Archiwum tematu: muzyka poważna

XIII Letni Festiwal Krakowskiej Opery Kameralnej

XIII Letni Festiwal Krakowskiej Opery Kameralnej ARS CAMERALIS Kraków 2016, 24 lipca – 28 sierpnia 2016

XIII edycja Letniego Festiwalu Krakowskiej Opery Kameralnej ARS CAMERALIS 2016 trwać będzie od 24 lipca do 28 sierpnia. Spektakle prezentowane będą w siedzibie KOK oraz w zabytkowych wnętrzach kościołów Krakowa i Małopolski.

Krakowska Opera Kameralna zaprasza do swojej siedziby przy ul. Miodowej na kameralne spektakle i misteria muzyczne w pięknej oprawie i w równie interesującym wykonaniu młodych, wybitnie utalentowanych artystów. Prostota i szlachetność inscenizacji w połączeniu z profesjonalizmem muzyków powodują, że spektakle Krakowskiej Opery Kameralnej na długo pozostają w pamięci ich odbiorców.” (Anna Woźniakowska, Dziennik Polski)

Spektakle teatru cieszą ucho i oko, a domowa atmosfera pozwala zapomnieć, że jesteśmy w poważnej, bądź co bądź, instytucji. Dziś trudno już wyobrazić sobie ulicę Miodową bez bramy z miodowym emblematem” (Monika Partyk, Ruch Muzyczny).

Program XIII Letniego Festiwalu Krakowskiej Opery Kameralnej ARS CAMERALIS 2016:

niedziela, 24 lipca 2016, godz. 16:00
Pieśń nad Pieśniami Króla Salomona
udramatyzowane oratorium
Opactwo ss. Benedyktynek w Staniątkach
VIII NOC KOŚCIOŁÓW: CRACOVIA SACRA
Jubileusz 800-lecia Opactwa w Staniątkach

niedziela, 7 sierpnia 2016, godz. 19:00
Krakowiany, Krakowiany
widowisko muzyczne
Krakowska Opera Kameralna

poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Johann Sebastian Bach
Ich geh’ und suche (Chodzę i szukam z tęsknym pragnieniem)
misterium sceniczne
Kościół pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rabce Zdroju

sobota, 20 sierpnia 2016, godz. 20:00
Pieśń nad Pieśniami Króla Salomona
udramatyzowane oratorium
Kościół XX. Misjonarzy na Stradomiu, Kraków

niedziela, 28 sierpnia 2016, godz. 19:00
Chatskele, Chatskele!
widowisko muzyczne w języku jidysz
Krakowska Opera Kameralna

Serdecznie zapraszamy do spędzenia wakacji z Krakowską Operą Kameralną podczas festiwalu ARS CAMERALIS!

Więcej informacji

Patroni medialni Festiwalu ARS CAMERALIS 2016:
TVP Kraków, Portal seniorzy24.pl

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

12. Festiwal Muzyki Polskiej

8 lipca rozpocznie się 12. Festiwal Muzyki Polskiej. Głównymi wydarzeniami tegorocznej edycji będą trzy koncerty z muzyką F. Chopina, J. M. K. Poniatowskiego i H. M. Góreckiego. Na krakowskich estradach zabrzmi muzyka w różnych odsłonach, od solowych recitali, po muzykę kameralną, aż po wielkoobsadowe symfonie czy operę. Jedno jest pewne, muzyka polska nie zostanie sprowadzona do nazwisk kilku gigantów takich jak Chopin, Szymanowski czy Penderecki. Zagrane zostaną utwory m. in. F. Lessla, J. Zarębskiego, M. Karłowicza, G. Bacewicz.

Festiwal zainauguruje rodzimy zespół – Sinfonietta Cracovia wraz z jednym z czołowych pianistów młodego pokolenia, laureatem IV nagrody XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, Ericiem Lu. Muzycy zagrają I koncert fortepianowy e-moll op. 11 F. Chopina w opracowaniu na fortepian i orkiestrę smyczkową, Serenadę M. Karłowicza oraz Koncert na orkiestrę smyczkową T. Kasserna.

Bohaterem drugiego dnia będzie bardzo ciekawy instrument ­ viola organista, zwana inaczej fortepianem smyczkowym. Rekonstrukcji tego instrumentu, w oparciu o szkice Leonarda da Vinci i pisma z epoki dokonał Sławomir Zubrzycki. Krakowski pianista, kompozytor i konstruktor zaprezentuje muzykę doby renesansu i baroku oraz swoje kompozycje stworzone specjalnie na violę. W tym dniu odbędzie się również krakowska prapremiera opery Don Desiderio J. M. K. Poniatowskiego, ostatni raz wykonanej w Polsce w 1878 roku (Lwów, Teatr Miejski).

Rok bieżący jest wyjątkowy, gdyż obchodzimy dwusetną rocznicę urodzin Poniatowskiego. Aby uczcić ten jubileusz osią festiwalu będą utwory wokalno-intrumentalne twórcy. Do muzycznych łask zostanie przywrócona Msza F-Dur (10 lipca) a także najpiękniejsze arie z oper kompozytora, podczas Gali Operowej (16 lipca), w wykonaniu Joanny Woś i NOSPRu, pod batutą Bassema Akiki. Stowarzyszenie Muzyki Polskiej – organizator festiwalu – od lat dokłada starań by promować i popularyzować twórczość Poniatowskiego, dlatego podczas Gali odbędzie się premiera płyty z tymiż ariami.

