Archiwum autora: Andrzej Wodziński

Autor Andrzej Wodziński

Redaktor naczelny serwisu. Autor nie ma wykształcenia muzycznego i jakichkolwiek kwalifikacji do bycia krytykiem muzycznym. Publikowane teksty są „nieobiektywnie emocjonalne”. Słucha muzyki każdej (z małymi, nieobiektywnymi wyjątkami). Muzyka towarzyszy mu (w różnych formach i przejawach) przez całe życie i czyni go piękniejszym. Informacje dodatkowe: autor, jeśli nie słucha muzyki to ogląda filmy ... Każdą wolną chwilę stara się (z różnym skutkiem) spędzać w górach. Wegetarianin i cyklista.

Dzień drugi Festiwalu EtnoKraków/Rozstaje 2017 – kościół św. Katarzyny

Dzień drugi Festiwalu EtnoKraków/Rozstaje 2017. Trzy koncerty w kościele św. Katarzyny w Krakowie. To specjalne miejsce – bardzo przyjazne muzyce i muzykom. Świątynia posiada doskonałą akustykę i (jak to świątynia) fantastyczną energetykę. Drugi dzień Festiwalu to trzy bardzo różne formacje, które jednak stworzyły wspaniałe widowisko. Wspólnym mianownikiem była ekspresja, która na różne sposoby poruszyła umysły i emocje słuchaczy.

Pierwszym wykonawcą była Katarina Malikova. Jest kompozytorką i wykonawczynią pieśni (piosenek?), opartych na tradycyjnych słowackich motywach. Wraz z zespołem tworzą niezwykle dynamiczny i żywiołowy spektakl. Oprócz tradycyjnej muzyki (wspieranej tradycyjnymi instrumentami), w muzyce tej znajdziemy motywy muzyki pop, jazzu, muzyki klasycznej a także elementy, które można nazwać umownie world music.

Artystka jak i towarzyszący jej zespół zaprezentowali bardzo dużą kulturę muzyczną i doskonały warsztat. Mimo bardzo młodego wieku zaprezentowali dynamiczny i muzycznie dojrzały spektakl. Myślę, że usłyszymy o nich jeszcze nie raz.

Następnie wystąpił ormiański zespół Gurdjieff Ensemble. Ich muzyka doskonale wpisała się w nastrój i energetykę świątyni. Forma muzycznego przekazu nawiązuje do ormiańskiego mistyka Georgija Gurdżijewa. Usłyszeliśmy niezwykle ekspresyjną muzykę, również śpiew. Muzyka ormiańska jest bardzo specyficzna. Na tym koncercie, muzycy zabrali nas w podróż. Podróż w góry Kaukazu – wyjątkowa muzyka prawie namacalnie odtworzyła w wyobraźni słuchających szczyty i skaliste krajobrazy. Przyznam się, że tak zasłuchanej i skupionej publiczności dawno nie widziałem. U mnie muzyka wyzwoliła “górskie projekcje”, ale jest to pewnie kwestia indywidualnego odbioru. Jedno jest pewne, uruchomiła emocje i wyobraźnie, była wielkim duchowym przeżyciem. Grupa grała na autentycznie brzmiących ludowych instrumentach. Nie mogę nie wspomnieć tu o “duduku”, drewnianym instrumencie dętym, będącym dla Ormian czymś bardzo szczególnym. Uważam, że jego brzmienie należy do najpiękniejszych dźwięków jakie można wydobyć ze stworzonych przez człowieka instrumentów.

No i na koniec Maria Pomianowska wraz z Aleksandrą Kauf absolwentką Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie fideli kolanowych. Panie zagrały wraz z Kayhan Kalhor, światowej sławy wirtuozem gry na kemancze – tradycyjnym, perskim instrumencie strunowym, wpisanym na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości, trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy (w tym roku otrzymał nagrodę jako członek Silk Road Ensemble za najlepszą płytę w kategorii world music) Towarzyszył im Ali Bahrami Fard, mistrz gry na santurze. Artysta komponował muzykę do filmu, teatru i telewizji. Jest autorem książek i esejów o muzyce irańskiej.

Muzyka zagrana w takim składzie instrumentów i takiej klasie muzyków, w mojej opinii była czymś absolutnie fantastycznym. Muzyka oparta na tradycji perskiej w sposób trudny do opisania zabrzmiała w uduchowionej świątyni. Nie będę nawet próbował opisywać stanu ducha jaki powstał u (większości) słuchaczy. Słuchanie takiej właśnie muzyki powoduje, że życie staje się piękniejsze … Po koncercie były owacje na stojąco, bisy – a na twarzach muzyków i publiczności – RADOŚĆ.

Na koniec uwaga. W tym roku nagłośnienie i oświetlenie wnętrza kościoła było bardzo dobre, chociaż wcześniej bywało różnie. Dziękujemy ludziom, którzy ciężko pracowali nad tym, a zwykle pozostają w cieniu. Owszem, mówi się o nich … jeśli coś nie wypali.

Fotorelacja z koncertu:

Copyright © Andrzej Wodziński – Muzyczny Kraków

Studio Nagrań im. Janusza Muniaka w Dworku Białoprądnickim – relacja z koncertu

W dniu 30 czerwca 2017 Studio Nagrań Dworku Białoprądnickiego otrzymało imię Janusza Muniaka. Z tej okazji odbył się koncert „Rozjazzowanie”. Usłyszeliśmy utwory z płyty Jazzthetics nagranej w Studio oraz kompozycje Janusza Muniaka w wykonaniu znakomitych krakowskich młodych i bardzo młodych jazzmanów. Koncert prowadził Antoni Krupa.

Płyta Jazzthetics to kawał dobrego jazzu w wykonaniu krakowskich jazzmanów młodego pokolenia. Tak też było na koncercie, usłyszeliśmy jazzowe kompozycje w nienagannym wykonaniu. Piszę nienagannym, bo zabrakło mi czegoś co można nazwać „ogniem”, chociaż nie – to określenie dobre dla góralskich kapel. Żebym został dobrze zrozumiany, jak wcześniej napisałem wykonania były nienaganne. Ale może „to coś” nabywa się z wiekiem???

Zdecydowanie „to coś”, „ogień”, czy jak to tam nazwać, posiadał kwartet prowadzony przez Marcina Ślusarczyka. Moim zdaniem muzyk ten należy do absolutnej czołówki polskich saksofonistów jazzowych. Jest równocześnie nauczycielem akademickim w Akademii Muzycznej w Krakowie – za co mu chwała, ale przez to jego kalendarz koncertowy i nagraniowy jest dość ograniczony.

