Archiwum tematu: rock

Wakacje w Kato po raz drugi, czyli OFF Festival

Kraków mocno kulturą, a więc też i muzyką przez wakacje stoi. To niepodważalny fakt – ale. Takich dwóch niezależnych festiwali, jak ma stolica Górnego Śląska, możemy jedynie zazdrościć. Mowa oczywiście o Tauron Nowa Muzyka oraz OFF – ie. Drugi z nich, choć rozpoczyna się dopiero w sierpniu (dokładniej – 4.), już teraz prezentujemy krótki przewodnik przewodnik pod roboczym tytułem: „Dlaczego absolutnie warto?”

1) Jak duży jest to festiwal i czy na pewno znajdę coś dla siebie?

Dla wszystkich poszukujących czegoś nietuzinkowego, odpowiedź brzmieć może jedynie: tak! Na OFF Festival Katowice przyjeżdża się, by odkryć nową fascynującą muzykę lub po raz pierwszy w Polsce zobaczyć legendy światowej muzyki alternatywnej. Nasze zaproszenie przyjęli już m.in. Iggy Pop, Patti Smith, The Smashing Pumpkins, Primal Scream, The Flaming Lips, The National i Public Image Limited. Jesteśmy jedynym festiwalem w tej części Europy o tak silnej reprezentacji muzyki z każdego zakątka świata – od obu Ameryk po Afrykę i Azję – ale OFF Festival to także przegląd najlepszej polskiej muzyki alternatywnej od Hey, Voo Voo, Lecha Janerki i Lao Che po Gabę Kulkę, Molestę i… Zbigniewa Wodeckiego (to u nas po raz pierwszy zagrał pełny koncert Mitch & Mitch).


2) Czy znam chociaż jedną gwiazdę festiwalu, czy też grają tam sami absolutnie niezależni artyści?

Na 12. edycji OFF Festivalu w Dolinie Trzech Stawów pojawią się m.in. PJ Harvey, Feist, Swans, Shellac, Talib Kweli Live, Beak>, The Black Madonna i Jessy Lanza, a Polskę reprezentować będą m.in. Kwadrofonik + Artur Rojek i PRO8L3M. trudno nam uwierzyć w to, że może znaleźć się ktoś, ko nie zna chociaż jednego z tych artystów…


3) Czy OFF to tylko muzyka?

Absolutnie nie! Poza koncertami odbywać się będą Wydarzenia Towarzyszące, w tym spotkania i dyskusje z autorami książek w Kawiarni Literackiej, a PiaskOFFnicę, specjalną strefę dla najmłodszych, położoną w najcichszym zakątku festiwalowego terenu, w której pod okiem opiekunów i animatorów, dzieci mają możliwość brać udział w warsztatach i wspólnych zabawach. OFF Festival Katowice to wydarzenie kompletne. Prócz świetnej muzyki serwowanej w przyjaznym otoczeniu na uczestników imprezy czeka także doskonała oferta gastronomiczna, której nie powstydziłby się niejeden stricte kulinarny festiwal. Uważnie planowana i selekcjonowana grupa dostawców zapewnia menu z najwyższej półki – każdy, niezależnie od tego, czy jest weganinem, bezglutenowcem, fanem kuchni regionalnej czy… kapryśnym pięciolatkiem, znajdzie tu coś dla siebie.

4) Jak wygląda sprawa z biletami?

Całkiem nieźle 🙂
Karnet 3- dniowy (czyli na wszystkie koncerty) kosztuje zaledwie 310 zł,
natomiast miejsce na polu namiotowym – 60 zł .
 
 
Więcej informacji:

 

  • W publikacji wykorzystano logo pochodzące z materiałów prasowych Organizatora

Wakacje w Kato po raz pierwszy, czyli Tauron Nowa Muzyka!

Kraków mocno kulturą, a więc też i muzyką przez wakacje stoi. To niepodważalny fakt – ale. Takich dwóch niezależnych festiwali, jak ma stolica Górnego Śląska, możemy jedynie zazdrościć. Mowa oczywiście o Tauron Nowa Muzyka oraz OFF – ie. Pierwszy z nich startuje już 6 lipca, a więc oto krótki przewodnik pod roboczym tytułem: „Dlaczego absolutnie warto?”

1) Jak duży jest to festiwal i czy na pewno znajdę coś dla siebie?

Pewnie, że tak, skoro w tym roku to aż 65 różnorodnych artystów, którzy przez 4 dni wystąpią na 8 scenach! Podczas 12. odsłony festiwalu uczestnicy zetkną się z gatunkową różnorodnością. Zadowoleni będą fani cięższych brzmień muzyki techno, głęboko przemyślanego ambientu i nowoczesnego podejścia do muzyki soul & RnB. Nie zabraknie też wykonawców alternatywnego popu, energetycznego disco i house odnoszącego się do swoich nowojorskich korzeni, a także przedstawicieli futurystycznego jazzu.

2) Czy znam chociaż jedną gwiazdę festiwalu, czy też grają tam sami absolutnie niezależni artyści?