Na tym nie kończymy jubileuszów. W niedzielę, 10 lipca zaprezentowana zostanie Symfonia Lech, Czech i Rus Grzecha Piotrowskiego, napisana z okazji 1050-lecia Chrztu Polski. Inspiracjami muzycznymi jest muzyka pogan-słowian, chorał gregoriański oraz muzyka towarzysząca życiu codziennemu lub obrzędom ludowym. Zagra NOSPR, improwizująca World Orchestra Concertino, oraz Narodowa Akademicka Orkiestra Instrumentów Ludowych Ukrainy prezentująca instrumenty takie jak: gęśle, suki biłgorajskie, okaryny, flety pasterskie, bandury i in. W roli solisty wystąpi kompozytor – Piotrowski. Pojawi się również czeski Chór Kameralny Ars Brunaniensis oraz Chór ProForma. Zadyryguje Aleksander Humala.

W drugim tygodniu festiwalu zabrzmi muzyka XX i XXI wieku. W piątek, 15 lipca wysłuchamy Czterech sonetów miłosnych T. Bairda, Jasności promieniste M. Góreckiego oraz Elogium – wielokrotnego zdobywcy Fryderyków – P. Łukaszewskiego, w interpretacji czeskiej Brno Contemporary Orchestra, pod dyrekcją Pavla Šnajdra. Nad zespojeniem muzyki i słowa czuwać będą sopranistka Irena Troupová oraz baryton Lukaš Zeman.

W kolejnych dniach zostanie zaprezentowany repertuar fletowy i kameralny. Odbędzie się recital wielokrotnego laureata konkursów fletowych – Łukasza Długosza i pianisty Grzegorza Jungiewicza. Nie zabraknie utworów z kanonu literatury muzycznej, kompozycji: K. Szymanowskiego, W. Kilara, M. Karłowicza. Kwartet Filharmoników Krakowskich zagra IV kwartet G. Bacewicz oraz słynny kwintet fortepianowy g-moll op. 34 J. Zarębskiego, z partią solową Ivo Kahánka.

Na finał festiwalu usłyszymy uwielbianą i znaną krakowskiej publiczności III Symfonię „Pieśni Żałosnych” H.M. Góreckiego. Wystąpi sopranistka Aleksandra Zamojska wraz z Polską Orkiestrą Sinfonią Iuventus pod dyrekcją wybitnego interperetatora muzyki współczesnej – Macieja Tworka.

Krakowskie sale koncertowe wypełni muzyka w doborowych wykonaniach. Powrócą oczekiwani: Anna Lubańska, Lukaš Zeman, Joanna Woś, Ivo Kahánka, Łukasz Długosz, Bassem Akiki, NOSPR, Sinfonietta Cracovia, Chór Polskiego Radia, Brno Contemporary Orchestra i wielu innych.

Festiwalowi będą towarzyszyć także projekcje filmowe w kinie Agrafka. 9 i 16 lipca zaplanowano portrety filmowe postaci ze świata muzyki: dyrygenta Macieja Tworka i…?

Szczegółowy program festiwalu:

Bilety dostępne są na portalu biletywkrakowie.pl oraz w punktach Info Kraków, a także od 1 lipca w kasie festiwalowej w Filharmonii Krakowskiej.

„Eksportowy” prolog 38. Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej

Sześć dni przed inauguracją 38 Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej w uroczym Bardejovie 28 czerwca 2016 roku będzie miał miejsce prolog festiwalu, czyli wydarzenie promujące nasz festiwal na pobliskiej Słowacji. Przy okazji można zwiedzić miasto wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Organizatorzy zapewniają transport do Bardejova, ale trzeba się pospieszyć, gdyż liczba miejsc w autokarze jest ograniczona.

village square in poland

Wzorem ubiegłego roku, gdy prolog starosądeckiego festiwalu zorganizowano w słowackiej Lewoczy, w tym roku koncert promujący najstarszy polski festiwal muzyki dawnej odbędzie się w innym królewskim mieście położonym nieopodal polskiej granicy uroczym Bardjowie (Bardejov). Dodatkową atrakcją jest fakt, że tym razem brzmienie organów nie będzie zastępowane tak jak ma to z konieczności miejsce w Starym Sączu brzmieniem wypożyczanego na tę okoliczność pozytywu, tylko „wystąpią” tamtejsze organy z kościoła św. Idziego.

W bardjowskim koncercie zaprezentuje się w repertuarze renesansowym znany bywalcom starosądeckiego festiwalu kwartet śpiewaczy Subtilior Ensamble, na organach natomiast zagra profesor Marcin Szelest – dyrektor artystyczny starosądeckiego festiwalu.

Prolog 38. Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej ujawnia wieloznaczność pojęcia „renesans”, mającego w sobie posmak przełomu. W znaczeniu epoki historycznej renesans istotnie przyniósł dokonania, które zaważyły na rozwoju nauk i sztuk w czasach nowożytnych. W sferze muzyki dowodzi tego twórczość motetowa i pieśniowa najwybitniejszych kompozytorów przełomu XV i XVI stulecia; stworzyła ona podwaliny pod dalszą wielowiekową ewolucję kultywowanych przez nich gatunków. Ale w odniesieniu do muzyki dawnej można też mówić o renesansie w XIX i XX wieku, w znaczeniu ponownego zainteresowania zapomnianym wówczas repertuarem, czerpania z niego źródeł inspiracji i powolnego odkrywania związanej z nim sztuki wykonawczej. Tu oczywiście najważniejszą rolę grała postać Bacha. Parafrazowano jego utwory, próbowano pisać w jego stylu, a nawet – za jego własnym przykładem – komponowano dzieła oparte na temacie B-A-C-H. Owoce tego renesansu zbieramy do dziś; okazał się więc prawdziwym przełomem.

