Koncert Tureckiej Muzyki Ludowej

Tureckie Klimaty zapraszają na 3-godzinny WIECZÓR Z TURECKĄ MUZYKĄ I TAŃCEM, który odbędzie się w Krakowie już po raz 4-ty. Tym razem w klubie Lizard King, na ul. Św. Tomasza 11A, w niedzielę 25 maja 2014, o godz. 20.00, wejście na koncert od godz. 19.00.

turkceW programie koncert tureckiej muzyki ludowej, podczas którego usłyszymy tradycyjne pieśni zwane Türkü i wpadające w ucho melodie w akompaniamencie sazu i innych tureckich instrumentów oraz będziemy się razem bawić tańcząc Halay, Misket i Roman. Tym razem wspomnianej zabawy będzie jeszcze więcej, bowiem każdą z 3 części koncertu zakończymy taneczną muzyką. Podczas koncertu nie zabraknie także pokazu tureckich tańców ludowych, takich jak Harmandalı czy Halay.

W lokalu będzie także dostępna w sprzedaży turecka wódka anyżowa Rakı.

Koncert w wykonaniu:
Çınar Timur – bağlama, mey, ney, kaval, lavta, cura, zil, vocal
Nedim Burak Demirbay – vocal, bendir, darbuka, davul
İrfan Öztekin – bağlama, vocal
Kerim Tunç – vocal, bağlama

Pokaz tańca w wykonaniu:
Joanna (Tureckie Klimaty)
Sezer Yurtsever
Małgorzata Kędzior

więcej informacji

Time Of Tales

time_of

„Time Of Tales” Zespół powstał w Mielcu jesienią 2009 roku inspirowany takimi kapelami jak Ensiferum, Eluveitie, Korpiklaani oraz wieloma innymi z szeroko pojętego gatunku folk-viking-metal. Niestety częste zmiany muzyków uniemożliwiały koncertowanie oraz nagranie materiału.
Podczas chwilowej stabilizacji w składzie zespołu, na przełomie roku 2012/2013 „Time of Tales” zagrało kilka koncertów zyskując uznanie wśród fanów muzyki folk-metal. Niestety radość nie trwała długo, ponieważ w lutym 2013 roku Grzegorz Szaro (klawisze) postanowił odejść z „Time of Tales” pozostawiając członków zespołu w bardzo trudnej sytuacji.
Zespół postanowił poeksperymentować z instrumentami folkowymi i do współpracy został zaproszony Piotr Występek (tin whistle, flet irlandzki) oraz Natalia Burek (skrzypce). W nowym składzie zespół próbował unowocześnić stary materiał i na nowo ruszyć z koncertami. Jednak kompozycje nie brzmiały tak, jak oczekiwali tego członkowie zespołu.
W październiku 2013 nastąpił przełom , szeregi zespołu opuścił Łukasz Frask (perkusja) i Natalia Burek (skrzypce). Na miejsce perkusisty wszedł Piotr Ungeheuer (Ojciec Dyktator, Preludium) natomiast Piotr Występek przedstawił swoje nowe pomysły na utwory, gdzie flet irlandzki i tin whistle są jedynymi instrumentami folkowymi . W nowym składzie zespół zabrał się poważnie za pracę nad kompletnie nowym materiałem, czego owocem jest EPka „Enter The Gates” wydana w 1 marca 2014.
Płyta spotkała się z dużym zainteresowaniem środowiska folk-metalowego w Polsce (i nie tylko). Na chwile obecną zespół może się pochwalić występami przed takimi gwiazdami sceny folk-metalowej jak Percival Schuttenbach czy Litvintroll oraz kilkoma audycjami radiowymi w których Time of Tales było prezentowane. Zespół obecnie pracuje nad nowym materiałem na LP oraz koncertuje, poszukując sponsora i wydawcy.