Uroczystego nadania imienia wybitnego saksofonisty i kompozytora jazzowego Janusza Muniaka Studiu Nagrań Dworku Białoprądnickiego i laudacji na tą okoliczność dokonał prof. Jan Pilch – Kierownik Katedry Muzyki Współczesnej, Jazzu i Perkusji Akademii Muzycznej w Krakowie. Słuchałem wielokrotnie wystąpień publicznych Pana Profesora ale to było wyjątkowe, bardzo emocjonalne i osobiste.

Nie ma się jednak co dziwić. Janusz Muniak był wyjątkowo związany z krakowskim środowiskiem jazzowym, podejrzewam, że zdecydowana większość muzyków grających na tym koncercie – miała kontakt z Mistrzem.

Dla mnie osobiście, postać Janusza Muniaka i jego twórczość to skondensowana historia polskiego jazzu, przecierał szlaki dla tego rodzaju muzyki w Polsce.

Autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licence: CC-BY-SA-3.0 via Wikimedia Commons

Janusz Muniak (1941- 2016) – legenda polskiego jazzu, jeden z najciekawszych, najbardziej kreatywnych artystów, saksofonista tenorowy, sopranowy, kompozytor, aranżer, lider wielu zespołów, uprawiający różne gatunki jazzu – od mainstreamu po free. Współpracował m.in. z Krzysztofem Komedą, Andrzejem Trzaskowskim, Tomaszem Stańką, Freddiem Hubbardem, Hankiem Jonesem. Jego styl gry miał ogromny wpływ na kilka pokoleń muzyków w Polsce i Europie.

Wybitny historyk i propagator jazzu Joachim Ernst Berent wymienił go jako pierwszego europejskiego muzyka grającego free-jazz.

Od 1992 prowadził Klub u Muniaka, który stał się kuźnią młodych talentów polskiego jazzu. W 2015 otrzymał nagrodę Złotego Fryderyka za całokształt osiągnięć artystycznych.

Bardzo dobrze się stało, że Studio Studio Nagrań Dworku Białoprądnickiego otrzymało imię Janusza Muniaka. W trakcie uroczystości, wielokrotnie padała nazwa Studio Nagrań Dworku Białoprądnickiego. Ale, czym jest studio nagrań … to budynek, elektronika. Jednak tak naprawdę o poziomie i jakości dokonywanych tam nagrań stanowią ludzie, czyli ekipa Studia Nagrań Dworku Białoprądnickiego. I to im należą się największe słowa uznania i to ich ciężka praca sprawiła, że studio otrzymało ten zaszczytny patronat. Moim zdaniem o tych ludziach powiedziano zbyt mało. Z drugiej strony, miałem przyjemność poznania osób tworzących studio. To ludzie bardzo skromni i pewnie woleli pozostać w cieniu. Ale pamiętajmy o nich bo ciężko pracują na dobre imię Studia Nagrań Dworku Białoprądnickiego.

STUDIO NAGRAŃ – Dworek Białoprądnicki. Jego historia sięga lat 80. Współpracowało z wieloma muzykami, artystami, kompozytorami i aktorami, byli to miedzy innymi: Jarosław Śmietana, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Pod Budą, Grzegorz Turnau, Ryszard Rynkowski, artyści Piwnicy Pod Baranami, Zygmunt Konieczny, Alicja Majewska, TVP Kraków.

Poniżej skromna fotorelacja ze skromnego i kameralnego, ale bardzo dobrego koncertu:

 

18. Festiwal Tańców Dworskich „Cracovia Danza” Na Dalekim Wschodzie

18. Festiwal Tańców Dworskich „Cracovia Danza” odbędzie się w dniach 30 lipca – 6 sierpnia w Krakowie. Tegoroczna edycja, zatytułowana Na Dalekim Wschodzie, zwrócona będzie w stronę Azji. Jak zwykle do Krakowa przyjedzie międzynarodowe grono tancerzy, którzy wezmą udział w plenerowych spektaklach, pokazach oraz warsztatach tańców dawnych z całego świata. Motywem przewodnim festiwalu stanie się wachlarz, rekwizyt pełniący niezwykle ważną rolę w tańcach i choreografiach w różnych stylach i epokach.

Po raz pierwszy na festiwalu wystąpią koreańskie tancerki Chum-Sarang Arts Academy, które do Polski przyjadą z towarzyszeniem zespołu muzycznego Jeolla Samhyenyukak. Jang Tae Yun wraz ze swoimi uczennicami zaprezentuje tańce dworskie z dawnej Korei na otwarcie festiwalu w renesansowej Willi Decjusza oraz podczas widowiska Tańce tysiąca i jednej nocy, w sobotę 5 sierpnia na Rynku Głównym. W przedstawieniu na Rynku wystąpi też goszcząca w Krakowie już po raz kolejny Alaknanda Bose, mistrzyni indyjskiego tańca dworskiego kathak, wraz ze swoim zespołem Sanskriti. Drugiego finałowego wieczoru, 6 sierpnia, zobaczymy Tańczący wachlarz, spektakl w wykonaniu Baletu Cracovia Danza i zaproszonych artystów.

Tegoroczna edycja festiwalu została zaplanowana niczym taneczna mapa Krakowa. W finałowy weekend (5-6 sierpnia) na Rynku Głównym dla publiczności przygotowana zostanie prawdziwa Fiesta di Danza. To tam będzie można zobaczyć nie tylko wielkie międzynarodowe widowiska, pokazy przygotowane przez uczestników warsztatów, przedstawienie zespołu-rezydenta, ale także wziąć udział w wielkim Balu dla publiczności (sobota, 5 sierpnia). Atrakcją

stanie się też zapewne występ słynnej grupy Sbandieratori z Ferrary, która wraz z muzykami z Rione Santo Spirito przedstawi niezwykły popis żonglowania flagami. Równocześnie przez całą sobotę i niedzielę w samym sercu tętniącego życiem miasta dzięki tańcom ożyją zabytki. Barbakan będzie miejscem Podróży z tańcem, w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka zobaczymy tańce Na dworze i w pałacu, a w Collegium Maius, najstarszym budynku Uniwersytetu Jagiellońskiego, tańcem opowiedziane zostaną historie Od nauki do tańca. Minione epoki zostaną wyczarowane muzyką, kostiumami, a przede wszystkim kunsztem doskonałych tancerzy, m.in. Baletu Cracovia Danza czy mistrzyń tańców dworskich: Barbary Segal, Marie-Claire Bär Le Corre i Glorii Giordano.

Tytuł zespołu-rezydenta, będący wyróżnieniem dla młodych, zdolnych artystów, w tym roku został przyznany przez Romanę Agnel, dyrektora festiwalu, po raz pierwszy. Szansę na zaprezentowanie się szerokiej publiczności na Rynku Głównym otrzymał. Zespół Muzyki i Tańca Dawnego „La Danza Antica” z Lęborka, laureat tegorocznego Festiwalu „Schola Cantorum”.