Bilet na przejazd tam i z powrotem kosztuje w przedsprzedaży tylko 25 zł. Bilety do nabycia w Internecie (serwis EKOBILET) i informacji turystycznej w Starym Sączu, Rynek 5.

Wyjazd ze Starego Sącza o godz. 15.15. powrót po koncercie (ok godz. 21.45). Melomani z Nowego Sącza mogą wsiąść i wysiąść na przystanku pośrednim pod Rafą (ul. Węgierska).

38 Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej 6 – 10 lipca 2016

Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej organizowany jest od 1975 roku i stał się cenionym miejscem prezentacji najstarszej muzyki Europy w nowych opracowaniach i wykonaniu najsłynniejszych solistów i zespołów na świecie.

Więcej informacji:

 

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Warsztaty Edytorstwa Muzycznego

Narodowy Instytut Fryderyka Chopina oraz Polskie Wydawnictwo Muzyczne serdecznie zapraszają studentów studiów magisterskich, absolwentów (w tym również doktorantów) kierunków związanych z muzyką do udziału w warsztatach z zakresu edytorstwa muzycznego. Wśród wykładowców będą wybitni edytorzy, redaktorzy i wydawcy muzyczni.

Organizatorzy zapewniają:
• wstęp na wszystkie zajęcia
• wyżywienie na czas warsztatów
• zakwaterowanie na czas trwania warsztatów
• publikacje NIFC i PWM dotyczące tematyki warsztatów
• zaświadczenie potwierdzające uczestnictwo ze szczegółowym wykazem liczby godzin.

Kiedy? 3–7 lipca (część teoretyczna)
11–15 września 2016 r. (część praktyczna).
Obowiązkowy jest udział w obu częściach warsztatów.
Gdzie? Radziejowice
Koszt uczestnictwa? 200 zł

Zgłoszenia można nadsyłać do 20 maja, na adres nifc@nifc.pl
(temat „Warsztaty edytorstwa muzycznego”).
Wymagane dokumenty:
• list motywacyjny,
• krótkie CV z podaniem podstawowych danych kontaktowych,
• rekomendacja pracownika naukowego.

Powyższe dokumenty posłużą do selekcji kandydatów w przypadku otrzymania większej liczby zgłoszeń.

Wyniki naboru zostaną ogłoszone 1 czerwca 2016 r.

Więcej informacji wkrótce na stronie internetowej: www.edytorstwo.nifc.pl i www.edytorstwo.pwm.com.pl

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

„Pasja według św. Łukasza” – Filharmonia Krakowska

Pięćdziesiąt lat temu, 22 kwietnia 1966 roku Orkiestra i Chóry Filharmonii Krakowskiej pod batutą Henryka Czyża po raz pierwszy w Polsce wykonały Pasję wg św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego. W partiach solowych wystąpili wówczas Stefania Woytowicz, Andrzej Hiolski, Bernard Ładysz oraz Leszek Herdegen jako ewangelista. Wydarzenie to powtórzone zostało 10 czerwca 1966 roku na dziedzińcu wawelskim, a później niemal czterdziestokrotnie już z inną obsadą solistyczną i dyrygencką, ale nadal pod szyldem Filharmonii Krakowskiej, rozsławiając dzieło wybitnego polskiego kompozytora w kraju, ale także poza jego granicami.

pasja2016Filharmonia Krakowska rościć sobie może pretensje do tego, by nazywać się muzycznym domem Krzysztofa Pendereckiego, jednego z najwybitniejszych kompozytorów XX i XXI wieku. Przez te kilkadziesiąt lat wykonywaliśmy niemal wszystkie jego najważniejsze utwory, często pod autorską batutą. Wiele z nich właśnie u nas miało swoje polskie prawykonania. (…) Nasz zespół w latach 60. i 70. XX wieku bardzo wiele koncertował na całym świecie i przeważnie za sprawą Katlewicza miał w repertuarze utwory Pendereckiego – mówi Dyrektor Naczelny Filharmonii, Bogdan Tosza.

Passio et Mors Domini Nostri Jesu Christi secundum Lucam – jedno z najdonioślejszych dokonań muzyki polskiej XX w. – powstało na zamówienie rozgłośni Westdeutscher Rundfunk z okazji siedemsetlecia katedry w Münster (premiera zbiegła się z rocznicą tysiąclecia chrztu Polski). Pasja to dzieło epokowe, harmonijnie łączące awangardowe środki muzyczne z wielką tradycją dawnych oratoriów pasyjnych (zwłaszcza pasji Bacha – do którego aluzją jest także motyw dźwiękowy B-A-C-H zawarty w jednej z podstawowych serii dwunastotonowych dzieła). Znaczenie i prawdziwą wielkość Pasji Łukaszowej docenia publiczność całego świata – to jeden z najczęściej wykonywanych utworów XX stulecia.

W niedzielę 24 kwietnia 2016 o godz. 18 Pasja wg św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego zabrzmi na filharmonicznej estradzie za sprawą Orkiestry, Chóru i Chóru Chłopięcego Filharmonii Krakowskiej, które poprowadzi dyrektor artystyczny instytucji – Charles Olivieri-Munroe. W charakterze solistów wystąpią: Iwona Hossa – sopran, Mariusz Godlewski – baryton, Piotr Nowacki – bas oraz Krzysztof Gosztyła jako ewangelista.

