezesa”, nie nazwanego z nazwiska, postanowiło sprawić mu nowe zwierzę futerkowe. Padło na łasicę (… lub gronostaja, jak kto woli). Aby jednak uniknąć stresu spowodowanego odejściem, tym razem zwierzę miało być „na obrazku”. Wybrano bardzo znany obraz, namalowany przez bardzo znanego malarza …
Wszystko było na dobrej drodze, kiedy okazało się, że… w dziwnych okolicznościach zniknęły fundusze przeznaczone na zakup obrazu z wcześniej wspomnianym „zwierzęciem futerkowym”. Wtedy to właśnie poznajemy „ekipę” odpowiedzialną za zakup – a później za odzyskanie utraconych w niejasnych okolicznościach  (nie małych) funduszy …

Perypetie piętrzą się i prześcigają w swym surrealizmie – jak to w życiu. Chociaż, życia temu spektaklowi prześcignąć się nie udało.

Tyle w skrócie o samej „fabule”. Twórcy na bazie powyżej opisanej sytuacji stworzyli bardzo dynamiczny, „pełen zwrotów akcji” spektakl. Przedstawienie obnażało i ośmieszało … a także „karykaturalnie ukazywało postacie” oraz „ukazywało rzeczywistość w krzywym zwierciadle”. Wszystko w prześmiewczej konwencji w zgodzie z kanonem satyry. Były też fragmenty nieco poważniejsze – bardziej do przemyślenia. Ale taką funkcję satyra również spełniać powinna.

Oglądający z zachwytem patrzyli na tempo akcji i podziwiali kondycję aktorów. A ci wcielili się wzorowo w „bardzo charakterystyczne” postacie. Na szczególną uwagę zasługuje rola „dziennikarki” grana przez Lidię Bogaczówną. Moim zdaniem ta rola to absolutne wyżyny aktorskiego kunsztu.

Dochodzimy teraz do muzyki, której w tym spektaklu jest bardzo dużo. Rzadko przyznaję się do swych muzycznych gustów – teraz to zrobię. Nigdy nie byłem fanem piosenek śpiewanych przez Renatę Przemyk, jednak po tym spektaklu … zapisuję się do fanklubu Renaty Przemyk – kompozytora muzyki teatralnej. Muzyka była idealnie dopasowana do scenariusza, na poziomie, z wyczuciem i kulturą. Bardzo zgrabnie została zagrana przez grupę młodych ludzi. Muzyka była też bardzo teatralna – brawo!

I to było by tyle. Błyskotliwe teksty, świetna gra aktorów i doskonała teatralna muzyka. Ten spektakl mógłby się wpisać w najlepszą tradycję krakowskiej sceny teatralno – satyrycznej. Ląduje jednak w lidze przaśno – plebejskiej. I to na wyraźne życzenie samych twórców. Widocznie tak chcieli, chociaż przyznam, że bardzo mi szkoda.
Jest to oczywiście moja prywatna opinia. Wynika z mojego stosunku do wulgaryzmów. Szanowni twórcy, nie róbcie ze sceny placu budowy. Teatr to świątynia sztuki a w świątyni nie uchodzi używanie brzydkich słów …

Walczę z wulgaryzmami, ale z „fokusowaniem się na targecie w czasie iwentu” też … Wiem, wiem – zaraz znajdą się tacy, którzy powiedzą, że tak właśnie brzmi współczesny język a wulgaryzmy stają się standardem.  Może i brzmi, ale ja takiego języka w teatrze słuchać nie chcę!


Spektakl Noce Waniliowych Myszy odc. 8 Tajemnica Łasicy | Teatr Barakah, 27 marca 2017
Autorzy: Dawid Barański, Amadou Guindo, Grzegorz Like
Reżyseria: Ana Nowicka
Obsada: Lidia Bogaczówna, Katarzyna Chlebny, Monika Kufel, Krzysztof Bochenek, Bartosz Buława, Bartłomiej Kwiatkowski, Sebastian Oberc, Paweł Plewa, Marcel Wiercichowsk

„Ubu Król” – tłumaczenie z translatora Google – Teatr Barakah

Teatr Barakah i ArtCafe Barakah. Dramatorium /impreza literacka/ -> Dramatorium z Ha!artem – powtórka z Ubu Króla w pierwszym polskim tłumaczeniu translatora Google