Tradycyjnie już festiwalowi towarzyszą trwające 5 dni warsztaty, które w tym roku odbędą się pod hasłem Kraków tańczy. Około 200 uczestników z kraju i zagranicy weźmie udział w kursach prowadzonych przez mistrzów tańca z całego świata. Zajęcia będą odbywały się w budynku słynnego Nowodworka, czyli I Liceum Ogólnokształcącego, znajdującego się przy Placu Na Groblach. Kursy poprowadzą: Barbara Segal (taniec angielski, taniec barokowy), Marie-Claire Bär Le Corre (taniec francuski, warsztaty dla dzieci), Ana Yepes (taniec hiszpański), Gloria Giordano (taniec włoski), Alaknanda Bose (indyjski taniec Kathak), Jang Tae Yun (koreański taniec dworski) i Leszek Rembowski (dawny taniec polski). W programie znajdą się także warsztaty aktorskie. Zajęcia poświęcone komedii dell’arte poprowadzą Agnieszka Cianciara-Fröhlich i Jonathan Fröhlich, jedyni w Polsce aktorzy specjalizujący się w tym gatunku teatralnym. Natomiast Krzysztof Antkowiak, tancerz Baletu Cracovia Danza, zdradzi swoim kursantom tajniki sztuki pantomimy. Ponadto przez cały tydzień będzie można oglądać wieczorne pokazy wykładowców na dziedzińcu Pałacu Biskupa Erazma Ciołka. Zapisy na warsztaty trwają do 10 lipca.

Festiwal Tańców Dworskich „Cracovia Danza” to jedyne tego typu wydarzenie w Polsce i unikatowe na skalę światową. Co roku skupia latem w Krakowie mistrzów tańca historycznego oraz liczne zespoły specjalizujące się w tańcu dawnym z całego świata. Pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym festiwalu jest Romana Agnel.

18. Festiwal Tańców Dworskich „Cracovia Danza”
Na Dalekim Wschodzie
31 lipca – 6 sierpnia, Kraków
Rynek Główny • Barbakan • Pałac Biskupa Erazma Ciołka
Collegium Maius • Willa Decjusza • Nowodworek (I LO w Krakowie)

Szczegółowy program i informacje o zapisach na warsztaty: www.cracoviadanza.pl/festiwal

Organizator: Balet Cracovia Danza
Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmian w programie
 

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Nadanie Studiu Nagrań w Dworku Białoprądnickim imienia Janusza Muniaka

30 czerwca Studio Nagrań Dworku Białoprądnickiego otrzyma imię wybitnego saksofonisty i kompozytora jazzowego Janusza Muniaka. Z tej okazji Dworek Białopradnicki serdecznie zaprasza na uroczysty koncert Rozjazzowanie. Na program wydarzenia złożą się utwory z płyty Jazzthetics nagranej w Studio oraz kompozycje Janusza Muniaka w wykonaniu znakomitych krakowskich jazzmanów. Wieczór poprowadzi Antoni Krupa. Rozpoczęcie godz. 19.00. Wstęp wolny, ul. Papiernicza 2.

Inicjatywa jest wyrazem uznania dla dokonań artystycznych Janusza Muniaka oraz wyjątkowej pozycji, jaką zajmuje w historii polskiego jazzu. Warto przypomnieć, że artysta często koncertował w Dworku, a w 2002 roku nagrał w studiu album „Annie”.

Patron zobowiązuje – jednym z głównych priorytetów studia nagrań stanie się kontynuowanie misji Muniaka jaką było promowanie młodych muzyków jazzowych poprzez m.in. rejestrację i wydawanie płyt laureatów Konkursu Jazz Juniors – jednej z najstarszych i najbardziej prestiżowych imprez tego typu w Polsce.

Rozjazzowanie / program

Płyta Jazzthetics na żywo:
Bieńczycki / Sobiechowski Duo
Kuba Płużek
Bartek Prucnal Quartet
Jarek Kaczmarczyk
Leszek Nowotarski Quartet

Uroczyste nadanie Studiu Nagrań w Dworku Białoprądnickim imienia Janusza Muniaka

Zarejestrowana w Studiu Nagrań Dworku płyta Jazzthetics zawiera utwory wykonywane przez artystów polskiego jazzu. Większość muzyków ma na koncie prestiżowe nagrody, autorskie płyty oraz współpracę z polskimi i zagranicznymi gwiazdami. Są to: Kuba Płużek, Mag Balay & Antek Krupa, Bartek Prucnal Quartet, Klara Cloud & The Vultures, Bieńczycki/Sobiechowski Duo, Jarek Kaczmarczyk, Szymon Mika & Przemek Kleczkowski. W albumie znajdziemy muzykę spod znaku cool i modal jazzu, nastrojowe ballady, fortepianową impresję z elementami klasyki, dynamiczny funk oraz pełną ekspresji fuzję jazzu i polskiego folkloru.

Tribute to Janusz Muniak
Marcin Ślusarczyk
Maciej Adamczak
Kuba Płużek
Grzegorz Pałka

Prowadzenie: Antoni Krupa

Wydarzeniu będą towarzyszyć wystawy:

Jazz Club Dworek – wystawa obejmuje ponad 40 wyselekcjonowanych fotografii, które prezentują mistrzów jazzu występujących przy Papierniczej 2 w latach 1977 – 81.

Jazz w ruinach. Wybór – plenerowa wystawa plakatów jazzowych młodych artystów z całego świata, absolwentów, ale także studentów uczelni artystycznych, których prace są prezentowane rokrocznie podczas festiwalu „Jazz w ruinach” organizowanego w Gliwicach od 12 lat przez Stowarzyszenie Muzyczne Śląski Jazz Club. Kuratorem wystawy jest dr Tomasz Kipka.

Autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licence: CC-BY-SA-3.0 via Wikimedia Commons

Janusz Muniak (1941- 2016) – legenda polskiego jazzu, jeden z najciekawszych, najbardziej kreatywnych artystów, saksofonista tenorowy, sopranowy, kompozytor, aranżer, lider wielu zespołów, uprawiający różne gatunki jazzu – od mainstreamu po free. Współpracował m.in. z Krzysztofem Komedą, Andrzejem Trzaskowskim, Tomaszem Stańką, Freddiem Hubbardem, Hankiem Jonesem. Jego styl gry miał ogromny wpływ na kilka pokoleń muzyków w Polsce i Europie.

Wybitny historyk i propagator jazzu Joachim Ernst Berent wymienił go jako pierwszego europejskiego muzyka grającego free-jazz.

Od 1992 prowadził Klub u Muniaka, który stał się kuźnią młodych talentów polskiego jazzu. W 2015 otrzymał nagrodę Złotego Fryderyka za całokształt osiągnięć artystycznych.