Róisín Murphy (sobota, 8 lipca) będzie jedną z najjaśniejszych gwiazd 12. edycji festiwalu. Irlandzka wokalistka zadebiutowała z zespołem Moloko, którego hity „Sing It Back” i „Time Is Now” wciąż regularnie goszczą na playlistach klubów i stacji radiowych. Po opuszczeniu zespołu z powodzeniem poświęciła się solowej karierze notując na swoim koncie cztery albumy studyjne, a pochodzące z nich single, jak m.in. „Overpowered”, „Simulation” i „Let Me Know” osiągnęły status utworów kultowych.

Koncert The Cinematic Orchestra (czwartek, 6 lipca) w fenomenalnej sali katowickiego NOSPR-u otworzy tegoroczną edycję Festiwalu. To zespół, którego nie trzeba przedstawiać miłośnikom nowoczesnych brzmień. Słyną z przemyślanego połączenia jazzowej improwizacji oraz elektronicznych eksperymentów. Entuzjastycznie przyjmowane występy na żywo to znak rozpoznawczy grupy, która zasłynęła takimi albumami, jak „Motion“ i „Man With A Movie Camera“.

Charyzmatyczna Cat Power (piątek, 7 lipca) to wokalistka i autorka piosenek obecna na scenie alternatywnej od początku lat 90-tych. Jest znana z oryginalnych, minimalistycznych utworów, które trudno jest umieścić w konkretnej gatunkowej szufladce. Karl Lagerfeld stwierdził, że „to jedyna kobieta, której do twarzy z papierosem w dłoni”. Na festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice wystąpi solo.

Popularne „wykrzykniki”, jak w Polsce zwykło się określać !!! (chkchkchk) , od ponad 20 lat zachwycają słuchaczy chwytliwymi kompozycjami na styku punku, funku i muzyki klubowej. Pochodzący z Kalifornii, ale rezydujący obecnie w Nowym Jorku zespół to jedna z ikon fali „indie dance” z początku obecnego stulecia i mimo zmieniających się trendów, stale utrzymają status gwiazd. !!! emanują niezrównaną energią i wciąż zaskakującymi pomysłami dokonując śmiałych syntez wielu gatunków. !!! zagrają w piątek, 7 lipca.

SOHN (sobota, 8 lipca) to nietuzinkowy wokalista, który porusza się na styku niezależnego RnB, popowej ballady i wrażliwej elektroniki. To także producent, kompozytor i autor tekstów, który tworzył utwory m.in. na płytę Rihanny. Od internetowego debiutu w 2010 roku, muzyka SOHNa zdążyła zaintrygować fanów na całym świecie, katapultując artystę do roli gwiazdy alternatywnego popu. SOHN nagrał dwa dobrze przyjęte albumy dla kultowej wytwórni 4AD – „Tremors” z 2014 roku i tegoroczny „Rennen”, który zagra na Festiwalu.

3) Tauron słynie z mocnego przedstawicielstwa muzyki elektronicznej, czy coś tutaj się zmieniło?

Absolutnie nie! Odpowiedzialni za nowe undergroundowe brzmienie odnoszące się do klasyków muzyki house i disco, Hercules & Love Affair (sobota, 8 lipca) zasłynęli albumem o tej samej nazwie, promowanym singlem z piosenką „Blind”, w której nagraniu wziął udział Antony Hegarty, znany z grupy Antony And The Johnsons. Skład zespołu uległ od tamtego czasu kilkakrotnym zmianom, ale jego muzyka wciąż rozgrzewa do czerwoności publiczność na całym świecie. Po trzech latach milczenia Andy Butler wraz ze swoją świtą wracają z nowym materiałem, który zaprezentują podczas tegorocznej odsłony festiwalu.

William Basinski (8 lipca) zdobył sławę dzięki serii apokaliptycznych pejzaży dźwiękowych z cyklu „The Disintegration Loops”, stworzonych podczas zamachów z 11 września 2001 roku. Krytycy i słuchacze jednogłośnie uznali jego kompozycje za jedną z najlepszych płyt XXI wieku i doskonały komentarz do współczesnej rzeczywistości. Aktywny od ponad 30 lat, Basinski pozostaje twórcą wymykającym się sztywnym ramom gatunkowym. Jego głównym, ale nie jedynym polem działań pozostaje ambient. W Katowicach Basinski pojawi się ze swym najsłynniejszym dziełem, które zostanie wykonane podczas uroczystego, niedzielnego koncertu w gmachu NOSPR wieńczącego festiwal. „The Disintegration Loops” wykonają na żywo muzycy Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach pod batutą Boon Hua Liena. Dzień wcześniej, w sobotę 8 lipca, artysta wystąpi na żywo z dźwiękowym hołdem dla Davida Bowiego.

Urodzony w Belfaście, ale na stałe mieszkający w Londynie Max Cooper (piątek, 7 lipca) jest na co dzień doktorem genetyki. W wolnych chwilach tworzy autorskie projekty muzyczne, wzbogacone o dokonania sztuk wizualnych. Za swoje nowatorskie podejście do muzyki elektronicznej jest on często określany mianem jednego z najciekawszych artystów nowego pokolenia. Oprócz sporej ilości własnych utworów, był również odpowiedzialny za remixy dla artystów takich jak chociażby Hot Chip, Extrawelt oraz Pig & Dan.