źródło informacji:
Informacja prasowa Filharmonii Krakowskiej | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Dydona i Eneasz Henry Purcella – relacja

Dydona i Eneasz Henry Purcella – opera w III aktach do libretta Nahuma Tate’a skomponowana przez Henry’ego Purcella (jedyna opera jego autorstwa), po raz pierwszy wystawiona w Londynie w roku 1689. To angielska opera, zaśpiewana po angielsku, renesansowe opery to włoska domena, inny język robi na słuchaczu dość dziwne wrażenie. Dydona i Eneasz, powstałe na motywach Eneidy Wirgiliusza to dzieło wybitne a z postacią Dydony zmierzyła się większość światowej sławy śpiewaczek.

Wykonanie studentów Akademii Muzycznej w Krakowie … ??? Moim zdaniem było wybitne. Ponadczasowa wartość tego dzieła plus młodość, ekspresja i emocjonalne zaangażowanie artystów – stworzyły „wybuchowo-piorunującą” mieszankę. Przyznam się że ja, jak i pewnie większość widzów spodziewała się po prostu „barokowej opery”. Statycznej i co najwyżej „chodzonej”. Tym czasem widzom dane było wysłuchać i oglądnąć inscenizację bardzo dynamiczną, emanującą świeżością i bardzo emocjonalną. Odważna inscenizacja i kostiumy dodały blasku geniuszowi Purcella.

Jak wcześniej wspomniałem, była to inscenizacja bardzo dynamiczna. Trudno sobie nawet wyobrazić, jak wielkiej wymagała pracy od wykonawców jak i ich dydaktycznych opiekunów. Egzamin na piątkę zdały cały zespół biorący udział w przedstawieniu, również ci niewidoczni, dźwiękowcy, oświetleniowcy, charakteryzatorki, inspicjenci … oraz wszyscy „niewidoczni”, których pominąłem.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje odtwórczyni roli Dydony – Daria Proszek. To artystka o w pełni ukształtowanym, wyjątkowo pięknym głosie. Posiada też, co bardzo istotne „osobowość sceniczną”, swojego rodzaju charyzmę, która charakteryzuje wybitne jednostki. Śpiewaczka znana jest już w lokalnym „światku muzycznym” – przed nią jeszcze ogrom pracy, ale nie jest wykluczone że „światek” może zamienić się w „świat”. Czytającym te słowa proponuję zapamiętać to nazwisko, nasza redakcja zapamiętała, zapisała i będzie się przyglądać rozwojowi kariery tej bardzo uzdolnionej śpiewaczki.

Widowisko bardzo dobrze wpisało się we wnętrza Auli Florianka, szkoda tylko że chyba nie wszystkim chętnym udało się wejść na salę z powodu ograniczonej liczby miejsc. Myślę, że już niedługo spektakl zostanie powtórzony – bo to wykonanie jest tego warte. Widowisko było nagrywane w formacie audio i video, mam nadzieję że zmontowany materiał nie spocznie gdzieś na półkach a zostanie publicznie udostępniony.

Spektakl Dydona i Eneasz Henry Purcella, stanowił zwięczenie sesji naukowej „Dydona i Eneasz Henry Purcella – realizacja dzieła scenicznego„, która odbyła się w Akademii Muzycznej w Krakowie

Recenzja bez wychodzenia z domu

piano2Połowa października to czas zmiennej aury, a nawet śniegu, czas chorych zatok i chowania ogrodowych huśtawek do garaży. To też nowy sezon koncertowy, a rok z piątką na końcu oznacza również Konkurs Chopinowski. Na szczęście, mimo niekorzystnego zestawienia czynników ze zdania pierwszego z drugim, można wydarzenie to śledzić, skąd tylko meloman sobie życzy. Pełne relacje przez dzień cały w Dwójce oraz dzięki cyfrowemu przedsięwzięciu pn. Radio Chopin. Jeżeli ktoś woli wizję i obraz artysty uzupełnić musi wgląd w fizjonomię i krój garnituru, względnie – kwestię bezowatości lub nie sukni – wtedy wybrać można transmisje TVP Kultura.

Lubimy pierwszy etap, uroczysty nastrój, moment, gdy wszystko może się zdarzyć. Lubimy rozstrzygać, kto artysta, kto rzemieślnik, a kto udatnie łączy; lubimy porównywać, zestawiać, przewartościowywać, słuchać pod rząd tego samego. Lubimy patrzeć na te twarze tuż przed pierwszym tonem, na te miny. Na tych, co na estradę niemal wbiegają i tych, co wstępują na nią leniwie jak kot i z obliczem nieodgadnionym. Lubimy słuchać, co poczną z nietrafionymi oktawami, jak błyskotliwie odniosą się do okolicznościowych luk w kunszcie, jak gnają przez polonezy i rozkładają akcenty po swojemu. Lubimy te autokomentarze, rozbrajające i na gorąco: jestem zadowolony; nie wiedziałam, że to w środku w tym scherzu to kolęda, naprawę?; nie, profesor nic mi dziś nie poradził, jest tu jurorem; tylko szaleniec zaczyna program od etiud (a w tle konkurent właśnie wartko takoż zaczyna. Wtedy zapewne będzie to taki, co gra na Yamasze).

Lubimy też państwa w studiu koncertowym. Szczególnie tych, co mawiają: ten to gra kulturalnym dźwiękiem. Albo: on gra tak, jak Chopin chciał, żeby to grac. Troszeczkę zazdrościmy przenikliwości.
Mamy też absolutną predylekcję do pianistów wybierających Steinwaya i balladę g zamiast scherza. Niesprawiedliwie i z nieobiektywnym nepotyzmem przyznajemy im na wejściu punkty. Do tego oczywiście niezbywalna estyma wobec Rosjan i tych z dźwiękiem aksamitnym, lecz ciemnym, od Chopina może trochę dalej, wszelkiej perlistości przeciwnym. Powściągliwą gęstość dźwięku przedkładamy nad finezję i strojenie min nad klawiaturą.