A teraz, panowie Polaków, do przodu! a raczej do tyłu!.” – Ubu

Dramatorium to interdyscyplinarne, internacjonalne, intermedialne, intertekstualne spotkania z literaturą. Podczas najbliższego Dramatorium zaprezentujemy Wam po raz drugi – ponieważ pierwszy spotkał się z przyjęciem miłym, radosnym i owocował prośbami o powtórkę – „Ubu Króla”. Korporacja Ha!art porwała się na trzecie polskie tłumaczenie tego klasycznego dzieła Alfreda Jarry’ego, będącego podwaliną pod wszystkie eksperymenty literackie XX wieku. Jak piszą wydawcy: „Farsowość sztuki Jarry’ego została odświeżona dzięki błazenadzie tłumaczenia automatycznego. Jest to, na swój sposób, pierwsze tak wierne tłumaczenie Ubu Króla (Google Tłumacz w doborze ekwiwalentów opiera się na statystyce)”. Tak, dobrze przeczytaliście. „Ubu Króla” przetłumaczył translator Google.

Będziemy czytać, słuchać, pić, skakać z balustrady, kraść kukurydzę, palić, pluć na odległość i szukać dziury w całym, bowiem przyszedł czas na wspólne penetrowanie najczarniejszych, najodleglejszych i najbardziej podejrzanych zakątków. Parafrazując Gregory’ego Corso siedzącego na stopniach portorykańskiego Harlemu – to nie będzie zabawa w poezję, tam są długi do spłacenia!

Zapraszamy w czwartek! (bo w czwartek wszystko idzie gładko)

PRZYGOTOWANIE: Anna Wyrwik + Roksana Lewak, Filip Bochenek, Maciej Sajur

DATA: 1 XII 2016 [czwartek] START: 20:00
WSTĘP WOLNY

„Czarny Pistolet” Teatr Barakah

I potem kupiliśmy te pistolety. Małe pistolety. Zastrzeliliśmy psa, a potem mój przyjaciel strzelił z bardzo daleka, celując w moją siostrę, myśląc, że się nic nie stanie. Trafił ją tuż pod oko. Prawie w sam środek. Pocisk rozciął policzek. Mój tata rozwalił te pistolety ze swoim bratem. Krzyczeli równocześnie <<Kurwa!>> i deptali. Wyglądali całkiem zabawnie.

„Czornyj Pistoliet” to historia człowieka, który pod wpływem emocji związanych z pogrzebem najbliższego przyjaciela, przy pomocy gitary i piosenek Włodzimierza Wysockiego, próbuje powrócić myślami do przeszłości. Spektakl to nie tylko rozrachunek z życiem, ale również próba ponownego odnalezienia jego sensu.

Krzysztof Bochenek wykonuje piosenki Włodzimierza Wysockiego w kilku językach. Scenariusz nie jest biografią Wysockiego, jego teksty i piosenki to tylko pretekst dla głównego bohatera do odnalezienia i pokonania swoich własnych demonów. Kilka wspomnień i historii przewijających się przez spektakl powstało na podstawie rozmów syna – jednocześnie scenarzysty i reżysera przedstawienia, Filipa Bochenka – z ojcem. Część z nich pozostało w formie, w jakiej zostały wypowiedziane po raz pierwszy, kilka zostało zmienionych, a większość całkiem wymyślonych, choć nigdy tak naprawdę nie wiadomo.

„Czy pamiętasz jeszcze tamten dom?
Los cię gdzieś przemieścił dawno stąd.
Nie wie sam, co stracił, szczerze wyznam to,
Kto w tym domu nie był i nie widział go.”