Gold Panda (sobota, 8 lipca), to pochodzący z Londynu producent oryginalnych „nowych beatów”, inspirowanych w równym stopniu hip-hopem, co pozostałymi stylistykami muzyki klubowej. Zadebiutował albumem „Lucky Shiner”, wzbudzając niemałe zainteresowanie wśród krytyków muzycznych, a efektem tego była nominacja do albumu roku ogłoszona przez Pitchfork. Niejednokrotnie jego twórczość budzi skojarzenia z nagraniami Four Teta i DJ-a Shadowa, jednak Gold Panda potrafi sięgnąć także po różnorodne motywy muzyczne charakterystyczne nawet dla minimalistycznego techno.

4) Jak wygląda sprawa z biletami?

Całkiem nieźle 🙂

Karnety:
1-dniowy: 160 zł
2-dniowy: 280 zł

UWAGA! Klienci sieci T-Mobile mogą liczyć na dodatkową zniżkę przy zakupie karnetów
2-dniowych za pośrednictwem Ticketpro.pl w wysokości 25%! W celu otrzymania kodu rabatowego wystarczy wysłać bezpłatny SMS o treści „nowa” pod numer 80557.
Promocja trwa do wyczerpania karnetów.

3-dniowy: 330 zł
Bilety na koncert zamknięcia: 40 zł / 70 zł / 90 zł*

*Cena powiązana jest z miejscem na sali koncertowej NOSPR.

Każdy kto zechce skorzystać z pola namiotowego z pewnością będzie miał taką możliwość. Miejsce na polu kosztuje 40 zł od osoby, niezależnie od liczby zajmowanych dni. Oprócz miejsca do rozbicia namiotu, goście znajdą tam węzeł sanitarny z ciepłymi prysznicami oraz strefę gastronomiczną. Profesjonalna ochrona zadba o bezpieczeństwo namiotów i ich właścicieli przez 24 godziny na dobę. Bezpłatne autobusy zapewnią transport do Strefy Kultury.
Harmonogram pola :
Start: 06.07.2017 r., godz.: 12:00
Koniec: 10.07.2017 r., godz.: 12:00
Cena: 40 zł / 1 os. (na cały pobyt)
 
 
Więcej informacji:

 

  • W publikacji wykorzystano zdjęcia pochodzące z materiałów prasowych Organizatora, foto: Radosław kaźmierczak

Piątek, deszcz i peryferie czyli znowu o Voo Voo

Szanowni Czytelnicy. Redakcja nasza zawsze wykazywała wyraźną predylekcję do wojaży, trzeba jednak uczciwie przyznać: tendencja ta przybiera coraz to bardziej wybujałe formy. Tym razem Waszą recenzentkę poniosło do Nowej Wsi Tworoskiej. Państwo pewnie nie bardzo wiedzą, gdzie to. Rozumiemy. Recenzentka do niedawna również nie wiedziała. Jednakowoż: siedzenie w domu w piątkowe wieczory zwykle średnio jej wychodzi; a jeśli w okolicy zapowiedziany jest jakiś interesujący koncert – wtedy już nie wychodzi jej zupełnie. Nawet, jeśli tego dnia pada, a słowo „okolica” jest ciut na wyrost.

Ranczo Baranówka – gdyż tam właśnie recenzentka zechciała wynaleźć sobie okazję do uprzyjemnienia swej egzystencji – leży więc w Nowej Wsi Tworoskiej. Ściśle biorąc, na samym jej końcu – tak nam się zdaje, bo dalej ulica Leśniczówka niknie w leśnej gęstwinie. Ta Nowa Wieś jest jeszcze trochę za Tarnowskimi Górami – trzeba wiedzieć, żeby trafić. Wokół Rancza ściana lasu, za oknami spora łąka, a do tego: eleganckie pokoje, przytulna kawiarnia oraz możliwość jazdy konnej, bo ranczo to ośrodek jeździecki. Miks nowoczesnego z romantycznym, urządzone starannie, stylowo, bezpretensjonalnie, ciepło. Ciemne drewno, czerwona cegła. Ładnie. Pan Właściciel wie, jak człowieka znęcić: zaprasza, jeśli chciałoby się zaznać kameralnej ciasnoty w doborowym towarzystwie z dala od miejskiego zgiełku. Recenzentka lubi nowe miejsca, boczne drogi i ogólnie peryferie; knajpiane koncerty lubi tym bardziej, więc wiadomo było, że namawiać jej nie będzie trzeba. Dlatego za nic mając szarobure popołudnie, piątkowe korki i uporczywe „zawróć, jeśli to możliwe” GPSa – jedzie się.

A wszystko po to, by w deszczowy wieczór posłuchać na żywo siedmiu długich, jednostajnych i absolutnie wciągających utworów z nowej płyty Voo Voo. Takie to ekstrawagancje. Pan Waglewski przewrotnie zapowiada koncert jako zestaw nudnych numerów z płyty, co to niby nikt nie będzie jej chciał kupić. A dla kurażu dowcipnie obwieszcza, że postarają się uwinąć w godzinę i będzie przerwa.