Skład:

Grzegorz Słomba – gitara prowadząca, wokal
Tomasz Frask – gitara rytmiczna
Piotr Występek – tin whistle, flet irlandzki
Bartosz Majerski – bas
Piotr Ungeheuer – perkusja

[separator type=”top”][/separator]

Zespół wystąpi w koncercie „III Piracka Impreza” w krakowskim klubie Lizard King 29 maja 2014 roku o godzinie 19.30 (Muzyczny Kraków jest patronem medialnym tego wydarzenia)

źródło informacji:
profil zespołu na Facebook | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Pieśni wielkich równin …

Pieśni indiańskie, to nie tylko piosenki do śpiewania przy ognisku. Są one tak magiczne jak indyjskie mantry w sanskrycie a ich działanie jest tak samo mocne.

Czajownia zaprasza na warsztaty pieśni indiańskich prowadzony przez Agnieszkę Dziedzińską. Warsztat rozpoczną się od krótkiej charakterystyki ceremonialnych pieśni Indian Lakota i ich symboliki. Po krótkiej rozgrzewce, będziemy się uczyć jednej pieśni. Całość zakończy się krótką medytacją przy dźwiękach i śpiewach.

Zapraszamy wszystkich, których interesują tradycyjne pieśni, kultura Indian oraz tych którzy jeszcze nie wiedzą, że je kochają. Wszystkich, którzy lubią śpiewać i nawet tych, którzy myślą, że im to nie wychodzi.

Agnieszka Dziedzińska, z wykształcenia lingwistka, jest znawczynią pieśni tradycyjnych. Od wielu lat działa w Fundacji Kultur Rdzennych „Orzeł Kondor Koliber”. Warsztaty planowane są na godzinę 13:00 do 14:30 24.05.2014, w przypadku dużej ilości chętnych zostanie otworzona druga grupa od 15:00.

Herbaciarnia Czajownia, Kraków, ulica Józefa 25. Cena warsztatów: normalny: 30zł, studencki: 20zł

Oprócz udziału w warsztatach można skorzystać z innych uroków Czajowni, sugerujemy zamówienie herbaty w barze.

[separator type=”top”][/separator]

UWAGA! MR. BAKER

ginger_baker_1Dobiega końca wiosenna edycja DocFilmMusic 2014 – ekskluzywnego przeglądu inspirowanego konkursem dokumentów muzycznych Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Bohaterem ostatniego pokazu, który odbędzie się we wtorek, 20 maja, o godzinie 19.00 w Małopolskim Ogrodzie Sztuki, będzie legenda perkusji Ginger Baker.

Ginger Baker z gry na perkusji potrafił uczynić porywający spektakl. Jemu muzyka rockowa zawdzięcza spotkanie z rdzennymi afrykańskimi rytmami (m.in. w 1971 roku nagrywał z Nigeryjczykiem Felą Kutim). Ma za sobą występy z Erikiem Claptonem w grupach Cream i Blind Faith oraz karierę solową. Nazywany „potworem rocka”, Baker słynie z ekscentrycznej osobowości i burzliwej biografii. Na perkusji zaczął grać przez przypadek, a został jednym z najlepszych rockowych perkusistów w dziejach tego gatunku. Mimo podeszłego wieku nie przestaje zaskakiwać swym temperamentem i kontrowersyjnymi poglądami.

Jay Bulger, reżyser prezentowanego we wtorek dokumentu, poznał Bakera podczas przygotowywania artykułu na jego temat dla magazynu Rolling Stone. Spotkanie to przerodziło się w wielogodzinny wywiad, przeprowadzony z muzykiem podczas trzymiesięcznego pobytu dziennikarza w odciętej od świata posiadłości Bakera w RPA. Podczas ubiegłorocznego Krakowskiego Festiwalu Filmowego został uhonorowany Grand Prix konkursu dokumentalnych filmów muzycznych.

Bilety w cenie 8 złotych do nabycia w Małopolskim Ogrodzie Sztuki (ul. Rajska 12).