Reżyseria i scenariusz: Filip Bochenek przy wykorzystaniu piosenek Włodzimierza Wysockiego / tłumaczenie: Waldemar Bajak, Julian Brudzewski, Michał B. Jagiełło, Charles Level, Andrzej Mandalian, Wojciech Młynarski, Wiktor Woroszylski, Marlena Zimna
Obsada: Krzysztof Bochenek

Data premiery: 25 XI 2016

Wstęp: 30 zł [normalne] / 20 zł [ulgowe] [zakup: pn.-pt. w godz. 10:00-17:00 i na godz. przed każdym wydarzeniem w kasie Teatru Barakah przy Paulińskiej 28, przelewem – informacje na www.teatrbarakah.com, przed spektaklem, jeśli są jeszcze wolne miejsca / rezerwacja: rezerwacje@teatrbarakah.com, 12 397 80 47]

Klezmerska Orkiestra Teatru Sejneńskiego – koncert

Podczas ich koncertów muzyka żydowska miesza się z klimatem bałkańskich orkiestr dętych i jazzową improwizacją. Wielu twierdzi, że to właśnie członkowie Orkiestry w Sejnach – młodzi ludzie wychowani na Pograniczu, nie tylko geograficznym: polsko-litewsko-białoruskim, ale przede wszystkim kulturowym: katolicko-prawosławno-ewangelicko-cygańsko-żydowskim, mający próby w dawnej jesziwie a koncerty w starej Synagodze – najbardziej godni są miana klezmerów. Młodzi muzycy muzyki uczą się nie w konserwatorium, lecz w niezwykłej, organicznej szkole, jaką jest zespół prowadzony przez Wojciecha Szroedera.

Orkiestrę Klezmerską Teatru Sejneńskiego tworzą młodzi ludzie związani z Fundacją i Ośrodkiem „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” w Sejnach. Obie te instytucje w swojej pracy edukacyjnej i artystycznej odwołują się do wielokulturowego dziedzictwa Europy Środkowowschodniej. Orkiestra powstała w trakcie pracy nad teatralną inscenizacją „Dybuka” Szymona An-skiego. Premiera spektaklu miała miejsce w 1996 roku. Od tego czasu trwa fascynująca przygoda młodych ludzi z pogranicznych Sejn z muzyką klezmerską. Dzisiaj to już kolejne pokolenie sejneńskich muzyków. Wielu młodych w Sejnach miało już okazję wtajemniczać się w sekrety muzyki klezmerskiej, ciągle dochodzą nowi, młodsi, zajmując miejsce odchodzących w dorosłe życie kolegów. Zmienia się też instrumentarium zespołu a tym samym jego brzmienie.

Muzyka klezmerska jest obecna w Sejnach w Białej Synagodze niemalże na co dzień. Letnie koncerty gromadzą szeroką publiczność i wrosły już w krajobraz sejneńskich wydarzeń kulturalnych. Orkiestra Klezmerska dla młodych z Sejn jest doświadczeniem, które czasem prowadzi dalej i wpływa na wybory oraz staje się ścieżką życia. Dzisiaj sejneńscy muzycy zasilają warszawską scenę muzyczną, grają w najciekawszych formacjach, tworzą własne inicjatywy muzyczne. Spotkania z Mikołajem Trzaską i Raphaelem Rogińskim (który również zagrają podczas 41. Krakowskich Reminiscencji Teatralnych), wybitnymi muzykami młodego pokolenia poszukującymi inspiracji w muzyce żydowskiej, którzy w ciągu ostatnich lat odwiedzali „Sejneńską Spółdzielnię Jazzową” (kolejny długofalowy program prowadzony przez sejneńskich muzyków) zaowocowały nowym brzmieniem muzyki żydowskiej w Sejnach.

SKŁAD:

Dominika Korzeniecka – perkusja, Mateusz Bartosiewicz – perkusja, Borys Pol – perkusjonalia, Tadeusz Soroko – tuba, Michał Jachimowicz – sakshorn tenorowy, Stanisław Soroko – sakshorn altowy, Mateusz Sznejkowski – puzon suwakowy, Maciej Soroko – puzon suwakowy, Patryk Masłowski – puzon wentylowy, Dominik Sekura – trąbka, Kacper Szroeder – trąbka, Marcin Dąbrowski – trąbka, Michał Popiel – kornet, Maciej Popiel – saksofon altowy, klarnet, Paweł Jaczewski – saksofon altowy, Maja Misiukanis – saksofon altowy, Mikołaj Pol – wibrafon, cymbały, Michał Moniuszko – kontrabas, Wojciech Szroeder – akordeon

DATA: 09.10.2016, 18:00, MIEJSCE: Synagoga Wysoka, ul. Józefa 38
Koncert w ramach 41. Krakowskich Reminiscencji Teatralnych – „Kraina Szczęścia” (7-12 października 2016)

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora, foto: Piotr Szczepański | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Hania Bratkowska i Przyjaciele – ArtCafe Barakah

Hania jest ładną dziewczyną, która pisze ładne piosenki i ładnie śpiewa. W przerwach między śpiewaniem i pisaniem piosenek Hania studiuje matematykę i pracuje w banku. Jej piosenki są o życiu i uczuciach. Ładne dziewczyny często mają przyjaciół. Stąd koncert Hania zagra ze swoimi przyjaciółmi.