O albumie „7” już jakiś czas temu u nas było i w zasadzie wszystko, co wówczas napisano należy podtrzymać. Najlepiej się go słucha za którymś razem. Wyważony, stonowany, trochę melancholijny. Przebojów tam, na całe szczęście, nie ma. Jest za to dużo grania, swobodnego i po prostu. Teksty powściągliwe; nawet, jeśli momentami gorzkawe, to jednak ciepłe. To jest muzyka, która tworzy nastroje, bawi się półcieniami, wciąga w swój nieśpieszny rytm, daje sobie i słuchaczowi czas. Pasowało to bardzo do tej Tworoskiej Wsi, do ciemnego lasu za oknami, do niedużej sali (wypełnionej po brzegi) i upartej mżawki piątkowej gdzieś z dala od rozpędzonego miasta.

Utwory są mocno rozbudowane. Czyli takie po sześć, siedem minut. Żadne tam „radio edit”. W wersji na żywo chyba się jeszcze trochę rozrosły. Oparte na wytrwale przetwarzanych motywach nawiązują jeden do drugiego i tworzą jednolitą formę. Improwizacyjnie to wszystko brzmi; można poczuć się trochę jak na nocnym jamie w 4arcie czy jakimś innym Harrisie, z tym, że wyważony jest to jam, w ryzach, bez nerwowej zaciekłości, choć grany gęsto i mięsiście. No, może Pan Pospieszalski chwilami trochę się z tego stonowanego nastroju wyrywa ze swoimi transowymi solówkami.

W każdym razie posłuchać było przyjemnie. Jeżeli Państwo mieliby również ochotę – za Voo Voo można pojechać w najbliższych tygodniach jeszcze do Gniezna czy Wałbrzycha. Trochę daleko, ale gdyby ktoś z Miłych Czytelników pozazdrościł żurnalistce, co się po Nowych Wsiach Tworoskich rozbija…

No i w oczywiście z najpełniejszym przekonaniem proponujemy Państwu odwiedzić Ranczo. Koncerty bywają tam regularnie: tej wiosny wystąpi na przykład jeszcze Kraków Street Band czy Pan Mietek Szcześniak. Zdecydowanie warto wpaść również w zwykły weekend. Proszę tylko zwrócić uwagę, żeby to było między czwartkiem a niedzielą – w pozostałe dni tygodnia kawiarnia jest nieczynna. Starannie urządzone wnętrza, malownicza okolica, uśmiechnięci gospodarze, lasy, konie, rowery, kawy, wina. Przestrzeń. Żadnych korków, żadnego ścisku, żadnych akrobacji parkingowych.

No chyba, że akurat ktoś w muzycznej kawiarni gra. Wtedy może być trochę ciaśniej. Ale chyba już mówiliśmy, że warto.

Trasa Voo Voo promująca nowy album „7”:

 Ranczo Baranówka

Wishbone Ash w Polsce – zapowiedź koncertu!

Dziś zapowiedź. Niemcy, Holandia, Wiedeń, Southampton, a pomiędzy tym wszystkim – my. 30 stycznia w śląskich Czechowicach – Dziedzicach zagra Wishbone Ash. Będzie to jeden z czterech koncertów w Polsce; w ramach styczniowo – lutowej części trasy zespół wystąpi jeszcze w Gomunicach, Poznaniu i wrocławskim Starym Klasztorze.

Przedstawiać nie trzeba, rekomendacja zawiera się w nazwie. Klasyka i w encyklopedii rocka pozycja obowiązkowa. Brytyjczycy grają nieprzerwanie od 1969 roku (choć z licznymi personalnymi roszadami; początkowo jako Empty Vassels, w składzie zgoła innym, niż dziś). Od samego początku jednoosobowy trzon grupy stanowi jeden z jej założycieli, gitarzysta Andy Powell. Inni muzycy przychodzili i odchodzili, udało się jednak utrzymać spójność zespołu, który koncertuje niemal nieprzerwanie i konsekwentnie nagrywa kolejne albumy.

Dwie gitary prowadzące, skrzyżowanie muzyki progresywnej, bluesa, folku, balladowość z muzycznym nerwem, zaczepny, rockowy romantyzm – wszystko to złożyło się na ów „wysublimowany hard rock”, który mimo zawirowań, zmian i upływu czasu wciąż elektryzuje szeroką publiczność. Na koncerty przychodzą zarówno wierni fani pamiętający czasy pierwszych triumfów zespołu w latach siedemdziesiątych, jak i słuchacze, których daty urodzenia zbiegają się z kolejnymi wydaniami płyt Wishbone Ash. A tych jest ponad dwadzieścia. Ostatnia, „Blue Horizon” ukazała się nakładem wydawnictwa Solid Rockhause w roku 2014. Koncertów też jest niemało, panowie podróżują sporo i najwyraźniej za nic mają upływający czas. Zresztą, skład grupy to też mała pokoleniowa mieszanka. Bo poza gitarowymi weteranami gra w Wishbone Ash perkusista Joseph Crabtree, rocznik ’79. A więc i tu eklektyzm.