Niespecjalnie przepadamy za słodkawą barwą Yamachy, za jej metaliczno – elektronicznym brzmieniem bez pogłosu, wycyzelowanym od igły. Średnio nas porywają wykonania nastolatków, cudownych dzieci fortepianu, szybko i trzeźwo odgrywających swoje programy w nastroju nieustającej etiudy. Rzadko i połowicznie przekonują Azjaci, wpasowani jak ulał w te japońskie instrumenty, precyzyjni z estetyką jakoś nie tą. Chociaż jeden pan z Korei – jakże on zagrał preludium c. Jakie tam były cezury. Jakie kolory.

Słuchamy z uwagą Polaków, przed których występami sala każdorazowo się zapełnia, a oklaski są z okrzykami przyjaciół z pierwszych rzędów.

Pełni jesteśmy uznania.

Cieszymy się, gdy okazuje się, że na razie jednak gust mamy dość zbieżny z werdyktami jury i nasi faworyci poza jednym przechodzą dalej.

Równocześnie głęboko podziwiamy uczestników stających w konkursowe szranki; wiemy aż za dobrze, jak wymagająca to sprawa, zaprezentować najlepszą swą formę w wyznaczonym terminie i o żądanej porze.
I czekamy. Finał blisko; co prawda, wolimy program początkowych etapów i entuzjastami koncertów e i f (melomani ściśle dogmatyczni, wybaczcie) nie jesteśmy; jednak najżyczliwiej kibicujemy i ciekawi jesteśmy
bardzo. Liczymy, że Europejczyk, że charyzmatyczny bardziej niż pani Awdiejewa i romantyczny mniej niż pan Blechacz; mamy nadzieję, niepoprawną i cichą, że tym razem ktoś z opozycji, z własnym konceptem i lekko na bakier z kanonem. Tak byśmy chcieli. Ale czekamy całkiem cierpliwie.

Koncerty przyszłego laureata już zakontraktowane.

Festiwal Pianistyczny Królewskiego Miasta Krakowa

IRCPF15_PLAKATVII Międzynarodowy Festiwal Pianistyczny Królewskiego Miasta Krakowa (18-25 października) to okazja do spotkania z mistrzami fortepianu podczas czterech koncertów, na które wstęp jest wolny!
W tym roku na scenach krakowskiego Festiwalu zagoszczą wybitni europejscy pianiści: legenda włoskiej pianistyki, Pasquale Iannone, porywający hiszpański duet, Carles & Sofia. 17-letnia wschodząca gwiazda fortepianu z Francji, Nicolas Bourdoncle oraz aż z Nowej Zelandii, Jian Liu – wybitny pianista łączący wschodnie i zachodnie tradycje pianistyczne jako absolwent prestiżowego Konserwatorium w Pekinie i Uniwersytetu Yale (USA). Podczas Festiwalu zabrzmią dobrze znane światowe arcydzieła muzyki fortepianowej (Beethoven, Debussy, Ravel, Rachmaninow), a także muzyka hiszpańska i nowozelandzka. Oczywiście w roku, w którym cały świat muzyczny zwraca wzrok w stronę Polski i Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego, nie zabraknie twórczości polskiego mistrza.

Koncerty odbywać się będą w Dworku Białoprądnickim (18.10), Sali Koncertowej Akademii Muzycznej (21.10), Willi Decjusza (23.10) i Auli „Florianka” (25.10) – początek zawsze o godzinie 19. Organizatorem Festiwalu jest Stowarzyszenie Artystyczne PianoClassic.

P r o g r a m

Niedziela 18.10.2015
CARLES & SOFIA PIANO DUO
HISZPANIA
Godz. 19:00
CK „Dworek Białoprądnicki” (ul. Papiernicza 2)

VII Międzynarodowy Festiwal Pianistyczny Królewskiego Miasta Krakowa otworzy hiszpański duet Carles & Sofia, w którego wykonaniu usłyszymy dzieła Wagnera i Ravela. W drugiej części koncertu przeniesiemy się do gorącej ojczyzny artystów za sprawą dzieł Albeniza i de Falli.
Wstęp na ten koncert (i na wszystkie kolejne wydarzenia festiwalowe) jest WOLNY!

Środa 21.10.2015
NICOLAS BOURDONCLE
FRANCJA
Godz. 19:00
Sala Koncertowa Akademii Muzycznej (ul. Św. Tomasza 43)

17-letni francuski pianista, Nicolas Bourdoncle, laureat międzynarodowych konkursów we Francji i Wietnamie, po raz pierwszy wystąpi w Polsce. Przed krakowską publicznością zaprezentuje ambitny program złożony z dzieł m.in. Chopina, Beethovena, Ravela, Strawińskiego.

Piątek 23.10.2015
JIAN LIU
NOWA ZELANDIA
Godz. 19:00
Willa Decjusza (ul. 28 lipca 1943 17a)

W programie Jiana Liu – światowej sławy pianisty z Nowej Zelandii pochodzenia chińskiego – znalazły się aż trzy sonaty. Obok sonat Beethovena i Skriabina prawdopodobnie po raz pierwszy w Krakowie zabrzmi Sonata Douglasa Lilburna – kompozytora nowozelandzkiego, którego 100. rocznica urodzin obchodzona jest w tym roku. Jian Liu wykona również cykl „Obrazy” Debussego i Chaconne Bacha/Busoniego.