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Koncert pamięci Haliny i Ludwika Stefańskich

Nazwiska Haliny Czerny-Stefańskiej i prof. Ludwika Stefańskiego są na trwałe wpisane w historię polskiej pianistyki. Halina Czerny-Stefańska była przede wszystkim koncertującym w całym świecie wirtuozem, zwyciężczynią pierwszego po wojnie Konkursu Chopinowskiego w Warszawie, Profesor natomiast cenionym pedagogiem fortepianu, do którego zjeżdżali adepci sztuki pianistycznej z całego świata.

Koncert upamiętniający pianistyczne małżeństwo Stefańskich, zorganizowany przez Akademię Muzyczną w Krakowie z okazji 100. rocznicy urodzin prof. Ludwika Stefańskiego, odbędzie się w niedzielę 2 lipca o godzinie 18:00 w Sali Koncertowej krakowskiej Uczelni. Jego wykonawcami będą: córka Haliny i Ludwika Stefańskich, znakomita klawesynistka Elżbieta Stefańska oraz młodzi krakowscy instrumentaliści: Mariko Kato grająca na klawesynie, pianiści: Krzysztof Książek, Agnieszka Zahaczewska-Książeki Justyna Danczowska, a także skrzypaczka Aleksandra Kuls.

Orkiestrę Akademii Muzycznej w Krakowie poprowadzi Stanisław Krawczyński. W programie koncertu znajdą się utwory klasyków światowej literatury: Johanna Sebastiana Bacha, Ludwiga van Beethovena i Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Wstęp na koncert wolny!

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

EtnoKraków/Rozstaje – 2017

EtnoKraków/Rozstaje – najważniejszey festiwal sceny etno w tej części Europy (tak twierdzą jego organizatorzy). Ponad 100 muzyków, reprezentujących państwa z 4 kontynentów, wystąpi w dniach od 5 do 8 lipca na blisko 20 koncertach i udowodni jak bardzo aktualne są dziś artystyczne rozwiązania, które czerpią z tradycji kultury. Powrót do muzycznych korzeni uzupełni ogrom wydarzeń towarzyszących: zabawy taneczne, warsztaty muzyczne i tradycyjnego rzemiosła. A wszystko równolegle z odbywającą się w tym czasie w Krakowie sesją Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO. Organizatorami festiwalu są: Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Stowarzyszenie Rozstaje: u Zbiegu Kultur i Tradycji.

Festiwal jest doskonałym uzupełnieniem licznych wydarzeń kulturalnych i imprez odbywających się w lipcu w Krakowie – mówi Andrzej Kulig Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Społecznej, Kultury i Promocji Miasta. – W tym roku zbiegnie się on dodatkowo w czasie z 41. sesją Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO, która odbędzie się w naszym mieście. Festiwal EtnoKraków/Rozstaje 2017 będzie dzięki temu nie tylko czasem fantastycznej zabawy, ale także cenną lekcją przedstawiającą wzajemne przenikanie się różnorodnych kontekstów muzycznych wielu kręgów kulturowych.

Festiwalowi artyści wystąpią na blisko 20 koncertach w wyjątkowych lokalizacjach m.in.: w Kościele św. Katarzyny, Żydowskim Muzeum Galicja, Muzeum Etnograficznym im. S. Udzieli, w krakowskich klubach (Alchemia, Strefa) oraz na scenie plenerowej na Placu Wolnica.

Aktywność artystyczna wielu spośród naszych gości pozostaje w istotnym związku z elementami muzyki tradycyjnej i wiąże się z aspektami światowego dziedzictwa kultury, które podlegają nadzwyczajnej uwadze UNESCO”– zapewnia Jan Słowiński, dyrektor festiwalu EtnoKraków/Rozstaje. – W Krakowie wystąpi m.in.: Kayhan Kalhor, który jest światowej sławy wirtuozem gry na kemancze – tradycyjnym, perskim instrumencie strunowym, wpisanym na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości. Na tej samej Liście znajdują się też Pieśni z Sanaa (Jemen), które są istotną inspiracją repertuaru grupy Gulaza. Znalazł się tam też gruziński śpiew polifoniczny, praktykowany w ramach projektu Duch gór przez kwintet Urmuli, oraz wykorzystywany przez ten sam zespół podwójnostroikowy dęty drewniany duduk.

EtnoKraków/Rozstaje 2015, foto © archiwum Muzycznego Krakowa

Oblicze festiwalu zaprezentują dwie wzajemnie dopełniające się historie, czyli dwie festiwalowe, bliskie sobie sceny: In crudo, która złoży hołd muzyce dawnej, będącej źródłem muzyki wiejskiej i tradycyjnej muzyki oraz scena Inspiracje, która udowodni, że w dzisiejszych czasach można szukać własnego głosu, własnego muzycznego opisu świata, pozostając w zachwycie nad muzyką tradycyjną, ale sięgając też po nowoczesne czy współczesne środki artystycznej wypowiedzi.

Istotą spotkania artystów i publiczności w ramach festiwalu EtnoKraków/Rozstaje będzie próba odnalezienia autentycznej opowieści. Czegoś odmiennego od popowego banału i muzycznego plastiku. Każda podróż, nawet ta dookoła muzycznego świata – zaczyna się jednak od własnego domu, dlatego w tym roku zwrócimy uwagę na piękne, autorskie odczytania muzyki z najbliższych okolic. Ania Broda przedstawi ujmujące pieśni i piosenki z Warmii i Mazur. Sutari – natchnienia płynące z polskiej muzyki wiejskiej, z różnych stron kraju, m.in. Kujaw, Radomszczyzny, Lubelszczyzny. Karolina Cicha i Bart Pałyga spróbują natomiast odtworzyć muzykę Tatarów podlaskich. Fascynujące będą projekty międzynarodowe, m.in. polsko-skandynawska odsłona projektu Archipelag_2 Joanny Słowińskiej i wspólne przedsięwzięcie artystyczne Kayhana Kalhora i Marii Pomianowskiej. W głąb tradycji powiodą nas też zagraniczni goście festiwalu. Zespół Homayoon przedstawi mistyczną muzykę, opartą na tradycjach sufickich oraz na poezji największego poety tego kręgu, mistyka, znanego światu jako Rumi (Dżalal ad-Din Muhammad ar-Rumi), a Debashish Bhattacharya, wybitny gitarzysta z Indii, przedstawia porywającą własną wizję muzyki hinduskiej, z brzmieniem gitary hawajskiej w tle (jego ostatnia płyta z podtytułem A Tribute to Tau Moe – dedykowana jest artyście, który spopularyzował hawajską gitarę w Indiach.