Organizatorami  Festiwalu są:

  • Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie – Małopolski Ogród Sztuki
  • Kino Pod Baranami
  • Krakowski Festiwal Filmowy

Dla mnie Ginger Baker jest kimś wyjątkowym. Był członkiem legendarnego i zjawiskowego zespołu „Cream” (… czyli śmietanka). Trzech muzyków wyznaczało kierunek rozwoju muzyki rokowej. Słuchając ich dzisiaj nie mogę zrozumieć jak można było grać taką(!) muzykę. Dla mnie ta grupa, ich zasługi, porównywalne są tylko z osobowością Jimmiego Hendrixa. Poniżej próbka. Muzyka rokowa w czystej postaci …

źródło informacji:
materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Zabłocie Dobrze Rockujące

W ramach Festiwalu Kultury i Mediów „Polikultura” organizowanego przez studentów Zarządzania Mediami i Kulturą na Uniwersytecie Jagiellońskim, 30 maja 2014 roku, krakowskim Milestone Jazz Club odbędzie się koncert „Zabłocie Dobrze Rockujące„. Kraków ulica Nadwiślańska 6 (Hotel Qubus), rozpoczęcie o godzinie 20.30 [wstęp wolny]

Polikultura to festiwal organizowany przez Instytut Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego. Druga edycja wydarzenia odbędzie się w dniach 29 maja – 2 czerwca 2014 roku na krakowskim Zabłociu.
Pierwszy Festiwal Kultury i Mediów odbył się 25 maja 2013 roku w Centrum Kultury “Rotunda”. Poprzedzony licznymi zapowiedziami i podsumowany przychylnymi relacjami w mediach, gościł kilkudziesięciu artystów z Polski i zagranicy oraz ponad pół tysiąca odbiorców. Pierwsza edycja nie posiadała odrębnej marki ani tematyki. Od roku 2014 marką festiwalu jest Polikultura, a tegoroczny temat przewodni to “Zabłocie Punkt Zwrotny”.

W koncercie udział wezmą:

Miła Nuszka – to zespół stworzony przez Michała Łanuszkę, wokalistę i kompozytora, absolwenta krakowskiej PWST. Artysta wydał dwie solowe płyty – „Bieski Idiota” (2009) oraz “A miało być tak pięknie” (2012). Wyróżniany nagrodami za swój talent i twórczość, postanowił zrealizować projekt, do którego zaprosił wybitnych polskich muzyków – basistę Pawła Wszołka, perkusistę Szymona Madeja oraz gitarzystę Jacka Długosza, związanych z krakowską oraz katowicką Akademią Muzyczną. Obecnie pracują razem nad wydaniem debiutanckiej płyty.

Ostatni w Raju – to zwycięska kapela studencka tegorocznego konkursu na support gwiazdy wieczoru wydarzenia „Zabłocie dobrze ROCKujące”. Zespół powstał w 2010 roku, jednak ostateczną formę przyjął w roku 2013. Jak można przeczytać na ich oficjalnej stronie na Facebook’u: „Stawiamy na proste rozwiązania, bo przekombinowane rzeczy to nie rock n’ roll. Dla nas to nie przelotna moda tylko sposób na życie. Coś co napędza nas każdego dnia. Chcemy bawić się na naszych koncertach i chcemy przekazywać ludziom pozytywną energię. Muzyka i gra w zespole to styl życia oraz stan świadomości. W skrócie, zespół pije dużo gorzoły i gra sporo koncertów.”

Subline –  to Bartosz Wiśniewski, 21-letni wokalista który formację stworzył od podstaw w roku 2013 wraz z Konradem Brzykcy. Zaczynał od gry na gitarze, a jego podróż po muzycznym świecie obejmowała takie etapy, jak gra na harmonijce ustnej, pianinie czy cytrze. Obecnie postawił na wokal, którego uczy się od 2011 roku w szkole muzycznej. Inspiracje, jak sam mówi, czerpie z muzyki bluesowej, soulowej, ale także hardrockowej.

Więcej informacji i pełny program Festiwalu:

PLAKAT_KONCERT

źródło informacji:
materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

III Piracka Impreza

Już po raz trzeci w krakowskim klubie „Lizard King” odbędzie się „Piracka Impreza”. Rejs rozpocznie się o godzinie 19:00, dnia 29 maja. W jego trakcie zawiniemy do kilku portów – znanej już Wam Tortugi, gdzie usłyszycie ciężkie pirackie brzmienia w wykonaniu Baksztagu; równie mocnych wrażeń dostarczy tam folk-metalowy Time of Tales; zaś muzyka Banshee zabierze nas wszystkich do portów i pubów irlandzkich. Trudno jednak przewidzieć, gdzie wylądujemy wraz z załogą Znienacka! Aby zamustrować się na „Lizard Kingu”, należy uiścić myto w wysokości 10 złotych dublonów.