Niedziela 25.10.2015
PASQUALE IANNONE
WŁOCHY
Godz. 19:00
Aula Florianka (ul. Basztowa 8)

W pięknej Auli „Floriance” na zakończenie Festiwalu wystąpi włoski pianista, Pasquale Iannone. W jego wykonaniu usłyszymy klasykę repertuaru fortepianowego – Sonatę „księżycową” Beethovena, Polonez – Fantazję i Scherzo Chopina, Momenty muzyczne Rachmaninova zestawione z Fantazją na temat Straussa, XX-wiecznego kompozytora francuskiego, Manuela Rosenthala.

źródło informacji:
Informacja prasowa organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Sacrum Profanum 2015 – podsumowanie

fot. Wojciech Wandzel
fot. Wojciech Wandzel

Tydzień temu zakończył się festiwal Sacrum Profanum, który tradycyjnie już wpisuje się w kalendarz krakowskich wydarzeń muzycznych przełomu lata i jesieni. Parada skojarzeń nieodmienna: mistycyzm z dobitną dosadnością nowoczesnej sztuki, magia z wielobarwnością, metafizyka z szorstkimi współczesnymi brzmieniami.

Niemal 5 tysięcy słuchaczy – widzów w ciągu 7 dni do wyboru miało 8 koncertów i kilka paneli dyskusyjnych, a na scenie, jak zawsze, zaskakujące mariaże: dronowa msza, elektroniczny Chopin, preparowany Cage, bezceremonialnie ekstrawagancka opera, chóry, smyczki, światła, komputery, puszki i wrzaski – wszystko to złożyło się na pozornie niejednorodną, a jednak – spójną formę Festiwalu, który balansuje pomiędzy klasyką a dwudziestopierwszowiecznym nowatorstwem. A może właśnie nie balansuje – ale pokazuje, że jedno z drugim niekoniecznie musi stanowic opozycję.

Tegoroczne nazwiska śledzącym programy podobnych festiwali niewątpliwie powiedziały sporo: choćby Johan Johannsson, bracia Dessner, Paweł Mykietyn. Artystów można było spotkać także poza sceną: podczas paneli dyskusyjnych opowiadali o swoich sposobach na łączenie dźwięków ze światów pozornie od siebie odległych, kulisach pracy twórczej, eksperymentowaniu i inspiracjach. Wieczorne koncerty z kolei dostępne były nie tylko gościom obecnym osobiście, ale i słuchaczom radia: transmitowała je Dwójka. Koncerty „Jóhann Jóhannsson – Chaconne / Drone Mass” oraz „Kate Moore – Dances and Canons / Stories for Ocean Shells” zarejestrowano i będą jeszcze – oby niebawem – do usłyszenia na antenie.

Tegorocznie Festiwal przeniósł się w całości do Centrum Kongresowego. Ułatwiło to organizację – wszystkie koncerty i ośrodek festiwalowy w jednym miejscu, dogodny dojazd z każdego niemal miejsca Krakowa, okazja – dla spóźnionych i przyjezdnych – zobaczenia na własne oczy tego wciąż jeszcze nowego w przestrzeni miejskiej obiektu. Chociaż szkoda trochę Łaźni Nowej, tej szczególnej, niepokojącej atmosfery Nowej Huty i późnonocnych koncertów na obrzeżach. Idźmy jednak z postępem, a kwestie porządkowe z pewnością zmiana lokalizacji ułatwiła znacznie.

Desakralizacja klasyki, metafizykacja chropawej nowomody. Niestety tylko raz w roku. Chociaż pewnie dlatego Sacrum jest tak niepowtarzalne. Następne muzyczne mariaże za rok.

źródło informacji:
Fot. Wojciech Wandzel – materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

71 sezon artystyczny Filharmonii Krakowskiej

Filharmonia Krakowska

Filharmonia Krakowska im. Karola Szymanowskiego rozpoczyna 71 sezon koncertowy. Już sama numerologia, powinna świadczyć że … “okrągła rocznica poza nami – teraz trzeba zabierać się do pracy”. A pracy, zgodnie z zapowiedziami kierownictwa, będzie sporo, będą dwa koncerty, w piątki i soboty (a czasami również w inne dni tygodnia). Ale, jak usłyszeliśmy na konferencji prasowej z okazji rozpoczęcia sezonu 2015/2016 – nowe kierownictwo artystyczne Filharmonii – pracy się nie boi. Podkreślić należy że Filharmonia Krakowska organizuje również zajęcia edukacyjne dla dzieci. To też koncerty organizowane wspólnie i Instytutem Muzyki i Tańca i Uniwersytetem III Wieku, oraz w ramach projektu “Kultura Ogólnodostępna”. Ten sezon obfituje również w wydarzenia rocznicowe. Będzie więc Rycerskość Wieśniacza Pietro Mascagniego oraz koncerty nieco zapomnianego polskiego kompozytora Stefana Kisielewskiego. Moim kandydatem na „wydarzenie sezonu” będzie koncert Pasji według św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego w 50 rocznicę polskiego prawykonania.