W zapowiedziach przewija się jedno: legenda.
Dinozaury?
Raczej drapieżniki, które, choć przyczajone, wciąż wiedzą, w czym tkwi siła rocka.
I na tę siłę czekają słuchacze.

 

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Jura Rock Festiwal już za miesiąc

Wielkimi krokami zbliża się jedna z najbardziej popularnych wśród miłośników polskiego rocka ogólnopolska impreza jaką niewątpliwie jest Jura Rock Festiwal. To sztandarowe łazowskie muzyczne wydarzenie odbędzie się 25 czerwca i rozpocznie tegoroczne obchody Dni Łaz.

25 czerwca już po raz ósmy Łazy staną się stolicą polskiego rocka. Jura Rock Festiwal po raz pierwszy odbył się w 2008 roku, a głównym jego założeniem od początku był przegląd muzycznych umiejętności amatorskich kapel rockowych. Z biegiem lat ranga festiwalu na polskiej scenie muzycznej rosła, czego dowodem jest zwiększająca się ilość zgłoszeń napływających z całego kraju. W ubiegłym roku zwycięzcą muzycznego konkursu byłą grupa Omni mOdO z Poznania, a festiwal zakończył koncert zespołu Kult.
Jura Rock Festiwal 2016 z pewnością stanie się dla wielu amatorskich zespołów i nieznanych artystów trampoliną do świata muzycznej kariery oraz spełni oczekiwania wymagającej publiczności. Nad Zalewem Mitręga po raz kolejny zabrzmią różne gatunki rockowych brzmień od heavy metalu i hard rocka zaczynając, a na rocku progresywnym kończąc. Miłośnicy ostrych rockowych brzmień będą mieli okazję posłuchać zarówno muzyki instrumentalnej jak również mocnych wokalnych prezentacji, dzięki którym o festiwalu usłyszy cała południowa Polska. Tradycyjnie należy przesłać materiał demo. Komisja po ich przesłuchaniu wybierze 5 najlepszych, które zaprezentują się podczas przesłuchań finałowych.

Jura Rock FestiwalMuzycznym prezentacjom na scenie podczas Jura Rock Festiwalu przysłuchiwać się będą: Tomek Karkoszka – dobry duch Festiwalu oraz muzyk, aranżer, menadżer zespołów Golden Life, Loka, Papa Dance; Przemysław „Jah Jah” Frankowski – dziennikarz muzyczny „Antyradia” oraz przedstawiciel wytwórni Uniwersal Music Polska, Zbyszek Zegler. To oni spośród amatorskich grup muzycznych wybiorą tę, która zaprezentuje najbardziej oryginalne i porywające publiczność utwory.

Tegoroczny Jura Rock Festiwal zakończy koncert zespołu „Bracia”, na czele którego stoją bracia Piotr Cugowski i Wojciech Cugowski. Jest to jedna z najbardziej cenionych polskich formacji rockowych, która w tym roku obchodzi 15-lecie istnienia. W swoim dorobku zespół ma już cztery albumy „Fobrock”, Tribute to Queen”, „Zapamiętaj” oraz ostatni, „Zmienić zdarzeń bieg”, który dzięki takim przebojom jak: „Nad przepaścią”, „Wierzę w lepszy świat”, „Po drugiej stronie chmur” czy „Niepisane”, uzyskał status Platynowej Płyty. Aktualnie zespół wraz z Krzysztofem Cugowskim pracuje nad nowym materiałem, który ukaże się w czerwcu. A już niebawem w rozgłośniach radiowych usłyszeć będzie można premierowy singiel pt. „Zaklęty krąg” zapowiadający i promujący ten nowy album.

A wszystko to już 25 czerwca. Publiczność z pewnością będzie świadkiem wyjątkowego, pełnego kunsztu i żywej, rockowej energii muzycznego widowiska.

Więcej informacji:

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora. Tekst: Agnieszka Seweryn, foto: Rafał Masłow | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Cinemon European Raw Pop Tour 2016

Mówią, że grają RAW POP – w tych dwóch pozornie sprzecznych słowach leży ich zdaniem esencja tego, co najważniejsze w muzyce.

Pod takim też hasłem odbędzie się pierwsza europejska trasa krakowskiego trio Cinemon, obejmująca 20 miast w państwach takich jak Węgry, Słowacja, Czechy, Austria, Niemcy oraz Polska.

Jest to również dobra okazja do posłuchania innych zespołów o podobnych wibracjach. W poprzednich latach z Cinemon zagrali Magnificent Muttley, Katedra, The October Leaves, Tape Reels. W tym roku goścmi będą m.in. GRUFF! oraz węgierski Ozone Mama.

CINEMON EU RAW POP TOUR 2016 dotrze dalej niż kiedykolwiek, by udowodnić że naturalnie, dziko i szczerze najlepiej działa na żywo.