Wystąpią:

  • BAKSZTAG (pirate heavy metal – Kraków)
  • TIME OF TALES (folk metal – Mielec)
  • BANSHEE CELTIC BAND (folk/muzyka akustyczna/muzyka celtycka – Kraków)
  • ZNIENACKA PROJECT (szanty/folk morski – Wrocław)

źródło informacji:
materiały prasowe organizatora | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

Brel Raz Jeszcze

Jacques Brel-2 1963
Jacques Brel – 1963
Monodram „BREL RAZ JESZCZE” – śpiewany monodram Janusza Zbiegieła,  otrzymał Główną Nagrodę Festiwalu Aktorskiego w teatrze “Rampa” w Warszawie oraz Grand Prix Du Festival Internationale De La Chanson Francaise De Colombe 2004 –Francja.
Janusz Zbiegieł jest związany z teatrami we Francji i “Internationales Theater” we Frankfurcie oraz z krakowskim Teatrem Piosenki Francuskiej. Spektakl śpiewany w języku francuskim, wsparty listami Brela do jego żony, cieszący się zasłużoną popularnością u widzów oraz znakomitymi recenzjami, zarówno w prasie polskiej jak i zagranicznej. Opiekę artystyczną nad spektaklem sprawuje Krystyna Janda.

Kocham piosenkę francuską, dlatego ją wykonuję. Gdzieś w pewnym momencie stwierdziłem, że poświęcę się tej piosence i że zrezygnuję z zawodu aktorskiego. Opuściłem mój teatr „Bagatela” w Krakowie po to, aby udać się do Paryża na stypendium piosenkarsko-aktorskie. Miałem niezwykłe szczęście, ponieważ dostałem się do jednej z lepszych szkól piosenkarskich – i tam, w trakcie pracy, uświadomiono mi, że dobrze robię, że śpiewam piosenkę francuską i zasugerowano mi przygotowanie piosenek z repertuaru Brela.
Wszędzie znają i chcą przeżywać nastrój Brela pisany muzyką, słowem i interpretacją jego utworów. Czasem zdarza się coś zaskakującego… W Japonii, kiedyś w czasie mojego recitalu, grupa Japończyków cały czas ruszała ustami… Oni – i tu się sam zdumiałem – powtarzali słowa piosenek Brela. Oni je znali…
Czy piosenki Brela się zestarzały? Przenigdy! Jego popularność rośnie. Dopomina się o niego Ameryka, Rosja i Europa. W tej chwili jest jakiś renesans na tego typu śpiewanie we Francji. Znowu zapełniają się kabarety, małe salki, w których wykonuje się piosenki aktorskie. Pasja Brela zaraża. – Janusz Zbiegieł

Restauracja Hotelu Gródek, Kraków, ul. Na Gródku 4, 23 maja 2014, godzina  20.00

źródło informacji:
Niteline Jazz | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.

O Wesołej Wdówce i nie tylko…

Jeszcze kilka lat temu w Krakowie przy ul. Lubicz była scena teatralna gdzie grano operetki, pamiętam wiele miłych wieczorów spędzonych w tym miejscu, i chociaż na widowni słychać było sunące po szynach krakowskie tramwaje, to jednak trochę żal tamtego miejsca, tamtych czasów. Dziś stoi w tym miejscu nowy gmach Opery Krakowskiej, która jeszcze niedawno nie miała swojej teatralnej siedziby. Bardzo się cieszę że Opera ma już swój własny budynek. Szkoda tylko że nie są grywane w Krakowie przy ul. Lubicz tak często operetki jak dawniej. A przecież operetka w Krakowie ma bogatą tradycję, śpiewały w Krakowie takie primadonny jak Barbara Kostrzewska, Wanda Polańska. Myślę sobie, że przydałaby się druga scena muzyczna, operetkowo-musicalowa. Kraków to przecież Kulturalna stolica Polski /moim zdaniem oczywiście/.

"Wesoła Wdówka" - wiedeński plakat z 1906 roku.
„Wesoła Wdówka” – wiedeński plakat z 1906 roku.