W tym sezonie Dyrektorem Artystycznym i Pierwszym Dyrygentem będzie Charles Olivieri – Munroe. Prowadził już orkiestrę w 2012 i ponownie w bieżącym roku. Widać było wielkie zaangażowanie i determinację Pierwszego Dyrygenta, tu posłużę się cytatem z jego wystąpienia na konferencji prasowej:
Skoro Kraków jet klejnotem Polski, to jego orkiestra powinna być klejnotem wśród polskich orkiestr.
Poniżej znajduje się notka biograficzna, po lekturze której powyższa teza Pierwszego Dyrygenta wydaje się być możliwa do realizacji.

munroeCharles Olivieri-Munroe – począwszy od sezonu 2015/2016 Dyrektor Artystyczny i Główny Dyrygent Filharmonii Krakowskiej. Jednocześnie od 2011 roku piastuje stanowisko Pierwszego Dyrygenta Orkiestry Filharmonicznej Południowej Westfalii. Od 1997 roku Maestro jest także Dyrygentem Honorowym Orkiestry Filharmonii Północnoczeskiej w Teplicach, a od 2005 roku pozostaje dyrygentem gościnnym Orkiestry Festiwalu w Round Top (Teksas). W poprzednich latach Charles Olivieri-Munroe pełnił funkcję Głównego Dyrygenta podczas Colorado Crested Butte Festival i Dyrektora Artystycznego niemieckiej Inter-Regionales Symfonie Orchester (2008), w latach 2001-2004 był Głównym Dyrygentem Słowackiej Radiowej Orkiestry Symfonicznej, a w okresie od 1993 do 1995 roku obejmował stanowisko asystenta dyrygenta Karlsbad Symphony Orchestra. Maestro jest znany ze swojego talentu i charyzmy, międzynarodowa prasa docenia go za nowatorskie interpretacje słowiańskiego repertuaru i za wrażliwość na czystość brzmienia orkiestry. Dyrygent występował na pięciu kontynentach z najlepszymi światowymi zespołami, w tym z Izraelską Orkiestrą Filharmoniczną, Orkiestrą Filharmonii Czeskiej, Orkiestrą Symfoniczną Montrealu, Berlińską Orkiestrą Symfoniczną, Orkiestrą Filharmonii w Sankt Petersburgu, Duńską Radiową Orkiestrą Symfoniczną, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej w Warszawie, Królewską Orkiestrą w Brukseli, orkiestrami symfonicznymi w Budapeszcie, Toronto, Oregonie, Nowym Jorku, Sydney, Amsterdamie, Frankfurcie, Atenach, Istambule, Lizbonie, Tokio, Seulu i Santiago (Chile). W 2001 roku dyrygent zadebiutował w operze, dyrygując Falstaffem Giuseppe Verdiego na scenie Opery Komicznej w Berlinie. Od tego czasu dyrygował Don Giovannim Wolfganga Amadeusza Mozarta w Mediolanie, Aidą Verdiego w Teatro Fenice w Wenecji na festiwalu Lago di Como, występował też w Praskiej Operze Narodowej i Praskiej Operze Państwowej. W 2010 roku objął kierownictwo muzyczne nad spektaklem Żywot rozpustnikaIgora Strawińskiego, wystawianym przez Warszawską Operę Kameralną. W lutym 2014 roku poprowadził w Teatrze Antonina Dvořáka znakomicie przyjęte przez krytykę wykonanie GenowefyRoberta Schumanna. Urodzony na Malcie, dorastał w Toronto, gdzie studiował fortepian u znakomitego pedagoga, Borisa Berlina, w Królewskim Konserwatorium Muzycznym i na Uniwersytecie w Toronto. Trzykrotnie został laureatem stypendium rządowego w Ontario, które pozwoliło mu wyjechać na studia dyrygenckie do Akademii Muzycznej im. L. Janáčka w Brnie, gdzie uczył się pod kierunkiem Otakara Trhlika. Pracował również pod okiem Jiri Belohlavka i odbył dwa kursy wakacyjne w L’Accademia Musicale Chigiana w Sienie, gdzie miał okazję współpracować z takimi profesorami jak Ilia Musin i Yuri Temirkanov. W 1997 roku Charles Olivieri-Munroe odebrał grant w wysokości 20 tysięcy dolarów od Rady Sztuki Kanady. Jego kariera dyrygencka została rozpoczęta przez pasmo zwycięstw w międzynarodowych konkursach, na czele z pierwszą nagrodą na Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym Praska Wiosna w 2000 roku, gdzie otrzymał także nagrodę wytwórni Supraphon Records, jak również nagrody Miasta Praga i Czeskiego Radia. W 2013 roku dyrygent odebrał nagrodę Asian Pacific Brand Foundatuion, której laureatami byli przed nim m. in. Hillary Clinton, Nelson Mandela, Steve Jobs, Michael Schumacher i Mark Zuckerberg. Charles Olivieri-Munroe nagrywa dla takich wytwórni jak SONY, RCA, Red Seal, NAXOS, SMS Classical i Naïve Records.

Szanse Filharmonii Krakowskiej na bycie klejnotem wśród polskich (… a może i też niepolskich) orkiestr zwiększa fakt, że I Dyrygentem Gościnnym został Gabriel Chmura – również obecny na konferencji prasowej. Maestro w swojej wypowiedzi podkreślił ogromny potencjał drzemiący w Orkiestrze Filharmonii Krakowskiej, a my mamy nadzieję, że pod jego batutą potencjał ten zabrzmi pełnym brzmieniem.

Maestro zwrócił też uwagę na brak sali koncertowej – w tak “muzycznym” mieście jak Kraków. W istocie, sali koncertowej nie ma. Miasto w ostatnim czasie zafundowało sobie dwa obiekty i sale, w których grana jest muzyka, ale nie są to sale koncertowe. Z tego co jest wiadomo, na budowę takowej, w najbliższym czasie nie zanosi się – a szkoda.