/// CINEMON

Przez ostatnie trzy lata zagrali sporo koncertów (blisko 150), pojawili się na mniejszych i większych wydarzeniach (Nowe Męskie Granie, T-Mobile Nowe Horyzonty, Sonisphere, Slot Art Festival), usłyszeć można ich było na antenie rozgłośni publicznych, prywatnych, ogólnopolskich i lokalnych (Trójka, Antyradio, Radio Kraków). Jednak jak dotąd nie wyruszyli w usystematyzowany sposób w Europę. Robią to właśnie teraz.

Pozostałe rzeczy pozostają te same od ponad dziesięciu lat: hołdując filozofii DIY, Cinemon wydeptuje własne ścieżki organizując koncerty i wydając płyty bez pomocy wytwórni, menedżmentu czy agencji promocyjnych.

Przez ten czas przeszli od eklektycznego progrocka do prostego, piosenkowego rock’n’rolla opartego głównie na starych, brudnych brzmieniach, najczęściej rozwijającego skrzydła dopiero w wersji live:

Na żywo Cinemon prezentują pewien rodzaj kunsztu, feelingu, muzykalności który można nazwać archetypicznym dla okresu gdy muzyka rockowa nie była tylko rozrywką, ale też prawdziwą radosną szczerą emocją
FiuFiu / Wrocławska Scena Alternatywna

Wyobraźcie sobie zjazd miejskim rowerem ze stromej górki. A potem lot paralotnią z zawiązanymi oczami. Czyste szaleństwo i wolność – taka jest ich muzyka.”
Agnieszka Hirt / DNA Muzyki

Jesteście lepsi, niż tamten drugi zespół!
Anonimowi fani po koncertach

Więcej informacj:

/// OZONE MAMA
W miastach: Kraków, Bochnia, Katowice, Wrocław, Debrecen, Budapeszt

Ozone mama to napędzany gitarą rock and roll z Węgier, którego korzenie sięgają złotej ery klasycznego rocka. Ich bezpretensjonalny rockowy vibe daje świeżą perspektywę na klasykę lat 60-tych i 70-tych.

W 2012 zdobyli prestiżową nagrodę “Fonogram” za debiut “The Starship Has Landed”, z kolei w 2013 wydali EP “Freedom”, współfinansowaną na portalu Kicstarter, a niedługo potem zwyciężyli w lokalnym finale Hard Rock Rising. Ostatni album Ozone Mama – “Sonic Glory” – zbiera pozytywne recenzje na całym świecie.

Grywali na największych lokalnych festiwalach takich, jak Sziget i VOLT, supportowali zespoły takie, jak Monster Magnet, Airbourne, The Darkness. Ich elektryzujące koncerty przyciągają wciąż nową publiczność, a kalendarz na 2016 wypełnia się coraz większą liczbą zaproszeń ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Austrii, Czech, Polski i Niemiec.

Ozone Mama LIVE – https://www.youtube.com/watch?v=zcq32uV9Ff4
Ozone Mama oficjalne wideo – https://www.youtube.com/watch?v=ixFGmrxW4hM

/// GRUFF!
W miastach: Kraków

To ultra-formacja powstała z bluesowego duetu Przytuła&Kruk, po to by burzyć konwenanse muzyczne, mieszać i niszczyć wszelkie schematy. Fuzja akustycznego tandemu z pełnym energii perkusyjnym graniem Maćka Kudły dała zadziwiający efekt. Na ich koncertach można zasmakować różnych klimatów: od nastrojowych, bluesowych ballad, poprzez swingowe parodie, aż do ciężkich (momentami nawet heavy metalowych) brzmień.

/// KONCERTY

1.04 Przemyśl, PL, Akwarium
8.04 Poznań, PL, Alligator
14.04 Kraków, PL, Pracownia Pod Baranami (z GRUFF! i Ozone Mama)
15.04 Bochnia, PL, Mała Czarna (z Ozone Mama)
16.04 Katowice, PL, Synergia Club (z Ozone Mama)
17.04 Wrocław, PL, Klubogaleria Neonside (z Ozone Mama i Nobo)
28.04 Budapeszt, HU, ShowBarlang (z Ozone Mama)
29.04 Debrecen, HU, Kaptár Klub (z Ozone Mama)
30.04 Kosice, SK, U Legionarov (z Ozone Mama)
11.05 Ostrava, CZ, Plan B
12.05 Norymberga, DE, Sudstadt-Session
13.05 TBA
14.05 Bielefeld, DE, Extrablues (z Sister Wolf)
19.05 Berlin, DE, Dunckerclub
20.05 Praga, CZ, Baryton
21.05 TBA
26.05 TBA
27.05 TBA
28.05 Wiedeń, AT, Arena Beisl

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Mikromusic – koncert w Fabryce

Wieczorem w niedzielę 29 listopada w Klubie Fabryka odbył się koncert warszawskiego zespołu Mikromusic, który przybył do nas z albumem „Matka i żony”. Wokalistka (Natalia Grosiak) opisuje płytę jako jedną z najbardziej energetycznych dobytków ich twórczości, gdzie możemy znaleźć sporo humoru i przyśpieszony rytm. Koncert był poprawny i widać było aplauz fanów zebranych w klubie gdy zespół wykonał utwory takie jak „Krystyno” czy ich ostatni singiel „Bezwładnie”, w którym gościnnie w duecie z Natalią zaśpiewał Skubas (niestety zabrakło jego osoby podczas wykonania).
Koncert był „przyjemny”, ale nic poza tym. Nie do końca czuć było ten energetyczny akcent o którym opowiada wokalistka. Czy było to zmęczenie? Był to ich ostatni koncert w trasie, ciężko to określić. Poza muzyką można uznać, że Natalii nie brakowało poczucia humoru…  zespół planuje nakręcić teledysk z pomocą Quentina Tarantino, jeśli ktoś ma z nim kontakt, śmiało – napiszcie do Mikromusic.