Na szczęście jest autostrada z Krakowa do Katowic i Gliwic i w ciągu zaledwie godzinki można dotrzeć do Gliwickiego Teatru Muzycznego, który jako jeden z nielicznych Teatrów Muzycznych w Polsce kultywuje i pielęgnuje wspaniałe tradycje operetkowe, choć uważam że Operetek grają zdecydowanie za mało, no powiedzmy niezbyt często. A przecież mają w repertuarze wspaniałe tytuły: Zemsta Nietoperza, Ptasznik z Tyrolu, Hrabina Mariza i oczywiście najwspanialsza pozycja operetkowego repertuaru „Wesoła Wdówka” F. Lehara. Wesoła Wdówka to najczęściej grywana w teatrach nie tylko operetkowych ale i operowych pozycja klasyki gatunku jakim jest OPERETKA. Jestem częstym gościem GTM, jak pewnie wielu czytelników wie, że w Warszawie nie mamy klasycznego teatru operetkowego, został w tak okrutny sposób zlikwidowany i na klasykę operetkowa trzeba wybierać się do innych miast w Polsce. Jest co prawda Teatr Muzyczny Roma, ale to już nie to samo co kiedyś. Gra się teraz przez 2-3 lata jeden tytuł musicalowy, a to dla mnie miłośnika prawdziwego teatru zdecydowanie za mało. Czasem w Sali kongresowej są organizowane przez prywatne agencje spektakle operetkowe, 2-3 razy w roku. Tragedia że nie ma Operetki w Warszawie, cóż przecież Warszawa to nie jest stolica polskiej Kultury /moim zdaniem/ raczej Kulturalna prowincja. W Teatrze Muzycznym ROMA nie bywam, fatalne nagłośnienia, dykcja i poziom wokalistów pozostawia wiele do życzenia… może kiedyś o tym szerzej napiszę, ale póki co wróćmy do Wdówki…

Baron Mirko Zeta, poseł księstwa Pontevedry we Francji, nie wie jak zatrzymać w ojczyźnie pieniądze Wdówki, ich strata spowoduje katastrofę, może nawet bankructwo księstwa. Hanna Glawari, dziedziczka fortuny po zmarłym mężu bankierze, przyjeżdża do Paryża, najwyraźniej po to, by rzucić się w wir wielkomiejskich uciech i znaleźć kogoś, kto pocieszy ją we wdowieństwie. Małżeństwo trwało tylko 8 dni i Hanna została sama w ogromnym smutku / no może nie do końca/ i z ogromnym majątkiem … są jeszcze jednak prawdziwi mężczyźni na tym świecie, którzy odchodząc pozostawiają po sobie coś / 20 milionów / na otarcie łez. Dzielni dyplomaci gotowi są poświęcić się dla ojczyzny i stanąć w szranki, by zdobyć rękę wesołej wdówki oraz jej… majątek, dla ojczyzny oczywiście. To arcytrudne zadanie może tylko wykonać hrabia Daniłło, sekretarz poselstwa, choć jak sam przyznaje, wydać 20 milionów to i owszem, ale je zdobyć? Tym bardziej że, Hanna okazuje się jego dawną, wielką, utraconą miłością i duma nie pozwala hrabiemu ubiegać się o jej pieniądze. Przyrzekł sobie że nie usłyszy z jego ust słowa kocham Cię… No cóż wydawać by się mogło, że los Pontewedry i jego bankructwo jest przesądzony, tak jak los Hanny i Daniłły, jedna jak to w operetkach bywa staje się inaczej i chociaż „Usta milczą, to dusza śpiewa…”