 

SKŁAD ZESPOŁU: Hania Bratkowska [wokal, gitara], Kinga Kozek [wiolonczela], Piotr Klima [kontrabas], Mateusz Nowicki [cajon]

BILETY: 10 zł
✘ Zakup: pn.-pt. w godz. 10:00-17:00 i na godz. przed każdym wydarzeniem w kasie Teatru Barakah przy Paulińskiej 28, przelewem – http://teatrbarakah.com/barakah-wp/bilety-i-wynajem/, przed koncertem (jeśli są jeszcze wolne miejsca)
✘ Rezerwacja: rezerwacje@teatrbarakah.com / 12 397 80 47 / w barze

Król Ubu + translator Google – relacja

Powiedz król, niech żyje król – hura. Tu jest jeden co ma pękniętą czaszkę – co za piękny widok …. Jaki dobry król!

ArtCafe Barakah, 14 kwietnia 2016. Dramatorium „Ubu Król w pierwszym polskim tłumaczeniu translatora Google

Dramatorium to interdyscyplinarne, internacjonalne, intermedialne, intertekstualne spotkania z literaturą. Taki opis Dramatorium znajdziemy na stronie internetowej Teatru Barakah (jeśli ktoś jest zainteresowany … można tu kliknąć po więcej informacji).

W „zajęciach” uczestniczyłem pierwszy raz i muszę przyznać, że ta formuła bardzo przypadła mi do gustu … chyba zostanę stałym bywalcem. Dramatorium to bliskość, pomiędzy aktorami i literaturą (w tym przypadku dość szczególną), aktorami i publicznością, publicznością i literaturą (publiczność też czyta fragmenty) … i bliskość w ogóle (bar też jest blisko). Spektakl potwierdził moje spostrzeżenia, również z imprez muzycznych. Scena, fakt że artyści patrzą na widzów w góry, buduje barierę, która znika – kiedy aktorzy i widownia są na tym samym poziomie.

Taka właśnie formuła gwarantuje świetną zabawę wszystkim uczestnikom, co dane mi było doświadczyć. A ponieważ świetnie się bawiłem, nie bedzie tu „analiz głębszych”. Zresztą, nie da się analizować surrealistycznego dzieła – przepuszczonego przez translator Googla.

Bawiłem się świetnie – tyle że po spektaklu przyszedł moment na refleksję. Król Ubu autorstwa Alfreda Jarry`ego, powstał w 1888 i uważany jest za prekursora Teatru Absurdu. Po przepuszczeniu przez translator Googla, absurdalność tekstu zostaje podniesiona do kwadratu …

hat_500I co z tego? Szanowni Państwo, absurd podniesiony do kwadratu, ma się nijak do tego co dzieje się naprawdę. Ostatnimi czasy coraz częściej słyszę teksty, które absurdalnością biją na głowę te z Teatru Absurdu i do tego zbezsensowione przez Translator Googla. Do tego wszystkiego, tracę kontrolę nad tym co może być bzdurą, żartem a co nie. Teraz zawsze sprawdzam – bowiem zdarzają się rzeczy, które przerastają wszystkie absurdy świata, zwielokrotnione translatorem Googla.

Dramatoria szczerze polecam! To impreza cykliczna, najbliższa edycja, 26 maja, poświęcona będzie literaturze science fiction. (Dla dociekliwych, nie jest to tekst sponsorowany czy kryptoreklama). To bardzo ciekwa i przyjazna dla odbiorcy forma obcowania ze sztuką. Moim zdaniem, pomysł użycia translatora Googla do transkrypcji literatury jest genialny! Zresztą, przyzwyczajajcie się Państwo, za chwilę cywilizacja zrezygnuje z żywych tłumaczy …