Więcej informacji i program:

Muzyczny Kraków od lat obecny jest na Festiwalu, poniżej znajdują się nasze archiwalne relacje i fotorelacje:

  1. Maria Pomianowska & Punk RyuJi Ak (2015)
  2. Bum Bum Orkestar – czyli bomba! (2015)
  3. ETNOKRAKÓW – Nomadic Voices (2015)
  • Bilety oraz karnety na festiwalowe koncerty można będzie kupić od poniedziałku (22 maja) od godz. 12.00 za pośrednictwem portalu www.eventim.pl oraz w siedmiu punktach informacji miejskiej InfoKraków: przy ul. św. Jana 2, przy ul. Szpitalnej 25, przy ul. Józefa 7, w Pawilonie Wyspiańskiego (pl. Wszystkich Świętych 2), w Sukiennicach (Rynek Główny 1/3), w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego (ul. Powiśle 11) oraz w Centrum Kongresowym ICE Kraków (ul. Marii Konopnickiej 17).

  

źródło informacji:
Strona internetowa Festiwalu: www.etnokrakow.pl + materiały archiwalne Muzycznego Krakowa | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Sacrum Profanum 2017 – zapowiedź

Aaron Turner, Aidan Baker, Alvin Lucier, Apartment House, Arditti Quartet, awangarda, dzieci, Eliane Radigue, erotyka, H.M. Górecki, In C Mali, Jennifer Walshe, John Cage, Julius Eastman, Lubomyr Melnyk, minimalizm, Moondog, Murcof, Oren Ambarchi, Pauline Oliveros, Petr Kotik, postinternet, Raphael Roginski, rumuński spektralizm, SEPR, Stephen O’Malley, Toby Driver, Tomasz Stańko, wczesna elektronika… To wszystko już od 26 września do 1 października, w Krakowie, na festiwalu Sacrum Profanum. Jeśli oczekujesz muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej, na Sacrum Profanum tego nie znajdziesz. Ale mamy mocną alternatywę. Zapraszamy do strefy dyskomfortu!

W tym roku na Sacrum Profanum wszystko jest ważne: od gęsto utkanego, wewnętrznie zlinkowanego i zróżnicowanego estetycznie programu, przez wielość lokalizacji rozsianych w Nowej Hucie, Kazimierzu, Podgórzu i Ludwinowie, aż po zintensyfikowaną formułę – mówi kurator festiwalu Krzysztof Pietraszewski. Festiwal jest krótszy, sześciodniowy, ale w porównaniu do zeszłego roku dwukrotnie bogatszy w liczbę koncertów. Na inaugurację i dni weekendowe zaplanowaliśmy po cztery koncerty, na pozostałe – po dwa wydarzenia. Wszystkim żądnym intensywności i festiwalowego świętowania proponujemy w sumie dwadzieścia koncertów. Jeśli traciłeś wątek przy dłuższym artykule albo cierpliwość w trzecim sezonie Miasteczka Twin Peaks, podejmij wyzwanie i idź na kilkugodzinne koncerty medytacyjne, wysłuchaj godzinnych kompozycji minimalistycznych. Sprawdź swoją percepcję. Preferujesz krótsze formy? Nie przegap niemal piosenkowej inauguracji i muzycznych hołdów dla Moondoga – zachęca Pietraszewski.

Inauguracja będzie wyjątkowa i spektakularna. Koncert „Cztery razy po dwa” to cztery duety. Najpierw Lubomyr Melnyk i Melvyn Poore – najszybszy pianista na świecie i twórca continous music z niezwykłym tubistą Musikfabrik, którego tuba brzmi jak instrument solowy – wykonają godzinną kompozycję The Voice of Trees na dwa fortepiany i trzy tuby. Później Murcof (Fernando Corona) i Vanessa Wagner – meksykański artysta dźwiękowy wspólnie z francuską pianistką przygotowali własne wersje utworów pochodzących z repertuaru kompozytorów, takich jak John Cage (In a Landscape), Arvo Pärt (Variations For The Healing of Arinushka), György Ligeti (Musica Ricercata n°2), czy Morton Feldman (Piano Piece 1952). Obok klasycznego wykonania Wagner usłyszymy elektroniczne tła i manipulacje Murcofa w odważny sposób traktujące interpretowane kompozycje. Z kolei Małgorzata Walentynowicz i Frauke Albert, w ramach koncertu Série Roserzucą światło na seksualny, zmysłowy, erotyczny i pornograficzny aspekt muzyki nowej.  W programie utwory m.in. Laurie Anderson, Johannesa Kreidlera i Jennifer Walshe. Wreszcie – Bartek Wąsik i Barbara Kinga Majewska. On jest pianistą, aranżerem i współzałożycielem zespołu Kwadrofonik. Ona jest artystką tworzącą głosem i słowem. Poznali się jako interpretatorzy i wykonawcy partytur współczesnych. Połączyła ich słabość do piosenek. Jako Bardo poruszają się poza kategoriami i gatunkami, z dbałością o wierność sobie samym. 

Tegoroczne Sacrum Profanum to także muzyczny hołd dla Moondoga i Juliusa Eastmana, których historie będą wielokrotnie powracać podczas tegorocznej edycji.Moondog – niewidomy artysta – wiódł życie ulicznego poety i muzyka-dziwaka. Spędzał czas na nowojorskiej 6. Alei, gdzie stał często w stroju wikinga. Mimo, że doceniali go Philip Glass, Steve Reich czy Artur Rodziński, to uwagę szerszej publiczności zdobył dopiero niedawno. Czy gdyby nie był ekscentrykiem zyskałby sławę? Czy gdyby nie był „wikingiem”, jego muzykę można byłoby usłyszeć w pięknych  salach? Odpowiedzi na te pytania będą szukać w trakcie Sacrum Profanum Dedalus i Muzzix Ensemble, Cabaret Contemporain, Raphael Rogiński i Natalia Przybysz oraz zaproszeni do współpracy muzycy ze Słowenii. 

Julius Eastman, o którym opowiedzą jego przyjaciele –Petr Kotik i Joseph Kubera, a jego kompozycji wykonają S.E.M. Ensemble, Arditti Quartet oraz Apartment House – był Afroamerykaninem, homoseksualistą, a w ostatnim etapie swojego życia także narkomanem. W swojej twórczości, do niedawna zapomnianej, upominał się o wykluczonych, przez co musiał zrezygnować z wielu przywilejów, w tym akademickiej posady. Czy teraz mógłby zaistnieć, czy wciąż byłby wykluczonym przez ludzi, którzy w jego towarzystwie nie czuli się komfortowo?