Zapraszam Państwa na wspaniałą inscenizację „Wesołej wdówki” do GTM w której usłyszycie Państwo takie operetkowe przeboje jak „Wilio, ach Wilio…” czy najsłynniejszy duet miłosny „Usta milczą, dusza śpiewa…” Naprawdę warto to zobaczyć. O bardzo sprawną realizacje spektaklu zatroszczyli się: Maria Sartova – reżyseria Wojciech Rodek, – kierownictwo muzyczne dekoracje: Barbara Kędzierska, kostiumy Tatiana Kwiatkowska, reżyseria światła: Dariusz Pawelec a choreografię zrealizowała Zofia Rudnicka W popisowej roli Hanny Glawari możemy podziwiać m.in. Jolantę Kremer, jedną z najbardziej ulubionych przeze mnie śpiewaczek. To prawdziwy brylant operetkowy. Jolanta Kremer kultywuje najlepsze tradycje operetkowe, to prawdziwa gwiazda i filar GTM. Swoją osobowością sceniczną przypomina mi prawdziwe primadonny takie jak Wanda Polańska i Elżbieta Ryl-Górska czy Barbara Nieman. Pojawienie się Jolanty Kremer na scenie powoduje dreszczyk emocji i za nim zacznie śpiewać wiadomo już, że na scenie pojawiła się gwiazda. To niezwykle rzadko spotykane uczucie. I chociaż czasy primadonn dawno i bezpowrotnie przeminęły, to Jolanta Kremer jest Primadonną w każdym aspekcie wokalno-aktorskim i osobowościowym. A jak już zaśpiewa… to wierzcie mi Państwo, często przechodzą mnie ciarki po plecach. Ale o tym przekonajcie się Państwo osobiście.

Jolanta Kremer jest absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Katowicach, gdzie uczyła się w klasie śpiewu prof. S. Marciniak-Gowarzewskiej. Zadebiutowała rolą Wiktorii w operetce P. Ábraháma Wiktoria i jej huzar w 1993 roku w Operetce Śląskiej w Gliwicach. Jeszcze jako studentka brała udział w kursach wokalnych, gdzie miała okazję kształcić głos pod kierunkiem E. Podleś i prof. J. Marchwińskiego. Uczestniczyła też w kursie mistrzowskim prof. A. Orlowitza w Weimarze. Bierze udział w wielu koncertach w Polsce i za granicą. Często jest gwiazdą Festiwalu w Supraślu. Współpracuje z wieloma Filharmoniami w Polsce. Laureatka Nagrody Artystycznej Dyrektora GTM za sezon 2002/2003 oraz Nagrody Prezydenta Miasta Gliwice w dziedzinie kultury za rok 2003.
Perfekcyjne wykonanie partii Hanny Glawarii w „Wesołej Wdówce” przez Jolantę Kremer po prostu wbiło mnie w fotel. Od lat nie słyszałem tak cudownego, finezyjnego wykonania tej partii. Jej głos po prostu stworzony jest do wykonywania tego typu partii operetkowych, a tak misternie wykończonego piana z wysokim C w Willi nie słyszałem od czasów Operetki Warszawskiej. Brawa i ukłony z wielka admiralicją dla Jolanty Kremer. Jolanta Kremer to nie tylko wspaniała Wesoła Wdówka Jestem również pod wrażeniem wykonania przez Panią J. Kremer partii Rozalidy w Zemście Nietoperza J. Straussa, którą wielokrotnie oglądałem w GTM i śmiało mogę powiedzieć że Jolanta Kremer kunsztem wokalnym dorównuje w tej właśnie roli Barbarze Nieman – jednej z najwybitniejszych polskich śpiewaczek, solistce Teatru Wielkiego w Warszawie, prywatnie żony Stefana Rachonia, mojej ulubionej odtwórczyni właśnie tej roli z dawnych lat. Cóż mogę dodać, Pani Jolanto, trzymam kciuki za Pani dalszą karierę i życzę wielu wspaniałych ról. A gdybyście się Państwo wybierali go GTM na „Wesoła Wdówke” F. Lehara to koniecznie z Jolantą Kremer w roli głównej oraz z Michałem Musiołem w roli hrabiego Daniłły. Oboje rewelacyjni w tych rolach. I bardzo Wam za to dziękuję.

Post scriptum
Kilka dni temu podziwiałem Jolantę Kremer w roli Matki Przełożonej i Elsy Schreder w nowej inscenizacji GTM – Dźwiękach muzyki, a Michała Musioła w roli kapitana von Trappa, ale o tym wspaniałym widowisku napiszę następnym razem, zapraszając Państwa ponownie do GTM na spotkanie z muzyką, tym razem… musicalową.

