Colours of Ostrava 2017 – relacja i podsumowanie

Już ponad tydzień temu pożegnaliśmy się z tegorocznym festiwalem Colours of Ostrava 2017 w Czechach. Pewnie nie jedna osoba nadal żyje wspomnieniami i przesłuchuje od nowa tysiące utworów znanych już wcześniej artystów ale też tych nowo poznanych dzięki temu wydarzeniu. Co wyjątkowego kryje się we wnętrzu tego miejsca? Pewnie wiecie najlepiej a tych których tam  zabrakło z chęcią o tym poinformujemy …

Spójrzmy na miejsce. Festiwal zlokalizowany jest w kompleksie dawnej huty stali Dolni Vitkovice gdzie w jednym miejscu można było wydobyć i przetworzyć węgiel, produkować koks oraz wytwarzać surówkę żelaza. W obecnym stanie, miejsce to powoduje dreszczyk emocji, szczęście i zachwyt. W trakcie festiwalu obszar dawnej huty może się poszczycić co najmniej dziesięcioma scenami i artystami z całego świata. W dzień i po zmroku uczestnicy festiwalu mogli zachwycać się fantastycznymi dekoracjami  – światła padające prawie na każdy skrawek huty, kolorowe malowidła na ścianach (widziałam tam wiele kontemplujących osób). Wspaniale udekorowane miejsca gdzie można było dobrze zjeść jak i napić się czego tylko dusza zapragnie (czeskie piwo było wspaniałe w te upalne dni). Nie obeszło się też bez atrakcji dla dzieci, kącików gdzie można było nauczyć się żonglowania i obejrzeć wspólnie film, dostępny dla wszystkich festiwalowiczów na otwartej przestrzeni. Organizatorzy dbali również o odpowiednie zaopatrzenie miejsca w dostępną dla wszystkich wodę. Mimo tak wielu atrakcji najwięcej emocji można było przeżyć słuchając muzyki tegorocznych zespołów na festiwalu w Ostravie. Nie zabrakło wielkich gwiazd światowego formatu jak i muzycznych, obiecujących „odkryć”.

Wspaniałymi koncertami mogą się poszczycić: Norah Jones, Moderat, Midnight Oil, LP, Justice, Benjamin Clementine oraz Alt-J. Emocji nie zabrakło poza główną sceną muzyczną, na mniejszych scenach wystąpiły zespoły takie jak: Roosevelt (organizatorzy chyba nie spodziewali się takiej ilości osób na koncercie, gdyż przybyło tam tak wielu festiwalowiczów, że trudno było zobaczyć scenę!), Louis Berry, The Carny Villains (szczerze polecam!).

Zachwyconych twarzy nie zabrakło na Electronic stage, gdzie wystąpili między innymi: Douchka, Fakear oraz Digitalism jak i Warhaus na Full Moon stage.

Owację na stojąco należą się topowemu zespołowi Jamiroquai! Wykonali znakomity koncert zaraz po dwu godzinnym sztormie, co zapewne nie było łatwe!

Zapraszamy na nasz facebookowy profil aby zapoznać się z video relacjami z każdego dnia festiwalu. To miejsce i energie jest bardzo ciężko opisać- to należy przeżyć.

 

Bardzo dziękujemy za edycję 2017 i nie możemy się doczekać następnej!

Do zobaczenia Ostrava!

© Iwona Kurczab – Muzyczny Kraków

Share

Autor Iwona Kurczab

Wolny duch. FOTOREPORTER i dziennikarz. Absolwentka Krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Jej pasje to fotografia, sport, gotowanie oraz podróże. Muzyka jest jej partnerem życiowym, w szczególności gdy ma na imię Rock. Odpowiada jej życie festiwalowicza. Optymistka.