Czy istotne aspekty muzyki mogą pochodzić wyłącznie z kultury Zachodu? Członkowie Afrika Express, organizacji promującej kulturę afrykańską na Zachodzie, dzięki której z muzycznymi tuzami czarnego kontynentu współpracują światowe gwiazdy – Damon Albarn, Brian Eno, Andi Toma czy André de Ridder – sądzą chyba inaczej. Muzycy z Bamako, stolicy Mali, przygotowali „In C Mali”. W Krakowie, w tolerancyjnym manifeście, wykonają utwór wraz ze specjalnymi gośćmi z Polski (niedziela, 1 października).

Poza centrum, publiczność Sacrum Profanum będzie przyglądać się rumuńskiemu spektralizmowi. To dzięki temu nurtowi muzyka nabrała czwartego wymiaru– głębi. Poznamy go w wykonaniu Hyperion Ensemble w repertuarze najlepszych jego przedstawicieli: Horațiu Rădulescu, Iancu Dumitrescu i Any-Marii Avram(sobota, 30 września). Czy w dźwiękach można utonąć? Wraz z rumuńskim zespołem, przez brzmienie będą płynąć Stephen O’Malley i Oren Ambarchi, których, razem z ONCEIM będzie można posłuchać także podczas koncertu „Drone”, zadającego zgoła inne pytania. Jak choćby – czy można, trzeba i wypada zmieniać metody pracy mając 76 lat, jak zrobiła to Eliane Radigue? Jeśli tak, z jakim skutkiem?

Ile mamy cierpliwości? Czy nadmiar treści może szkodzić? Quiet Music Ensemble poszuka odpowiedzi wykonując utwory Davida Toopa, Alvina Luciera, Jennifer Walshe, Pauline Oliveros i Rishina Singha, który specjalnie dla Sacrum Profanum odpowie na pytanie „czym jest muzyczna medytacja”?

Sacrum Profanum nie zadaje pytań wyłącznie dorosłym czy znawcom. Pyta o opinie także dzieci. Jak postrzegają muzykę? Co na nie działa najlepiej? Odpowiedzi będzie można znaleźć w trakcie dwóch wydarzeń dla najmłodszych Efter/Sóley/DMK/AsiKIDS (sobota, 30 września) i koncertu-opery „Dragon-zoo” z muzykąJuliana Skara (niedziela, 1 października).

Co to jest i czy w ogóle istnieje „Post Indie Classical”? Specjalnie dla Sacrum Profanum odpowiedzą na to pytanie Faith Coloccia, Aaron Turner, Toby Driver, Aidan Baker, Mika Rättö, Jussi Lehtisalo i Paweł Kulczyński. Z myślą o tym wydarzeniu napisali utwory, które wykona w Nowohuckim Centrum Kultury Spółdzielnia Muzyczna (sobota, 30 września).

Zapytamy także o związki kompozycji i improwizacji. W trakcie koncertu „Muzyczka/Samotność dzięków”, polscy muzycy Rapheal Rogiński, Mikołaj Pałosz, Kamil Szuszkiewicz i Kuba Sokołowski w towarzystwie Adriena Lambineta, pod dyrekcją artystyczną klarnecisty Evana Ziporyna, zmierzą się z twórczością Henryka Mikołaja Góreckiego (niedziela, 1 października). Jak brzmi wczesna polska elektronika w 2017 roku? Na to pytanie odpowie sam Tomasz Stańko, który na zaproszenie Festiwalu Sacrum Profanum zgodził się wykonać, powstały w Studio Eksperymentalnym Polskiego Radia, utwór „Serial” oraz zaimprowizować do elektronicznych kompozycji Eugeniusza Rudnika oraz Tomasza Sikorskiego (niedziela, 1 października).

Na wszystkie pytania, często niewygodne, odpowiedzi będzie można znaleźć w strefie dyskomfortu – Sacrum Profanum 2017.

Na Festiwal Sacrum Profanum zapraszają Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe.
Sprzedaż biletów na tegoroczne wydarzenia festiwalowe rusza w środę 21 czerwca.

Więcej o festiwalu: 

Festiwal Sacrum Profanum to międzynarodowy projekt, który zyskał status jednego z najciekawszych wydarzeń muzycznych Europy. Prezentuje muzykę najnowszą, stawia sobie za cel zacieranie granic pomiędzy muzyką współczesną, traktowaną nierzadko jako trudną i niezrozumiałą, a zdobyczami ambitnej sceny rozrywkowo-eksperymentalnej.

  

źródło informacji:
Materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

IX Spotkania z Muzyką Perkusyjną – relacja

Muzyka perkusyjna ma swoich zagorzałych fanów i … może nie przeciwników, ale tych którzy ją, powiedzmy… lekceważą. Piszący ten tekst należy do grupy pierwszej, przez co pewnie ta relacja obiektywną nie będzie.

Myślę, że rzesza “lekceważących” instrumenty perkusyjne byłaby znacząco mniejsza, gdyby muzyka perkusyjna znalazła więcej miejsca na deskach sal koncertowych. Dlatego też, ukłony dla Filharmonii Krakowskiej za organizację koncertu IX Spotkania z Muzyką Perkusyjną w dniu 17 czerwca 2017 roku.

Mogliśmy posłuchać i zobaczyć cały przekrój instrumentów zaliczanych do grupy perkusyjnych. Piszę zobaczyć, bo niektóre z nich mają bardzo ciekawą konstrukcję a gra na nich dostarcza oprócz doznań muzycznych, również tych estetycznych. Oprócz tych instrumentów mieliśmy okazję usłyszeć organy i japoński flet shakuhachi. Ten ostatni jest wyjątkowym instrumentem o fascynującym brzmieniu, przyznam się, że na koncercie odczuwałem pewien niedosyt brzmienia fletu shakuhachi.

Koncert rozpoczął i zakończył kwartet na instrumenty perkusyjne z „przewagą” marimby. Usłyszeliśmy dwie bardzo melodyjne i bardzo piękne kompozycje. Pomiędzy nimi znalazło się kilka utworów, zagranych popisowo. Muzycy grali na baaardzo wielu instrumentach, nazwy niektórych mogę się jedynie domyślać, inne – widziałem po raz pierwszy w życiu. Utwory były bardzo różne, dlatego też słuchacze reagowali bardzo żywiołowo. Muzyka perkusyjna niesie ze sobą, wiele energii, to rytm, który ma bardzo duży wpływ na stan emocjonalny człowieka – czego mogliśmy doświadczyć na tym koncercie. Muzyka była bardzo zróżnicowana a dźwięk fletu shakuhachi i organów dodały jej kolorytu.