Poniżej, kilka migawek:

Foto © Iwona Kurczab

Natalia Przybysz w Krakowie z drugim koncertem!

Na pierwszy koncert elektryzującej Natalii Przybysz bilety wyprzedały się ponad 2 tygodnie przed wydarzeniem. Artystka zagra więc w krakowskiej Fabryce drugi koncert, który odbędzie się dzień wcześniej. 7 października „Prąd” przepłynie przez publiczność w krakowskiej Fabryce. Energię ze sceny wysłać będzie Natalia Przybysz z zespołem, która zagra materiał z jej ostatniego albumu „Prąd” i poprzednich wydawnictw Artystki. Album pt. „Prąd” został wydany nakładem Warner Music Poland 17 listopada 2014 roku.

Natalia Przybysz

NATALIA PRZYBYSZ „PRĄD”

Dla Natalii Natu Przybysz punktem wyjścia do pracy nad nową płytą była piosenka „Niebieski” z ostatniego wydawnictwa pt. „Kozmic Blues Tribute to Janis Joplin”. Artystka kontynuuje, więc przygodę z bluesem i klimatem rocka z lat 60. – Spotkanie z piosenkami Janis dało mi szansę doświadczenia żywiołu ognia, którego nie chcę już nigdy utracić. Zrozumiałam, że chcę śpiewać o trudnych stronach życia, że prawda ma moc. Piosenki, które teraz piszę są bardzo osobiste, czasem nawet dramatyczne, pisane pod wpływem silnych przeżyć i refleksji – mówi Natalia Przybysz, która jest też autorką wszystkich tekstów do nowej płyty. Nad produkcją muzyczną pracowała z Jurkiem Zagórskim, gitarzystą z zespołu

Natalia Przybysz – znana również jako N’Talia i Natu; polska wokalistka i autorka tekstów. Kojarzona szeroko, jako wokalistka najlepszego polskiego zespołu soul i R&B „Sistars”. Po zawieszeniu zespołu Sistars, działalność Natalii możemy śledzić głównie pod nazwą NATU i NATALIA PRZYBYSZ (solowe projekty) gdzie poza kompozycjami i licznymi kolaboracjami producenckimi (Envee, Trębski, Zagórski, Zabrodzki) stała się liderem zespołu z niepowtarzalną energią, którą można poczuć podczas występów live.

Jako NATU, wydała dwa albumy: „Natu & Envee – Maupka comes home” and „Gram Duszy”. Dwukrotnie nominowana do nagrody Fryderyka (w kategorii wokalista roku i album reggae i r&b). Album “Gram Duszy” spotkał się z uznaniem krytyków w Polsce i był porównywany do najlepszego soulu zagranicznego. W sierpniu 2011 Natu supportowała Erykę Badu na jej koncercie w Warszawie.

Latem 2012 już jako Natalia Natu Przybysz stworzyła projekt z okazji 50-lecia debiutu artystycznego JANIS JOPLIN. Przedsięwzięcie zostało uznane i niesamowicie odebrane przez publiczność i recenzentów na letnich festiwalach, między innymi: Woodstock 2012 (premiera projektu), Męskie Granie 2012, 2013, jak również na jesiennej trasie koncertowej. Wg. redaktorów Jazzsoul przedpremierowa trasa koncertowa „Kozmic Blues” była jednym z najważniejszych wydarzeń w 2012 r. Miłe słowa, uznanie, i wielka frekwencja podczas koncertów zarówno fanów Natalii Przybysz jak i miłośników utworów Janis Joplin pozwalające cieszyć się z tak doskonałego odbioru projektu, przyczyniły się do wydania w czerwcu 2013 płyty „Kozmic Blues: Tribute to Janis Joplina”. Był on inspiracją do stworzenia najnowszego krążka: Natalia Przybysz „Prąd”, który osiągnął status złotej pyty.

W 2015 r. artystka otrzymała Fryderyka w dwóch kategoriach – Album Roku za płytę „Prąd” i utwór roku – „Miód” oraz została nominowana do nagrody TVP Kultura – „Gwarancje Kultury”.