ChmuraGabriel Chmura. Urodzony w Polsce, dorastał w Izraelu, gdzie studiował fortepian i kompozycję w Akademii Muzycznej w Tel Awiwie. Następnie studiował dyrygenturę u Pierre’a Dervaux w Paryżu, Hansa Swarowskiego w Wiedniu i Franco Ferrary w Sienie. W 1971 roku zdobył I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Dyrygenckim Herberta von Karajana w Berlinie, a także Złoty Medal na Konkursie Cantellego w mediolańskiej La Scali. W 2012 roku Gabriel Chmura został laureatem Teatralnej Nagrody Muzycznej im. Jana Kiepury w kategorii „Najlepszy dyrygent”. W 1974 roku został mianowany Dyrektorem Muzycznym opery w Aachen I sprawował tę funkcję do 1983 roku, gdy został wybrany Dyrektorem Muzycznym Filharmonii w Bochumer. W roku 1987 dyrygent zaczął pełnić funkcję Dyrektora Muzycznego Orkiestry Narodowej w Ottawie, z którą odbył tournée po Ameryce Północnej, występując m. in. w Carnegie Hall w Nowym Jorku. W 2001 roku Gabriel Chmura został Dyrektorem Muzycznym Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, a od 2012 roku pełni funkcję Dyrektora Artystycznego Opery Poznańskiej. Od 2015 roku jest Pierwszym Dyrygentem Gościnnym Filharmonii Krakowskiej. Gabriel Chmura zadebiutował w Monachium, dyrygując wykonaniem Otella Giuseppe Verdiego, po którym niezwłocznie został zaangażowany do poprowadzenia Carmen Georgesa Bizeta. W następnych latach dyrygował wystawieniem Samsona i DaliliCamille’a Saint-Saënsa w Barcelonie, świetnie przyjętego przez krytykę Wertera Julesa Masseneta w Operze Paryskiej oraz Le Coq d’ Or Nikołaja Rimskiego-Korsakowa. Z National Ars Centre Orchestra w Kanadzie wykonał trylogię Mozarta i Da Pontego (Wesele Figara, Don Giovanni, Cosi fan tutte). Ostatnie projekty Gabriela Chmury obejmują wystawienie dwóch oper Mieczysława Weinberga: Pasażerki i Portretu. Gabriel Chmura dokonał nagrań z London Symphony, a także z orkiestrami radiowymi z Monachium, Berlina i Stuttgartu. Jego nagrania symfonii Haydna (nr 6, 7 i 8) z National Arts Centre Orchestra zostały uznane za „najlepszy wybór” przez American Record Guide i nominowane do kanadyjskiej nagrody JUNO. Najnowsza płyta dyrygenta z I Symfonią Mahlera i Valse triste Sibeliusa spotkała się w Europie ze znakomitym przyjęciem. Po ogromnym sukcesie nagrań z utworami Weinberga (V Symfonia i Sinfonietta nr 1, IV Symfonia, Sinfonietta nr 2 i Rapsodia na tematy mołdawskie) postanowiono kontynuować serię poprzez wydanie XIV i XVI Symfonii.

Pytania do kierownictwa Filharmonii Krakowskiej zdominowały kwestie akustyki sali koncertowej i dźwięków otoczenia, słyszanych w trakcie koncertu. Wydaje mi się że niektórzy ludzie “demonizują” ten problem. Hałas skręcającego tramwaju, dźwięk przejeżdżających karetek słychać w trakcie koncertu. Zgadzam się że nie powinno tak być – ale nie są to czynniki w znaczny stopniu wpływające na komfort słuchania muzyki (zresztą, słychać je tylko w “piano”). Żyjemy w XXI wieku w takiej a nie innej przestrzeni akustycznej, dźwięki otoczenia to problem nie tylko Filharmonii Krakowskiej. Ale ponieważ mamy właśnie w XXI wiek, można je w dużym stopniu zniwelować … myślę że nie jest to aż tak wielki problem. Filharmonia Krakowska wymaga remontu ale to głównie ze względu na na warunki pracy muzyków, które w obecnej chwili są bardzo … niekomfortowe.

Najprostszym i bezinwestycyjnym sposobem na pozbycie się tego problemu jest “dogadanie się” z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Krakowie. Z tego co wiem, po Krakowie jeździ kilka elektrycznych autobusów. Wystarczy, w godzinach koncertów użyć ich jako komunikacji zastępczej dla tramwajów jeżdżących w pobliżu Filharmonii. Ten fragment miał być moim żartobliwym przerywnikiem, ale … czemu nie?

Osobiście uważam, że zamiast planowanych kosztownych izolacji akustycznych, należy skupić się na obniżeniu emisji dźwięku w Krakowie. Tak więc końcówka konferencji prasowej i rozmowy kuluarowe poświęcone były głównie technologiom budowlanym eliminującym poziom hałasu …

A my, czyli publiczność – czekamy na koncerty! Sezon szykuje się nam bardzo bogato. Na początek monumentalne dzieło Domenico Scarlattiego Potępienie Fausta. Potem będzie Krakowska Jesień Muzyczna i tak dalej i tak dalej, do tego dwa razy w tygodniu. Myślę sobie, że wspaniała krakowska publiczność nie może już się doczekać na koncert – choćby z tramwajami (od czasu do czsu i tylko w “piano”) w tle.

Więcej informacji i program:

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

W konferencji prasowej wzięli udział:
Bogdan Tosza – Dyrektor Naczelny
Charles Olivieri-Munroe – Dyrektor Artystyczny
Gabriel Chmura – I Dyrygent Gościnny
Teresa Majka-Pacanek – Dyrygent – Chórmistrz
Maciej Bielski – Zastępca Dyrektora

źródło informacji:
Notki biograficzne Charlesa Olivieri-Munroe i Gabriela Chmury pochodzą z publikacji Filharmonii Krakowskiej „71. Sezon Artystyczny”. Zdjęcie Charlesa Olivieri-Munroe pochodzi ze strony internetowej Filharmonii Krakowskiej, jego autorem jest Klaudyna Schubert | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.