Nie podejmuje się opisywania poszczególnych kompozycji. Była to muzyka współczesna, momentami przewijały się przez nią elementy jazzu. Koncert był ucztą dla miłośników instrumentów perkusyjnych. Ci, którzy instrumenty te „z lekka lekceważą” a zbłądzili na ten właśnie koncert – z pewnością przeszli do “fanclubu” perkusji i perkusjonaliów …

W koncercie wystąpili:

Ryszard Haba – inicjator Spotkań z Muzyką Perkusyjną, założyciel zespołu Haba Percusion Group. Artysta od 1988 roku związany z Filharmonią Krakowską w której od 1996 roku pełni rolę pierwszego kotlisty; jest również kierownikiem grupy perkusyjnej. Od wielu lat prowadzi również działalność solistyczną i kameralną. Z Kają Danczowską tworzą niezwykle rzadki duet skrzypcowo – perkusyjny, wykonujący między innymi kompozycje skomponowane specjalnie dla nich. W ramach Krakowskiego Duetu Perkusyjnego wraz z Tomaszem Sabańcem dokonał prawykonania Koncertu na dwie perkusje i orkiestrę Marka Stachowskiego. Aktywnie koncertuje ze swoim zespołem Haba Percusion Group. W 2012 roku artyści dokonali prawykonania utworu Agaty Zubel Percussion Store, w 2013 roku wraz z Polskim Chórem Kameralnym nagrał płytę z Psalmami Dawida, Krzysztofa Pendereckiego. W jubileuszowym, 70 sezonie artystycznym Filharmonii Krakowskiej Ryszard Haba został odznaczony medalem Honoris Gratis przyznawanym przez Prezydenta Miasta Krakowa.

Karolina Zielińska – absolwentka Akademii Muzycznej w Krakowie. Ukończyła studia w klasie prof. Jana Pilcha (dyplom z wyróżnieniem). Swoje umiejętności doskonaliła pod okiem takich muzyków jak : Francisco Navarro, Jochen Schorer, Vincent Houdijk, Ramon Lormans jak również podczas prestiżowych kursów i warsztatów organizowanych przy międzynarodowych festiwalach takich jak: Festiwal Perkusyjny Źródła i Inspiracje, ASTAPER, European workshop for Contenporary Music. Regularnie współpracuje z zespołami orkiestrowymi i kameralnymi: Sinfonietta Cracovia, Orkiestra Filharmonii Krakowskiej, Capella Cracoviensis, Passionart czy Haba Percusion Group. W sezonie artystycznym 2009/10 była członkiem europejskiej orkiestry CEI-YO. Występowała także podczas festiwali: Warszawska Jesień, Triduum Muzyki Nowej Axes, podczas których dokonała wielu prawykonań. Aktywnie uczestniczy w projektach kulturalnych oraz zngażuje się pedagogicznie ucząc gry na instrumentach perkusyjnych. W orkiestrze Wieniawa pełni funkcję lidera sekcji perkusyjnej.

Michał Białko – ukończył studia w krakowskiej Akademii Muzycznej w klasie organów prof. Andrzeja Białki (dyplom z wyróżnieniem). Jest również absolwentem Conservatorium van Amsterdam, gdzie studiował w klasie organów prof. Pietera van Dijka. Jest doktorantem Akademii Muzycznej w Krakowie. Koncertował jako solista i kameralista w Polsce i wielu krajach Europy. Współpracuje z Capellą Cracoviensis, zespołem OCTAVA Ensamble,Collegium Zieleński, Orkiestrą Kameralną Fresco Sonare, Chórem Mieszanym Katedry Wawelskiej oraz Filharmonią Krakowską.

Jan Baryła – absolwent klasy fletu i fortepianu Szkoły Muzycznej II stopnia w Częstochowie oraz Akademii Muzycznej w Krakowie na Wydziale Wychowania Muzycznego. Podczas studiów prowadził Chór Związku Nauczycielstwa Polskiego w Sandomierzu. Od 1991 kieruje Klubem Muzyki Współczesnej Malwa w Krakowie, prowadzi Orkiestrę Kameralną Orfeusz, utworzoną przy Klubie Malwa. Jest inicjatorem Obchodu Roku Ignacego Jana Paderewskiego w Krakowie i Festiwalu Święto Ogrodów. Od kilku lat pasjonuje się grą na japońskim flecie shakuhachi, jest jednym z nielicznych w Polsce muzyków grających na tym instrumencie. Wraz z Ryszardem Habą tworzą Pentatonik Duo.

Jakub Frączek – absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, laureat wielu międzynarodowych nagród, między innymi: Międzynarodowy Konkurs Montabello della Battaglia (Włochy), I nagroda, International Rising Stars Grand Prix Berlin (Niemcy) III nagroda, Protege Concerto International Competition (USA) I nagroda oraz recital w Cornegie Hall w Nowym Jorku. Jako solista grający na marimbie współpracuje między innymi z Orkiestrą Symfoniczna w Kaliszu, Orkiestrą Kameralną Archetti, Chórem i Orkiestrą Kameralną Akademii Muzycznej w Krakowie. W 2015 otrzymał Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Młoda Polska. Zapoczątkował projekt Marimba Laboratory, który łączy muzykę elektroniczną z tradycyjnym brzmieniem marimby.

Mateusz Garstecki – ukończył z wyróżnieniem ogólnokształcacą szkołę muzyczną w Poznaniu, obecnie jest studentem Akademii Muzycznej w Krakowie. Uczestniczył w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach perkusyjnych zdobywając liczne nagrody i wyróżnienia. Brał udział w znaczących wydarzeniach muzycznych zarówno w kraju jak i za granicą oraz w kursach perkusyjnych prowadzonych przez wybitnych perkusistów, takich jak: Mark Ford, Emmanuel Sejourne, John Beck, Shoko Shakai.

Muzyczny Kraków stara się być tam gdzie można usłyszeć instrumenty perkusyjne. Przygląda się też bacznie tym, którzy na nich grają. Na dowód tego zdjęcie z koncertu który odbył się 26 maja 2015 roku w Bazylice Jezuitów w Krakowie roku, na którym – jak się wydaje, możemy rozpoznać bohaterów dzisiejszego koncertu, wtedy jeszcze studentów Akademii Muzycznej w Krakowie. A swoją drogą, koncerty perkusyjne to wielka gratka dla fotoreporterów, są wyjątkowo dynamiczne i ekspresyjne. [relacja i fotorelacja z tego koncertu]

  • Zdjęcie w nagłówku: materiały prasowe Filharmonii Krakowskiej, autor Małgorzata Winiarska. Biogramy artystów pochodzą z programu koncertu. Pozostałe zdjęcia: archiwum Muzycznego Krakowa

Letni Festiwal Jzzowy w Piwnicy Pod Baranami

Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami został zorganizowany po raz pierwszy w 1996 w trakcie obchodów 40-lecia Piwnicy pod Baranami. Twórca i dyrektor Festiwalu - Witold Wnuk, zainspirowany przez legendarnego Piotra Skrzyneckiego, przedstawił w lipcu całomiesięczną serię codziennych koncertów w Piwnicy.