Fabryka, Zabłocie 23, Kraków
7 października, otwarcie bram: 18:00, start: 19:00
Bilety:
40 zł – przedsprzedaż – Biletomat.pl. Ticketpro.pl wraz z punktami sprzedaży – Empik, Media Markt, Saturn.
50 zł – w dniu koncertu

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Terra Bite zapowiada nowy teledysk

Terra Bite

Katowicki Terra Bite udostępnił na swoim profilu na portalu Facebook zapowiedź nadchodzącego teledysku do najnowszego utworu „YummY!” Jest to pierwszy obraz zrealizowany z nową wokalistką – Lucią. Półfinaliści 6 Edycji Must Be The Music zapowiedzieli premierę na 25 sierpnia.

Na temat najnowszego dokonania grupy wypowiedziała się Joanna Calinka Lacher – znana z zespołu Percival Schuttenbach „Dobra jakość. Dobry pomysł z dwiema alternatywnymi rzeczywistościami. Pyszna wokalistka

Z kolei raper Kleszcz, podsumował utwór oraz teledysk następująco: „Pięć różnych osób, jeden organizm, konkretne brzmienie

Sami muzycy Terra Bite tak opisują swoje najnowsze dzieło: „Nie możemy doczekać się premiery. Słuchaczy czeka olbrzymie zaskoczenie. Mamy nadzieję, że to co usłyszycie, zrekompensuje Wam czas jaki upłynął od naszego ostatniego teledysku.

Terra Bite rozpoczął współpracę z nową wokalistką w styczniu tego roku. Za produkcję teledysku odpowiedzialna jest agencja Ace of Art.

Terra Bite to formacja, której należy się dobrze przyjrzeć (i obserwować ich rozwój). Uważam że to grono dojrzałych (muzycznie) muzyków, muzykujących na wysokim poziomie. Pani, która z nimi śpiewa, też wydaje się bardzo utalentowana. Z takim warsztatem mogą daleko zajść … a czy zajdą czas pokaże. I czekamy na muzykę!

źródło informacji:
Materiały prasowe zespołu | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Obscure Sphinx w Krakowie!

Obscure Sphinx rusza na kolejną trasę. Już niedługo będzie można ich usłyszeć na koncertach w całej Polsce, a 21 maja zagoszczą w krakowskiej Fabryce. Każdy fan ciężkiego, klimatycznego grania powinien stawić się na tym wydarzeniu obowiązkowo. Tym razem zaoferują pełny, headlinerowy, półtoragodzinny show. Znając ich pełne emocji rytualne wręcz występy możemy być pewni doskonałego koncertu.

Obscura SphinxObscure Sphinx powstał w 2008 roku. Muzycznie usytuowani gdzieś między nowoczesnym doom, a post metalem, nie boją się czerpania inspiracji z innych gatunków. Ich pierwszy album, „Anaesthetic Inhalation Ritual” z 2011 roku, został uznany za jeden z najciekawszych debiutów w polskim metalu od lat. Koncerty zespołu oparte na miażdżącej rytmice 8-mio strunowych gitar i 6 strunowego basu, wspierane przez nieprawdopodobne wręcz możliwości wokalistki, pozwoliły zespołowi wypracować bardzo dobrą pozycję na rynku, czego dowodem jest coraz szerszy odbiór, zarówno w kraju, jak i za granicą. W swej historii zespół dzielił scenę m.in. z Amon Amarth (se), Coroner (ch), Crippled Black Phoenix (uk), Rosetta (us), City of Ships (us), At The Soundawn (it). Byli także gośćmi na trasach Behemoth (PL) Tides From Nebula (PL) i Blindead, a także odwiedzili szereg scen festiwalowych jak Metalfest Open Airs, Off-Festiwal, Castle Party, niemiecki Summer Breeze, dwukrotnie czeski Brutal Assault, Gothoom Fest w Słowacji, czy Devilstone na Litwie.
W listopadzie 2013 ukazała się druga płyta zespołu, Void Mother, przyjęta prezez krytykę i fanów równie dobrze jak debiut, zespół zagrał także dwie headlinerowe trasy w Europie (Czechy, Francja, Holandia, Niemcy, Belgia, Wielka Brytania), ugruntowując swoją pozycję na scenie. W chwili obecnej jest zaplanowana wiosenna trasa na południu Europy i w Polsce, rozpoczął także pracę nad trzecim albumem.

SPIRIT – to szaleńcze trio z Warszawy, grające wszystko na co mają ochotę, korzeniami pozostają w metalu spod znaku Gojiry, jednakże ciągle poszukując, generują ścianę nieskrępowanego dźwięku o progresywno-metalowym zabarwieniu. Promują swój Pierwszy album długogrający – „Desolation“.

Poznaniacy z BUTTERFLY TRAJECTORY to czarny, debiutujący koń w polskim metalu. Zespół niezwykle świadomy własnych umiejętności i miejsca na krajowym rynku. Załoga, cechująca się wysokim poziomem artystycznym, przemyślaną wizją własnej twórczości, a przedewszystkim, ciesząca się w pełni zasłużoną i rosnącą estymą w środowisku. Dorobili się łątki polskiego OPETH, ale na pewno nie definiuje to ich twórczości.

Fabryka, Zabłocie 23, Kraków
21 maja, otwarcie bram 18:45, start: 19:15,
Bilety: 35 zł/40 zł

W roli supportów wystąpią Spirit i Butterfly Trajectory.

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | Dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.