Miesiąc Fotografii w Krakowie 2014

mf_krak_2014Miesiąc Fotografii w Krakowie 2014 potrwa od 15 maja do 15 czerwca. Tegoroczna edycja festiwalu – zatytułowana Re:Search – została przygotowana we współpracy z zaproszonym przez nas niezależnym kuratorem, fotografem i wydawcą magazynu o fotografii SEESAW, Aaronem Schumanem.

W 2014 roku Program główny festiwalu skoncentruje się na relacji między fotografią a wiedzą (lub niewiedzą), poddaje analizie możliwości poznawania otaczającego nas świata przez fotografię. Zaprezentujemy zarówno projekty, które potwierdzają ten potencjał, jak i takie, które sprytnie kwestionują przekonanie, że wszystko, co wygląda na naukowe musi być prawdziwe. Pokażemy jak poprzez fotografię można poszukiwać faktów i znaczeń oraz jak można je interpretować.

Program główny

Na Program Główny MFK2014 złoży się 9 wystaw niezwykłych i uznanych artystów, w wielu przypadkach prezentowanych w Polsce po raz pierwszy. Ostatnie obrazy Trevora Paglena (Galeria Starmach) to projekt będący próbą fotograficznego opisu rzeczywistości; Kolekcja obrazów Taryn Simon (MOCAK) eksploruje pozornie neutralny wątek porządkowania wiedzy o świecie; wystawa Lektury dodatkowe to przekrojowa prezentacja dotychczasowej twórczości brytyjskiej artystki Clare Strand (Muzeum Narodowe w Krakowie, Kamienica Szołayskich); Hotel Oracle Jasona Fulforda będzie zagadką dla festiwalowej publiczności i zachętą do poszukiwania wiedzy ukrytej; punktem wyjścia dla wystawy zatytułowanej Estetyka forensyczna (Galeria Pauza) jest przekonanie, że fotografia prowadzi do prawdy; wystawa FOLK. Etnografia osobista (MEK) toosobista opowieść Aarona Schumana o podążaniu tropem własnych wspomnień oraz obiektów z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie; projekt Walker Evans. Fotografia prasowa (MOCAK) pokaże festiwalowej publiczności inne oblicze jednego z najsłynniejszych fotografów XX wieku; stworzony przez kuratora Wojciecha Nowickiego esej wizualny Promieniowanie (Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha) traktował będzie o relacji między fotografią badawczą a artystyczną; tegoroczna Sekcja eksperymentalna przyjmie formę wystawy (Oddźwięki, Bunkier Sztuki), w ramach której kurator Jakub Woynarowski poszukuje odpowiedzi na pytanie, czy w obrazie fotograficznym tkwi potencjał oddziaływania na zmysły inne niż tylko wzrok.

Sekcja ShowOFF

W ramach festiwalu również ciesząca się dużym zainteresowaniem publiczności Sekcja ShowOFF. Na tę część programu Miesiąca Fotografii w Krakowie złoży się 8 wystaw młodych artystów wybranych w otwartym konkursie spośród nadesłanych zgłoszeń, w tym rekordowej liczby aplikacji z zagranicy. Jury w składzie: Nicolas Grospierre, Gunia Nowik i Patrick Komorowski, Ewa Tatar, Agata Ubysz, poszukując nowych zjawisk we współczesnej fotografii, wybrało ośmiu Laureatów (lub zespołów twórczych). Są nimi w tym roku: Daniela Dostálková, Lucian Bran, kolektyw Zbiór Pusty (Paweł Błęcki, Wiktoria Bukowy, Maciej Stachowiak), Diana Lelonek i Marek Kucharski, Przemek Branas, Irenka Kalicka, Monika Krzynówek i Dominika Gęsicka. Laureaci wspólnie z kuratorami pracują obecnie nad ostatecznym kształtem swoich wystaw oraz sposobem i miejscem prezentacji prac.

Więcej informacji i pełny program Miesiąca Fotografii w Krakowie 2014:

źródło informacji:
strona internetowa Miesiąca Fotografii w Krakowie | dokładamy wszelkich starań aby szanować prywatność i prawa autorskie. Jeśli jednak nasza publikacja narusza czyjeś prawa, prosimy o informację – treść zostanie bezzwłocznie usunięta.