Z roku na rok Festiwal powiększał swoją formułę prezentując, obok codziennych koncertów w Piwnicy pod Baranami, koncerty w Filharmonii, Operze Krakowskiej, Radio Kraków, Centrum Manggha, ICE Krakow, Centrum Kijów i wszystkich klubach jazzowych Krakowa.

Od roku 2000 organizowane są wielkie plenerowe koncerty i wydarzenia - jak Niedziela Nowoorleańska i Noc Jazzu. Obecnie festiwal jest największym polskim festiwalem jazzowym i jednym z większych w Europie.

Tegoroczna, XXII edycja festiwalu zapowiada się niezwykle interesująco. Wystąpią na nim gwiazdy największego formatu:

57 Krakowski Festiwal Filmowy „Chavela” – relacja

Wybierając się na projekcję filmu Chavela w konkursie DocFilmMusic, 57 Krakowskiego Festiwalu Filmowego, znałem dość dobrze twórczość Chaveli Vargas. Jednak poznanie jej biografii sprawiło, że te piosenki odbieram dziś zupełnie inaczej.

Uważam, że filmy biograficzne o muzykach są doskonałym dodatkiem do tego co możemy usłyszeć. Poznanie ich życia powoduje, że zupełnie inaczej i zdecydowanie głębiej odbieramy ich twórczość. Osobiście staram się czytać literaturę biograficzna a jak się uda filmy dokumentalna – niekiedy fabularne. W moim przypadku było tak między innymi w odniesieniu do Czesława Niemena (Sen o Warszawie) Milesa Davisa (Miles Davis i ja) czy Leona Russella (A Poem Is A Naked Person – w czasie ubiegłorocznej edycji DocFilmMusic Krakowskiego Festiwalu Filmowego).

Nie inaczej było w odniesieniu do Chaveli Vargas. Świat zna ją głównie dzięki filmom Pedro Almodovara i romansowi z Fridą Kahlo. Tymczasem jej długie, 93 letnie życie, to fantastyczna i magiczna opowieść. I taka właśnie była Chavela – fantastyczna i magiczna … i tego nie wymyśliłem ja, tą kwestie wypowiada w filmie sam Pedro Almodovar, Jej wielki przyjaciel, fan i wielbiciel.

Jej życie było bardzo barwne i pełne, jak się to mówi w środowisku filmowym “nagłych zwrotów akcji”. Autorzy filmu stanęli przed wielki wyzwaniem – jak w czasie 90 minut zmieścić 93 lata burzliwego i pełnego zdarzeń życia. Ja, nie zamierzam opisywać tu życia i kariery Chaveli Vargas. Zrobię to w wielkim skrócie, głównie aby zachęcić czytelników do oglądnięcia tego filmu (nie wiem jak będzie z jego dostępnością po Festiwalu)

Chavela Vargas, właściwie Isabel Vargas Lizano urodziła się w 1919 roku w San Joaquín de Flores w Kostaryce. Jej dzieciństwo jest koszmarem, rodzice widząc, że jest inna nie akceptują jej, miejscowy ksiądz zakazuje jej wejścia do kościoła. Po rozwodzie rodziców Chavelę wychowuje wujostwo. Mając 14 lat ucieka do Meksyku, który mieszkańcom Kostaryki jawi się jako kraina szczęśliwości. Pierwsze lata to walka o przetrwanie, dorywcze prace i śpiewanie w lokalach o nie najlepszej reputacji. Wszystko zmienia znajomość z José Alfrede Jiménezem, pieśniarzem i kompozytorem, ówczesną gwiazdą muzyki “ranchera”. To specjalne utwory dedykowane samotnym kowbojom (czyli robotnikom rolnym). Pełne tkliwości utwory o miłości, głównie niespełnionej i tragicznej. Chavela wpisuje się w ten styl, jednocześnie tworząc swoją własną sztukę interpretacji. W odróżnieniu od tkliwych i cukierkowych interpretacji, jej są surowe, pełne żaru, energii i emocji. Ubiera się w męskie stroje i charakterystyczne poncho. Staje się lokalną a później meksykańską gwiazdą. Prowadzi życie artystycznej bohemy, będące niekończącą się nocną imprezą z ogromną ilością alkoholu.

Choroba alkoholowa powoduje, że jej kariera bardzo szybko się kończy a gwiazda pozostaje bez środków do życia. Stan taki trwa kilkanaście lat po czym Chavela wychodzi z nałogu … ! Ona sama twierdzi, że to za sprawą meksykańskich szamanów, których odwiedziła, jej ówczesna partnerka uważa, że zrobiła to dla niej. Później następuje powolny i trudny powrót na scenę. Na szczęście pojawia się kilka osób, które doceniając jej talent, powodują, że staje się gwiazdą nie tylko meksykańskich ale również światowych estrad. Występuje między innymi w paryskiej Olimpii i Carnegie Hall. Największą zasługę ma tu Pedro Almodovar, jej muzyka pojawia się w filmach „Kika”, „Kwiat mego sekretu”, „Drżące ciało”. Zagrała również we Fridzie Julie Taymor a Werner Herzog obsadził ją w roli indiańskiej szamanki w filmie „Krzyk kamienia”

Tyle pokrótce o 93 letnim życiu Chavela Vargas. Jej twórczość przepojona jest uczuciami i emocjami. Jej piosenki są właściwie spektaklami, w których bardzo sugestywnie odgrywa ich treści. Należę do fanów Chaveli Vargas, teraz podziwiam ją jako człowieka. W końcowych sekwencjach filmu, u schyłku życia wypowiada słowa, które chciałbym zadedykować wszystkim:

Jeśli żyjesz w zgodzie z samym sobą – zwyciężysz …

Film zrealizowany jest w konwencji “jedynie słusznej” dla filmów biograficznych. Piszę to bez cienia złośliwości. Ta konwencja to fragmenty wywiadów z bohaterką i osobami z jej życia. Wszystko ilustrowane fragmentami występów i zdjęciami. W tym przypadku zostało to zrobione w sposób doskonały. Powstał klasyczny film biograficzny a osobowość bohaterki + perfekcyjna produkcja sprawia, że w mojej ocenie film jest wybitny.

Uważam, że to obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników muzyki. Ale nie tylko muzyki, życiorys Chaveli Vargas polecam wszystkim …

 

Projekcja w ramach konkursu  DocFilmMusic, 57 Krakowskiego Festiwalu Filmowego.
Więcej informacji na temat Festiwalu:

 
Foto: By Raúl SerranoFlickr: Chavela Vargas y La Banda de Tlayacapan., CC BY-SA 2.0, Link